Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maszyna różnicowa

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
6,43 (296 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
25
8
38
7
76
6
69
5
43
4
17
3
11
2
4
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Difference Engine
data wydania
ISBN
9788374801867
liczba stron
400
język
polski
dodała
Aleksandra

Inne wydania

„Maszyna różnicowa” Gibsona i Sterlinga to klasyczny przykład nowego nurtu SF, któremu nadano termin steampunk. Nurtu, który wykorzystuje alternatywne scenariusze rozwoju historii, zabawę historią i jej innym rozwojem. Jest to obecnie klasyka światowej SF i sztandarowy przykład literatury wykorzystującej różne epoki historyczne dla pokazania alternatywnych możliwości rozwoju cywilizacji. Rok...

„Maszyna różnicowa” Gibsona i Sterlinga to klasyczny przykład nowego nurtu SF, któremu nadano termin steampunk. Nurtu, który wykorzystuje alternatywne scenariusze rozwoju historii, zabawę historią i jej innym rozwojem. Jest to obecnie klasyka światowej SF i sztandarowy przykład literatury wykorzystującej różne epoki historyczne dla pokazania alternatywnych możliwości rozwoju cywilizacji.

Rok 1855. Anglia wkracza w nową erę. Wynalazca maszyny różnicowej lord Babbage i pozostali członkowie Radykalnej Partii Industrialnej kierują przemianami, które mają poprowadzić Brytanię ku świetlanej przyszłości. Mnożą się nowe wynalazki. Ulicami przemieszczają się powozy parowe. Londyńska policja używa mechanicznych komputerów do tropienia kryminalistów. Pewnego dnia w odmienionej Anglii dochodzi do kradzieży bardzo ważnych informacji. Rozpoczyna się niebezpieczna gra, w której udział biorą najbardziej wpływowe osobistości Brytanii.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1064)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1474
Miranda | 2011-03-20
Na półkach: 2011, Przeczytane, Moje!
Przeczytana: 14 stycznia 2011

"Klasyka steampunku" – to określenie pojawia się najczęściej, gdy mowa o "Maszynie Różnicowej" Williama Gibsona i Bruce’a Sterlinga. Dlaczego klasyka? I co to właściwie jest ten steampunk?

Najogólniej rzecz ujmując, steampunk to XIX wiek, tylko że z wysoko rozwiniętym przemysłem i maszynami parowymi. Stąd też nazwa tego gatunku literatury, filmu, a nawet muzyki. Akcja "Maszyny Różnicowej" dzieje się właśnie w XIX wieku, głównie w Londynie. Mieście pełnym Fetoru, brudnym, zamglonym, niebezpiecznym.

"Londyn to złożony system, który został wytrącony ze stanu równowagi. Jest jak… jak ktoś pijany do nieprzytomności w pokoju pełnym butelek whisky. Whisky jest ukryta, ciągle musi jej szukać. Znajduje butelkę, pije z niej, potem odstawia i natychmiast zapomina. A potem chodzi i znowu szuka. I tak w kółko." [s. 200]

W Londynie trwa rewolucja przemysłowa. Wygląda jednak inaczej, niż na znanych nam kartach podręczników do historii. Tutaj rządzą Maszyny. Ogromne urządzenia do katalogowania...

książek: 225
Agnieszka | 2016-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2016

Pozwolę sobie na tyradę pełną rozczarowania, choć pożyczyłam, nie kupiłam więc prawo mam jakby mniejsze, ale z drugiej strony trzy wieczory mego życia to nie jakieś hop siup. Przy takich książkach przypomina się zawsze przypadek Paula Kearneya, który naciskany przez wydawcę piąty tom swojej sagi napisał w pośpiechu, zdecydowanie pogarszając jakość, a potem przepraszał czytelników i poprawił książkę, pomnik mu się należy, albo dwa, pod oknami panów Sterlinga i Gibsona.

Napisane to jest fatalnie. Brzydkim, ubogim, niekonsekwentnym językiem; topornym dialogiem, z natrętnymi objaśnieniami oczywistego, nieudanymi stylizacjami, nieuzasadnionymi zmianami rytmu i maniery. Przebrnęłam przez pierwszych sto stron tylko dlatego, że hołduję zasadzie kończenia książek, ale zła byłam na siebie, za ten irracjonalny przymus, okropnie.
Duża w tym zasługa otwierającej historię "bohaterki". Dziewczyna nie ma ani jednej cechy charakteru, służy w tej powieści wyłącznie za lustro do odbijania wydarzeń i...

książek: 1232
byłem_fprefectem | 2012-04-05
Przeczytana: 05 kwietnia 2012

Jeszcze za tych starych i oczywiście złych czasów chodził po Warszawie dowcip o górniku. Jakiś górnik dołowy wykonał 350% normy. Władze centralne chcąc nagrodzić górnika za jego trud i wkład w rozwój socjalistycznej gospodarki, zaprosiły go na wycieczkę do stolicy, by zakończyć ją wręczeniem odznaczenia. Górnikowi pokazano Wilanów, Zamek Królewski, widok z Pałacu Kultury, zaś muzea, kina i teatry stały dla niego otworem. Na zakończenie I sekretarz przypiął mu order Budowniczego Polski Ludowej i uścisną spracowaną dłoń. Znany dziennikarz Trybuny Ludu zadał mu pytanie:
- Jak się panu podobało w Warszawie.
- Wszystko pikne - powiedział górnik - ino ja lubię widzieć czym oddycham.

Ten żart prześladował mnie podczas lektury tej książki. Anno domini 1850 roku Londyn był wielkości obecnej Warszawy. Jak sobie wyobraziłem, że z każdego komina wali węglowy dym, każdy pojazd to lokomobila, nie tylko dymiąca ale na dokładkę buchająca parą, są parowozy i parostatki, i jeszcze parometro?, oraz...

książek: 485
wujo444 | 2014-06-01
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 30 maja 2014

Nie umiem się przekonać do Gibsona. Mam bardzo podobne wrażenia co po lekturze Trylogii Ciągu - świetne budowanie świata, przeciętna fabuła. A tutaj jest chyba nawet gorzej, bo książka dzieli się na 3 (a z dość dziwacznym epilogiem nawet 4) części, każdą zaś oglądamy oczami innej postaci i jedynym elementem łączącym je jest komplet kart dziurkowanych zawierających pewien program, który sam w sobie nie ma żadnego znaczenia dla fabuły. W ogóle mam wrażenie, że bardzo szybko rozstajemy się z bohaterami, i nawet stanowiący ponad połowę tomu wątek "Lewiatana" Mallory'ego miga szybko bo dzieje się w większości na przestrzeni paru dni, w ciągu których nie ma miejsca na głębsze zastanowienie nad postacią. Postacie służą pokazywaniu miejsc, zjawisk i wykreowanych w głowach autorów wydarzeń, a nie ma tu zastanowienia nad ich sprawami i problemami. Książka wydaje się przez to nieco pusta. Za to duży plus za dialogi i postacie bardzo przypominające te z autentycznego XIX wieku, dobrze to...

książek: 413
Wojciech N | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 czerwca 2014

Mam bardzo duży problem z tą książką. Do pewnego momentu (mniej więcej 3/4) jest bardzo wciągająca i świetnie się ją czyta. Pierwszy rozdział jest absolutnie kapitalny. Niestety, im dalej w las tym gorzej. Ostatni rozdział jest już niestety bardzo nudny.
Tym co mnie najbardziej boli w tej książce jest to, że nie mam zielonego pojęcia o czym właściwie ona była. Przez większą część książki bohaterowie starają się chronić karty kinotropowe. Bardzo ciekawe dialogi, ciekawa akcja i dość intrygująca fabuła. W pewnym momencie karty przechodzą z rąk do rąk i... nic kompletnie. W życiu nie czytałem książki która miałaby tak dziwaczny koniec. Mówiąc krótko - zapomniałem o książce zanim ją w ogóle przeczytałem.

Bardzo dziwi mnie, że ta pozycja ukazała się w cyklu "Uczta wyobraźni" (do tej pory wszystkie książki z tego cyklu które przeczytałem, były co najmniej znakomite). Bardzo przeciętna.

książek: 618
Siemomysła | 2014-06-02
Przeczytana: 01 czerwca 2014

Trudno mi się zebrać do napisania opinii. Będzie krótko: nudziłam się. Doceniam świat, doceniam pomysł, doceniam znajomość rzeczywistości, którą przetworzono całkiem udatnie. Steampunk w całej krasie: mroczny, gęsty, trujący. Wykończeni, podburzeni robotnicy. Rewolucja przeciw rewolucjonistom. Żadna władza nie obejdzie się bez błędów, nie da się uszczęśliwić wszystkich. Maszyny różnicowe z ukrytymi w trzewiach danymi na temat każdego obywatela; parowe dorożki; poczta pneumatyczna; metro zalane smrodem. Wszystko opisane. I nic nie poczute. W sensie - ja nic nie poczułam. Był tam dobry moment - obrona za belami bawełny w magazynie towarów w dokach. Ten moment i Sybill, która pojawia się niczym klamra i która służy fabule do pchnięcia. Dwie sprawy na tyle stron, które prawie wzbudziły we mnie emocje. Strasznie mało.

książek: 928
BookBasset | 2013-07-18
Przeczytana: 18 lipca 2013

Londyn epoki wiktoriańskiej - jednak w tej alternatywnej wersji dziejów pewien wynalazek został odpowiednio wcześnie doceniony co spowodowało szereg znaczących zmian w historii. W tej książce autorzy roztaczają przed nami wizję świata, który rozwija się szybciej, a co najważniejsze w zupełnie innym kierunku. Maszyny zajmują coraz to ważniejsze miejsce w życiu ludzi. I w tych oto okolicznościach osadzona jest fabuła niniejszej pozycji. Kto myśli, że spotkał się z kolejną książką, w której to bohater od początku do końca towarzyszy nam na kartach powieści, będzie zaskoczony - mamy tu bowiem szereg bohaterów, których historie łączą się w pewną całość, a wszystko to z tętniącym życiem i cuchnącym oparami dymu Londynem w tle. Książka nie jest pozbawiona wad - moim zdaniem końcówka jest zbyt krótka i szybka w porównaniu z poprzednią częścią książki przez co wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi (albo raczej z mglistą odpowiedzią). Jednak pomimo tego polecam tę książkę (niech to mówi samo...

książek: 110
Krzysztof Deoniziak | 2013-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2013

nie dajcie się nabrać na nazwisko Gibsona ani na hasło "steampunk".Książka jest jak piękna modelka, dla paru ładnych widoczków nie warto się użerać z nią przez kilkaset stron.Puste, bez życia i daremnie wołające o bycie czymś przełomowym.Przez pierwszą połowę książki człowiek zastanawia się do czego te wszystkie wątki prowadzą a pod koniec ma w oczach tylko przerażenie ze znużeniem bo okazuje się że do nikąd.Książka niepotrzebna.

książek: 477
tomsn | 2012-06-10
Przeczytana: 09 lutego 2006

Zdecydowany Steampunk - wizja świata soczyście przedstawiona, choć poziom fabuły nierówny. Świetne smaczki w typie alternatywnych uczonych (Darwin). Bardzo też podobał mi się podział świata na alternatywne państwa - mógłby być jeszcze bardziej zarysowany. Ogólnie czwórka.

książek: 3793
Adam | 2014-11-23
Przeczytana: 20 listopada 2014

Wynudziłem się wyjątkowo w trakcie tej lektury. Opis ksiażki obiecuje wiele... i na tym się to kończy - na obietnicy. Zmarnowany, dobry pomysł. Szkoda.

zobacz kolejne z 1054 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Maszyneria wyzwolonej wyobraźni

Jego estetykę kojarzy każdy, kto w ostatnich latach choć raz wybrał się na fantastyczny konwent. Znakiem rozpoznawczym są wszechobecne gogle, zegarowe trybiki, podrasowane na fantastyczną modłę wiktoriańskie cylindry i gorsety. Steampunk to konwencja, która niezmiennie uwodzi czytelników i autorów. Ostatnio – Krzysztofa Piskorskiego.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd