Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kod emocji

Wydawnictwo: MG
6,41 (59 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
4
7
10
6
25
5
4
4
2
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61297-94-9
liczba stron
248
słowa kluczowe
przyjaźń
język
polski
dodała
Edith

Można by powiedzieć, że Kod emocji to historia czterech zwyczajnych dwudziestoparolatek, którym los kazał się spotkać w jakimś nieistotnym momencie. Można by tak powiedzieć, gdyby nie było to oczywistą nieprawdą. Bowiem nie ma zwyczajnych ludzi – i dlatego też każda z bohaterek tej książki jest na swój sposób nieprzeciętna. A zbieg okoliczności czasami ofiarowuje nam szansę na coś dobrego i...

Można by powiedzieć, że Kod emocji to historia czterech zwyczajnych dwudziestoparolatek, którym los kazał się spotkać w jakimś nieistotnym momencie. Można by tak powiedzieć, gdyby nie było to oczywistą nieprawdą. Bowiem nie ma zwyczajnych ludzi – i dlatego też każda z bohaterek tej książki jest na swój sposób nieprzeciętna.

A zbieg okoliczności czasami ofiarowuje nam szansę na coś dobrego i tylko od nas zależy, czy ją wykorzystamy. Spotkały się. Polubiły. Zaprzyjaźniły. Wcześniejsze doświadczenia sprawiły, że każda z nich już wiedziała, iż los potrafi plątać nadzieje i marzenia. Były przekonane, że nigdy nikt ani nic ich nie poróżni. Zabrakło im tylko wyobraźni. Za to przeznaczenie miało go zbyt wiele. Bowiem ono tak w literaturze, jak i w życiu jest mistrzem plątania nici osnowy i wątku w tkaninach życia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1607
Edith | 2010-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 listopada 2010

„Kod emocji” to powieść o czterech przyjaciółkach: nauczycielce Irenie, kosmetyczce Krystynie, manikiurzystce Zosi i jej siostrze Uli. Ich poznanie się sprawiło, że można uwierzyć w przyjaźń, w spotkanie bratnich dusz od tak, w codziennych zajęciach.

Książka rozpoczyna się od wypadku dziewczyn, wszystkie są w szpitalu, a dzięki Irenie udaje im się nawet leżeć w jednej sali. Od tego momentu dziewczyny zabierają nas w przeszłość. Poznajemy ich życie zanim się poznały, moment gdy się spotkały i ich dalsze losy. Dziewczyny stały się najlepszymi przyjaciółkami, wydawało się, że choć przeżywają ciężkie chwile to nic ich nie rozłączy. Bo oczywiście nie brak problemów, smutnych chwil, mężczyzn którzy zawiedli, choć jedną z dziewczyn. Autorka w niewiarygodny sposób poplątała wątki wszystkich bohaterów książki. Bo co może łączyć Irenę, jej byłego chłopaka Krzysztofa i Krystynę? Albo Ulę, jej męża, mamę Ireny, Wieśka, Zosię i ojca jej dziecka? Prawdziwe pomieszanie z poplątaniem. I jak to bywa w życiu, ktoś kogoś przyprowadzi, pozna ze sobą, a nagle okazuje się, że to ta osoba na którą czekało się całe życie. W takich momentach cieszyłam się razem z bohaterkami. Przecież o to chodzi w książkach, tak polubić postacie, by kibicować im i czekać na dobre zakończenie.

Tytułowy kod emocji bardzo dobrze wyjaśnia jeden z uczniów Ireny. Niestety później autorka nadużywała tego kodu w relacjach między przyjaciółkami i osobami, które się z nimi stykają. Momentami było to dość denerwujące, bo jak można powtarzać trzy razy jedno zdanie tylko po to, żeby ukazać ten kod w praktyce?

„Jestem koktajlem emocji z pytajników, wykrzykników i malutkiej domieszki kropek.” (s. 187)

Początkowo bałam się tej książki, bo przyjaciółki, sielanka po pierwszym rozdziale, wszyscy tak miło się do siebie odnoszą... Pomyślałam, że się tam nic dziać nie będzie, a wszystko będzie cukierkowe, aż do samego końca. Na szczęście się myliłam i książka pani Kwiatkowskiej zrobiła na mnie dobre wrażenie. Tak się wciągnęłam, że gdy przeczytałam ostatnie zdanie chciałam krzyknąć: „Gdzie dalsza cześć? To nie może się tak skończyć! Jak chcę wiedzieć co dalej!”. I mimo, że na co dzień nie gustuję w takich książkach to miło było spędzić przy niej czas.

Książkę otrzymałam do recenzji od wydawnictwa MG.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Upiorna uczta

O ludzie.. jakież to było poj***ne! Przez Duckfacker'a początkowo nie mogłam przebrnąć. Zdecydowanie za mocny klimat jak dla mnie.. Dopiero gdy ogran...

zgłoś błąd zgłoś błąd