Jak nie zginie ludzkość

Wydawnictwo: Solaris
6,81 (16 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
2
7
6
6
3
5
0
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7590-014-9
liczba stron
232
język
polski
dodała
Deimon

Zimniak przedstawia w 20 artykułach spójną, miejscami przerażającą, ale w sumie optymistyczną wizję świata bliskiej i odległej przyszłości. Prognozy są mocno zakotwiczone w nauce i ziemskich realiach, lecz autor za każdym razem szykuje niespodziankę i szybko wynosi czytelnika na wysoką orbitę, skąd roztacza się widok zapierający dech. Wszystkie przewidywania, choć uskrzydlone pisarską...

Zimniak przedstawia w 20 artykułach spójną, miejscami przerażającą, ale w sumie optymistyczną wizję świata bliskiej i odległej przyszłości. Prognozy są mocno zakotwiczone w nauce i ziemskich realiach, lecz autor za każdym razem szykuje niespodziankę i szybko wynosi czytelnika na wysoką orbitę, skąd roztacza się widok zapierający dech. Wszystkie przewidywania, choć uskrzydlone pisarską wyobraźnią, pozostają jednak do końca logiczne i uzasadnione, bazując na trzech niezmiennych wyznacznikach życia: polowaniu, zawłaszczaniu terytorium i prokreacji.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 951
Mamerkus | 2012-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2012

"Oddychamy, obserwujemy, rozmawiamy, myślimy, komunikujemy się - czyli po prostu żyjemy, nie do końca zdając sobie sprawę, w jak zadziwiające procesy została uwikłana materia, z której zbudowane są nasze organizmy. Zamieszkujemy cywilizacyjną niszę, a więc swoisty świat równoległy, gdzie na co dzień zajmujemy się wzajemnymi relacjami, korzystamy z technologii lub ją ulepszamy, albo kierujemy percepcję na destylat z tych obu aktywności, czyli kulturę. Coraz mniej ludzi ma kontakt z naturą, a jeśli już, to raczej z pozycji mody z poprawką kulturową, formułując wrażenia np. w taki sposób: o, jaki ładny widok, jakie puszyste zwierzątko, jaka fatalna pogoda! Innymi słowy, egzystujemy w sztucznym świecie piętrowej kreacji, wytworzonym przez cywilizację i świadomość, celowo dystansując się od wiedzy co mamy pod skórą i jak to funkcjonuje, a także od kontemplowania niewiarygodnej sytuacji, w której kilkadziesiąt kilogramów węgla, wodoru, azotu, tlenu, fosforu i innych pierwiastków połączyło się w specyficzny sposób najpierw na poziomie molekularnym, a potem makroskopowym, aby w końcu stać się ostoją świadomości istnienia."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czasami kłamię

Są trzy rzeczy, które powinniście wiedzieć o tej książce: 1. Jest napisana prostym językiem, co sprawia, że szybko się ją czyta, a także pozwala wczuć...

zgłoś błąd zgłoś błąd