Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Franciszkanin z SS. Prawdziwa historia Gereona Goldmanna OFM

Tłumaczenie: Olga Martyniak
Wydawnictwo: POLWEN
7,23 (91 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
10
8
29
7
21
6
12
5
5
4
2
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Todliche Schatten - trostendes Licht
data wydania
ISBN
978-83-7557-077-9
liczba stron
328
słowa kluczowe
wojna, SS
język
polski
dodała
Magdalena

Ksiądz Goldmann opowiada o własnych, nieprawdopodobnych wojennych przeżyciach, o tym, jak wielokrotnie unikał niemal pewnej śmierci oraz o diabelskim prześladowaniu, jakie dotykało jego i innych żołnierzy -katolików z powodu ich wiary. Z opowieści tej wyłania się wyjątkowe świadectwo o dziełach Bożej Opatrzności i nieśmiertelnej mocy miłości, modlitwy, wiary i ofiary. Ta książka opowiada o...

Ksiądz Goldmann opowiada o własnych, nieprawdopodobnych wojennych przeżyciach, o tym, jak wielokrotnie unikał niemal pewnej śmierci oraz o diabelskim prześladowaniu, jakie dotykało jego i innych żołnierzy -katolików z powodu ich wiary. Z opowieści tej wyłania się wyjątkowe świadectwo o dziełach Bożej Opatrzności i nieśmiertelnej mocy miłości, modlitwy, wiary i ofiary. Ta książka opowiada o działaniu łaski w najtrudniejszych warunkach życia. Fascynująca, chwytająca za serce, prawdziwa, ale zupełnie niewyobrażalna opowieść o kapłaństwie.
o. James V. Schall SI, Uniwersytet Georgetown

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (217)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 492
Aga | 2016-03-09
Przeczytana: 09 marca 2016

Szperając w bibliotece natrafiłam na tę książkę przypadkowo. Nie przepadam szczególnie za tematyką religijną, jednakże ze względu na tło historyczne zdecydowałam się ją wypożyczyć. I nie żałuje. Książka jest rewelacyjna. Goldmann opisuje swoje losy, dzieje franciszkanina wcielonego w zastępy oddziałów SS. Nie będę zdradzała szczegółów. Powiem tylko tyle, że ta pozycja literacka przypadnie do gustu zarówno osobom zaczytującym się w książkach biograficznym, jak również pasjonatom historii. Naturalny, niewymuszony styl autora sprawia, że książkę czyta się z największą przyjemnością. Polecam

książek: 446
Anna | 2012-02-20
Przeczytana: 19 lutego 2012

Bardzo trudno jest mi ocenić tę książkę, ponieważ ciągle łapię się na tym, że patrzę na SS-mana przez pryzmat tego, co niemieckie wojsko i policja robiły w Polsce za czasów II wojny światowej...
A do oceniania jest dużo. Myślę, że dla osób wyznających wiarę w boga to niesamowity dowód cudu modlitwy, całkowitego zaufania i cierpień zakonników na misjach (przecież obozy niemieckie, w których znalazł się autor przypominały wyglądem i nastawieniem ludzi, odległe wioski do schrystianizowania). Natomiast dla mnie, jako niewierzącej, postawa tytułowego franciszkanina to prawdziwy wzór cnót, wytrwałości i miłości.
Bardzo polecam tę książkę chociażby po to, żeby przekonać się iż II wojna to dla Niemców nie tylko sukcesy, ale również momenty rozdarcia pomiędzy służbą narodowi, a własnym sumieniem i wiarą.

książek: 919

Jakim cudem to wszystko mogło się wydarzyć? Właśnie cudem! Niezwykły człowiek, niezwykła historia. Przeczytałam ją dzisiaj, poświęcając tej lekturze cały dzień; robiłam krótkie przerwy tylko po to, by zaparzyć kolejną herbatę. Wciąż myślę o ojcu Gereonie i tych ludziach, których spotkał. Opis książki wystarczy, by zachęcić do sięgnięcia po nią. A później Autor już sam się postara o to, byście z zapartym tchem, ze łzami w oczach, niekiedy wybuchając śmiechem, z bijącym mocno sercem i z powracającym wciąż pytaniem "Jak to możliwe!?" nie odłożyli jej, póki nie przeczytacie ostatniego zdania.

książek: 181
ursi | 2013-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2013

Niezwykła książka napisana przez niezwykłego człowieka. Franciszkanin Gereon Goldmann opisał swoje wieloletnie doświadczenie duszpasterskie, które w latach jego młodości przypada na II wojnę światową. Był w tym czasie nie tylko sanitariuszem, ale stanowił też duchową ostoję dla wielu wierzących, wątpiących, rannych, dla których ostatnim pocieszeniem było dobre słowo, modlitwa i hostia. Franciszkanin bardzo wierzył w siłę modlitwy. Dał temu wyraz w wielu przykładach.
Na mnie niesamowite wrażenie zrobiło to, co udało mu się zrealizować w Japonii. Udokumentował swoje dokonania w prowadzonych przez siebie biuletynach.
Warto przeczytać tę książkę choćby dlatego , aby zweryfikować własne priorytety życiowe.

książek: 317

Książka ta znana jest również pod tytułem "Takimi drogami prowadził mnie Chrystus" i to wydanie miałem okazję czytać. Książka ciekawa nie tylko ze względu na świadectwo wiary ale również na świadectwo historyczne. Książka, która pokazuje pokorę i posłuszeństwo, a jednocześnie wolność sumienia- wartości, które obecnie są przedmiotem sporów wypaczających obraz prawdziwego chrześcijaństwa.

książek: 12
Danusia Janko | 2015-03-21
Na półkach: Przeczytane

Wspaniala książka mowiaca o II wojnie światowej .Autor opisuje swoje przezycia Jako kleryk zostal powolany do służby wojskowej w Niemczech.Jest sanitariuszem jego przeżycia sa niesamowite. Traci zdrowie ale ma sile ducha.W tych trudnych czasach zostaje wyswiecony na ksiedza.Swoje zycie poswieca dla drugiego człowieka. Pomaga w ciezkich chwilach wiezniom obozów , pociesza daje wole walki o przetrwanie. Jego zycie to przyklad miłości do drugiego człowieka . Mając 87 lat umiera w zakonie .Jego ojczyzna sa Niemcy

książek: 50
Aleksandra | 2014-10-28
Przeczytana: 28 października 2014

Książka długo leżała u mnie na półce, była w stosunku do niej bardzo sceptycznie nastawiona. Miałam obawy, że zamiast wspomnień z wojny dostanę jakąś filozoficzną papkę która będzie wychwalać chrześcijaństwo na prawo i lewo. Na szczęście przeliczyłam się, w książce dostajemy oprócz wspomnień wspaniałe świadectwo głębokiej wiary oraz obraz człowieka który trafił w bardzo wrogie środowisko, a mimo to niezłomnie podążał za tym w co wierzył. Książka warta przeczytania, jestem niewierząca ale mimo to czytałam z zapartym tchem.

książek: 265
PieprzowyPirat | 2016-03-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Do kroćset! Książka najzwyczajniej w świecie ciekawa. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Przygody franciszkanina Gereona Goldmanna są doprawdy niezwykłe.

książek: 275
Magdalena | 2010-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2010

Niesamowita książka! Ludzkie lęki, obrazy pełne bólu i cierpienia, wojny i śmierci, a nad tym wszystkim - Boża Opatrzność.

Gorąco polecam.

książek: 162
Halucynacja | 2016-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2016

Mam strasznie mieszane uczucia.
Na początku książka mnie oczarowała, zaimponowała mi zadziorność Goldmanna oraz jego upór. Bezgraniczna przynależność do Boga oraz Kościoła.
Jednak później nadeszła pierwsza fala wątpliwości. Jak można nazwać niesprawiedliwą śmierć żołnierzy niemieckich z rąk partyzantów włoskich? Nie kto inny jak Niemcy posyłali Włochów na śmierć do obozów. Niemiec ma prawo mówić o SPRAWIEDLIWOŚCI odnośnie II wojny światowej?
Fala druga. "Czy to nie dziwne, że na polu walki w samym środku piekielnego koncertu świszczących bomb (...) miałem w głowie tylko jedno życzenie: aby jak najszybciej przyjąć święcenia? " To jest cholernie dziwne. Ludzie ginęli wkoło, tracili bliskich, całe rodziny. Odgrywała się najstraszliwsza rzeź z możliwych, a największym marzeniem księdza był jego własny cel, święcenie? Tak "święty" człowiek marzyłby, aby Bóg zaprzestał tego procederu, prosiłby, błagał a nawet złorzeczył Bogu, bo jako katolik nie może patrzeć na śmierć swych braci i...

zobacz kolejne z 207 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd