Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni stoik

Tłumaczenie: Izabela Czermakowa
Seria: Koliber
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
6,18 (28 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
8
6
12
5
5
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Stoic
data wydania
liczba stron
144
słowa kluczowe
pieniądz
język
polski
dodała
Agka

Częstym tematem twórczości Johna Galsworthyego jest dominacja pieniądza. Ciągły pęd do mamony zastępujący wszystkie inne wartości i uczucia. Jak w takim świecie ostać się może stoik? Nie bez powodu w tytule jest to stoik ostatni.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (73)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1252
nulla | 2016-08-26
Przeczytana: 24 sierpnia 2016

Bezsilność starości jest przerażająca. Niegdyś poważany pan Heythorp, człowiek z wpływami, który używał życia, dyktował warunki, z którym trzeba było się liczyć, odchodzi do lamusa. Zdradza go świat, zdradzają go pieniądze, zdradza go własne ciało...
Pod koniec życia temu "graczowi" biznesowemu zostały tylko trzy rzeczy, na których mu zależy: zabezpieczenie bytu wnuków, bazowa niezależność od nielubianej córki i godność, którą dają mu resztki dawnej pozycji. Zabezpieczając byt wnuków jednak, wpada w szpony chciwego sępa, który tylko czeka na jego upadek i upokorzenie, żeby zaspokoić swoją próżność.
Ta krótka powieść w prosty sposób pokazuje ludzką bezwzględność i wyrachowanie, naszą zależność od pieniędzy i tzw. prestiżu. Mnie jednak najbardziej poruszyła właśnie bezsilność Heythorpa, jego gniew na to, że - mimo żywości umysłu i wciąż odczuwanym emocjom - braki ciała i niedostatki finansowe, uzależniają go od innych i wydają na łaskę ludzi mu wstrętnych.
Nie jest to sympatyczny...

książek: 240
DirtyJuggler | 2014-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 grudnia 2013

Mówią ci że pieniądze szczęścia nie dają? Jak widać brak pieniędzy tym bardziej. Na starość człowiek nie powinien martwić się o pieniądze, prawda? Ale tylko one mogą mu zapewnić pozorne bezpieczeństwo, a i tak do samej śmierci będzie się on użerał ze zgrają sępów, czekających na jego zwłoki i pieniądze. Sekret tej książki nie tkwi w jej przełomowości, bowiem co to za odkrycie odkrywać to co już odkryte, ale w jej prostocie i oczywistości przekazu. Niech więc spoczywa stoik w spokoju i stoi na półce ku przestrodze, aby nie powierzyć swojego życia ludziom kupionym za pieniądze ;)
"Na wsparcie możesz liczyć, podam dłoń - podaj banknot!"
"Ludzi stać na wszystko, stać cię na nich? Już się uwijają..."

książek: 122
aneczka_wl | 2014-04-02

To pierwsza książka John'a Galsworthy jaką przeczytałam i w sumie muszę przyznać, że to fajna, nudnawa, ale dobrze napisana książka. Głównym bohaterem jest Pan Heythorp, który jest prezesem Wyspiarskiego Towarzystwa Żeglugi w Liverpoolu. Jest to stary człowiek, który w "nosie" ma co ludzie o nim myślą i co od niego chcą. Robi tak jak chce i co chce. Zdaje on sobie sprawę, że otaczający go współpracownicy mają nadzieję na jego rychłą śmierć i zwolnienie przez niego od lat piastowanego stanowiska.
Heythorp pomimo swojego wieku -80 lat, jest jeszcze niezależny, a pozwalają mu na to pieniądze, więc nie zamierza rezygnować z tego co udało mu się osiągnąć, jak również nie zamierza dawać nikomu satysfakcji ze swoje porażki.
Książka jest krótka i nie jest bardzo pasjonująca, ale mnie się podobała, bo ja chyba lubię tą angielką nudnawa literaturę, która w bardzo ciekawy sposób opisuje negatywne cechy charakteru. Zdecydowanie wolą ją od sztucznie patetycznych niektórych amerykańskich...

książek: 62
koczowniczka | 2012-05-08
Na półkach: Przeczytane

Rok 1905. Sala konferencyjna Wyspiarskiego Towarzystwa Żeglugi w Liverpoolu. Osiemdziesięcioletni, na wpół sparaliżowany pan Heythorp, prezes Towarzystwa, spotyka się z agresywnymi panami wchodzącymi w skład rady nadzorczej. Żądają oni, by Heythorp albo ogłosił bankructwo, albo podwyższył ich roczne pensje do 1500 funtów. Prezesowi udaje się uzyskać miesiąc zwłoki.

Starzec zauważa, że ludzie traktują go lekceważąco, uważają, że stoi on jedną nogą w grobie, że już niczego nie dokona i powinien ustąpić z pola walki. Złości go to i stara się nadal stawiać na swoim. Najbardziej ceni niezależność i wie, że człowiek może być niezależny tylko dzięki pieniądzom. Chciałby przed śmiercią zabezpieczyć przyszłość swoich wnuków, Phylis i Jocka, które są dziećmi jego nieślubnego syna. To jedyne osoby, które kocha i o które się troszczy.

Pan Heythorp mieszka w wielkim domu ze służbą oraz z córką Adelą. Nie lubi córki, nazywa ją "dewotką z długą gębą"[1] albo też "suchą tyką, przeżartą przez...

książek: 137
Maniek | 2011-01-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 stycznia 2011

pięknie pokazał czym jest dla niektórych kasa i jak potrafią o nią walczyć, dobry obraz starej Brytanii.

książek: 310
Pazaak | 2016-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2016

Treść: 6
Forma: 5

książek: 491
Ozinka | 2012-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 listopada 2012

Spodziewałam się więcej!

książek: 22
kalahari | 2016-10-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 429
Marek Rygiel | 2016-09-30
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2016
książek: 650
ziu_x | 2016-02-24
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 63 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd