Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Franciszkanin z SS. Prawdziwa historia Gereona Goldmanna OFM

Tłumaczenie: Olga Martyniak
Wydawnictwo: POLWEN
7,26 (100 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
33
7
24
6
13
5
5
4
2
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Todliche Schatten - trostendes Licht
data wydania
ISBN
978-83-7557-077-9
liczba stron
328
słowa kluczowe
wojna, SS
język
polski
dodała
Magdalena

Ksiądz Goldmann opowiada o własnych, nieprawdopodobnych wojennych przeżyciach, o tym, jak wielokrotnie unikał niemal pewnej śmierci oraz o diabelskim prześladowaniu, jakie dotykało jego i innych żołnierzy -katolików z powodu ich wiary. Z opowieści tej wyłania się wyjątkowe świadectwo o dziełach Bożej Opatrzności i nieśmiertelnej mocy miłości, modlitwy, wiary i ofiary. Ta książka opowiada o...

Ksiądz Goldmann opowiada o własnych, nieprawdopodobnych wojennych przeżyciach, o tym, jak wielokrotnie unikał niemal pewnej śmierci oraz o diabelskim prześladowaniu, jakie dotykało jego i innych żołnierzy -katolików z powodu ich wiary. Z opowieści tej wyłania się wyjątkowe świadectwo o dziełach Bożej Opatrzności i nieśmiertelnej mocy miłości, modlitwy, wiary i ofiary. Ta książka opowiada o działaniu łaski w najtrudniejszych warunkach życia. Fascynująca, chwytająca za serce, prawdziwa, ale zupełnie niewyobrażalna opowieść o kapłaństwie.
o. James V. Schall SI, Uniwersytet Georgetown

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (236)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 230
Sagittaire | 2017-03-18
Przeczytana: 18 marca 2017

Gdyby książka nie była oparta na faktach i przeczytałabym ją jako fikcję, to oceniłabym ją negatywnie głównie z tego powodu, że jest całkowicie nierealna i przekombinowana. Tyle, że to życie na prawdę było i żyło tak zaskakująco. Nie mam też wątpliwości co do prawdziwości zdarzeń - po prostu wierzę, że było jak napisano.
Z drugiej strony, mimo tych wszystkich nieprawdopodobieństw nie czytałam tego życiorysu z zapartym tchem; za dużo relacji z bitew, z pola walki. Praktycznie połowa książki to relacje z frontu.
Ano właśnie z frontu, bo tytuł wprowadza w błąd. Autor na wojnę trafił w trakcie seminarium i przed ślubami zakonnymi (czyli był takim niedoszłym franciszkaninem), a z ss bardzo szybko go wyrzucili, tak że ss-manem to on był tylko w sumie na samym początku (kurs + troszkę). Całą wojnę przeżył jako żołnierz walczący na frontach w Polsce, Rosji, we Włoszech itd. A w sumie nie do końca walczący, ponieważ był sanitariuszem.
Wielki minus za stosunek do zakonnic. Tamte modliły...

książek: 520
Aga | 2016-03-09
Przeczytana: 09 marca 2016

Szperając w bibliotece natrafiłam na tę książkę przypadkowo. Nie przepadam szczególnie za tematyką religijną, jednakże ze względu na tło historyczne zdecydowałam się ją wypożyczyć. I nie żałuje. Książka jest rewelacyjna. Goldmann opisuje swoje losy, dzieje franciszkanina wcielonego w zastępy oddziałów SS. Nie będę zdradzała szczegółów. Powiem tylko tyle, że ta pozycja literacka przypadnie do gustu zarówno osobom zaczytującym się w książkach biograficznym, jak również pasjonatom historii. Naturalny, niewymuszony styl autora sprawia, że książkę czyta się z największą przyjemnością. Polecam

książek: 459
Anna | 2012-02-20
Przeczytana: 19 lutego 2012

Bardzo trudno jest mi ocenić tę książkę, ponieważ ciągle łapię się na tym, że patrzę na SS-mana przez pryzmat tego, co niemieckie wojsko i policja robiły w Polsce za czasów II wojny światowej...
A do oceniania jest dużo. Myślę, że dla osób wyznających wiarę w boga to niesamowity dowód cudu modlitwy, całkowitego zaufania i cierpień zakonników na misjach (przecież obozy niemieckie, w których znalazł się autor przypominały wyglądem i nastawieniem ludzi, odległe wioski do schrystianizowania). Natomiast dla mnie, jako niewierzącej, postawa tytułowego franciszkanina to prawdziwy wzór cnót, wytrwałości i miłości.
Bardzo polecam tę książkę chociażby po to, żeby przekonać się iż II wojna to dla Niemców nie tylko sukcesy, ale również momenty rozdarcia pomiędzy służbą narodowi, a własnym sumieniem i wiarą.

książek: 1147

Jakim cudem to wszystko mogło się wydarzyć? Właśnie cudem! Niezwykły człowiek, niezwykła historia. Przeczytałam ją dzisiaj, poświęcając tej lekturze cały dzień; robiłam krótkie przerwy tylko po to, by zaparzyć kolejną herbatę. Wciąż myślę o ojcu Gereonie i tych ludziach, których spotkał. Opis książki wystarczy, by zachęcić do sięgnięcia po nią. A później Autor już sam się postara o to, byście z zapartym tchem, ze łzami w oczach, niekiedy wybuchając śmiechem, z bijącym mocno sercem i z powracającym wciąż pytaniem "Jak to możliwe!?" nie odłożyli jej, póki nie przeczytacie ostatniego zdania.

książek: 125
Filifionka | 2017-01-12
Przeczytana: 11 stycznia 2017

Kilkanaście dni temu, zachęcona postem, zamieszczonym na facebookowej grupie czytelniczej, sięgnęłam po książkę „Franciszkanin z SS. Prawdziwa historia Gereona Goldmanna OFM”. Bardzo jestem wdzięczna Autorowi tamtego postu za to, że o tej książce napisał, bo dzięki temu przeżyłam coś absolutnie pięknego. Historia Ojca Gereona jest niezwykła. Seminarzysta wcielony do SS, później żołnierz Wehrmachtu, w cudowny sposób doprowadzony do święceń kapłańskich, który będąc żołnierzem nikogo nie zabił, a wielu uratował, nie zgadza się w mojej świadomości z obrazem Niemca z czasów wojny. Udowadnia, że nie można jednoznacznie oceniać wg większości, nie można generalizować. Wszędzie, nawet w najbardziej zdemoralizowanym środowisku można spotkać Człowieka przez duże C. Losy Gereona utwierdzą wierzących w tym, jak wielką siłę daje głęboka wiara w Boga i ile mocy tkwi w modlitwie, niewierzącym zaś, że w każdych warunkach można i warto pozostać człowiekiem, a dobro uczynione innym naprawdę powraca...

książek: 181
ursi | 2013-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2013

Niezwykła książka napisana przez niezwykłego człowieka. Franciszkanin Gereon Goldmann opisał swoje wieloletnie doświadczenie duszpasterskie, które w latach jego młodości przypada na II wojnę światową. Był w tym czasie nie tylko sanitariuszem, ale stanowił też duchową ostoję dla wielu wierzących, wątpiących, rannych, dla których ostatnim pocieszeniem było dobre słowo, modlitwa i hostia. Franciszkanin bardzo wierzył w siłę modlitwy. Dał temu wyraz w wielu przykładach.
Na mnie niesamowite wrażenie zrobiło to, co udało mu się zrealizować w Japonii. Udokumentował swoje dokonania w prowadzonych przez siebie biuletynach.
Warto przeczytać tę książkę choćby dlatego , aby zweryfikować własne priorytety życiowe.

książek: 326

Książka ta znana jest również pod tytułem "Takimi drogami prowadził mnie Chrystus" i to wydanie miałem okazję czytać. Książka ciekawa nie tylko ze względu na świadectwo wiary ale również na świadectwo historyczne. Książka, która pokazuje pokorę i posłuszeństwo, a jednocześnie wolność sumienia- wartości, które obecnie są przedmiotem sporów wypaczających obraz prawdziwego chrześcijaństwa.

książek: 12
Danusia Janko | 2015-03-21
Na półkach: Przeczytane

Wspaniala książka mowiaca o II wojnie światowej .Autor opisuje swoje przezycia Jako kleryk zostal powolany do służby wojskowej w Niemczech.Jest sanitariuszem jego przeżycia sa niesamowite. Traci zdrowie ale ma sile ducha.W tych trudnych czasach zostaje wyswiecony na ksiedza.Swoje zycie poswieca dla drugiego człowieka. Pomaga w ciezkich chwilach wiezniom obozów , pociesza daje wole walki o przetrwanie. Jego zycie to przyklad miłości do drugiego człowieka . Mając 87 lat umiera w zakonie .Jego ojczyzna sa Niemcy

książek: 50
Aleksandra | 2014-10-28
Przeczytana: 28 października 2014

Książka długo leżała u mnie na półce, była w stosunku do niej bardzo sceptycznie nastawiona. Miałam obawy, że zamiast wspomnień z wojny dostanę jakąś filozoficzną papkę która będzie wychwalać chrześcijaństwo na prawo i lewo. Na szczęście przeliczyłam się, w książce dostajemy oprócz wspomnień wspaniałe świadectwo głębokiej wiary oraz obraz człowieka który trafił w bardzo wrogie środowisko, a mimo to niezłomnie podążał za tym w co wierzył. Książka warta przeczytania, jestem niewierząca ale mimo to czytałam z zapartym tchem.

książek: 265
PieprzowyPirat | 2016-03-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Do kroćset! Książka najzwyczajniej w świecie ciekawa. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Przygody franciszkanina Gereona Goldmanna są doprawdy niezwykłe.

zobacz kolejne z 226 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd