Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Strażniczka Bramy

Tłumaczenie: Marta Kapera
Cykl: Bliźniaczki Milthrope (tom 2)
Wydawnictwo: Telbit
7,01 (544 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
54
9
48
8
92
7
150
6
113
5
56
4
12
3
15
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Guardian of the Gate
data wydania
ISBN
9788362252152
liczba stron
388
język
polski
dodała
LonelyBluemoon

Drugi tom trylogii Michelle Zink, kontynuacja „Proroctwa sióstr”. Uwikłane w historyczne proroctwo bliźniaczki Milthorpe rozstają się. Lia opuszcza rodzinny dom, by z dala od swojej siostry doprowadzić do końca przepowiednię, za sprawą której stały się dla siebie śmiertelnymi wrogami. Tymczasem Alice, chcąc jej w tym przeszkodzić, odsłania swoje najbardziej przerażające oblicze. Obie wiedzą,...

Drugi tom trylogii Michelle Zink, kontynuacja „Proroctwa sióstr”.

Uwikłane w historyczne proroctwo bliźniaczki Milthorpe rozstają się. Lia opuszcza rodzinny dom, by z dala od swojej siostry doprowadzić do końca przepowiednię, za sprawą której stały się dla siebie śmiertelnymi wrogami. Tymczasem Alice, chcąc jej w tym przeszkodzić, odsłania swoje najbardziej przerażające oblicze. Obie wiedzą, że jakkolwiek rozstrzygnie się ta walka – naznaczona zdradą i nadzieją – tragicznego finału nie da się uniknąć…

„Aby doprowadzić proroctwo do końca, potrzebne jesteśmy obydwie: Alice i ja. Strażniczka i Brama. Boję się pomyśleć, z czym to może się wiązać. Jak mamy współpracować, dążąc do rozwiązania przepowiedni, skoro jesteśmy po przeciwnych stronach? (…) Bez względu na to, co przyniesie przyszłość, jedno wiem na pewno: Alice miała rację. Kiedy proroctwo zostanie doprowadzone do końca, jedna z nas będzie musiała zginąć”.

Szesnastoletnie bliźniaczki Lia i Alice nie wiedzą, komu mogą zaufać. Wiedzą jedynie, że nie mogą ufać sobie wzajemnie…

 

źródło opisu: http://www.telbit.pl/

źródło okładki: http://www.telbit.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 740
sujeczka | 2010-11-18
Na półkach: Przeczytane

"Strażniczka Bramy" była obok "Kosogłosa" i "Gone. Zniknęli. Faza trzecia. Kłamstwa" najbardziej wyczekiwaną przeze mnie premierą jesieni, o ile nie całego roku. Tymczasem im bliżej tej premiery było, tym bardziej bałam się, że książka nie sprosta moim oczekiwaniom - zwykle tak jest, kiedy się bardzo na coś nakręcam. Na szczęście jednak "Strażniczka Bramy" mnie nie zawiodła. Wprost przeciwnie - zachwyciła mnie tak samo jak i pierwsza część.

Akcja książki toczy się osiem miesięcy po wydarzeniach z pierwszego tomu. Lia i Sonia mieszkają w Londynie i szkolą umiejętności, które mogą okazać się im pomocne w doprowadzeniu proroctwa do końca. Uczą się tego, jak podróżować po Równinie, a także jak poradzić sobie w obliczu zagrożenia w prawdziwym życiu. Jednocześnie detektyw, któremu zaufał ojciec Lii prowadzi niestrudzenie poszukiwania pozostałych dwóch Kluczy. Mimo że nie mogą przestać myśleć o wiążącym je proroctwie, Lia i Sonia spędzają całkiem miło i spokojnie czas. Wkrótce jednak się to zmienia – do Londynu przyjeżdżają ciotka Virginia, Edmund i Luisa. Są oni zaniepokojeni zachowaniem Alice, która uzależnia się od Dusz i pogłębia swoje zdolności Zaklinaczki, nie bacząc przy tym na obowiązujące w Pozaświatach reguły. Jak się okazuje, Alice z każdym dniem rośnie w siłę i staje się coraz to bardziej niebezpieczna. Jest także drugi powód przyspieszonego przyjazdu gości z Nowego Jorku. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia ciotki Abigail, Lia musi jak najszybciej wyruszyć na wyspę Altus w poszukiwaniu zaginionych stron Księgi Chaosu, bez których to nie jest w stanie doprowadzić proroctwa do końca.

Podróż ta rozpoczyna się już wkrótce, Lii towarzyszą Luisa, Sonia i Edmund. Podróż na Altus jest niezwykle wyczerpująca i niebezpieczna. Podczas czytania tych fragmentów wciąż czułam napięcie, czekając na to, co się wydarzy tym razem. A działo się naprawdę sporo – mamy tu pościg, zdradę, pojawienie się tajemniczego nieznajomego, walkę z Duszami... Wszystko to sprawia, że ani przez moment nie można się nudzić... tak jak i przez resztę książki, bo dalej jest równie interesująco ;)

Bardzo spodobało mi się przedstawienie wyspy Altus. Mimo że mamy końcówkę XIX wieku, jest to miejsce przywodzące na myśl jednocześnie średniowiecze, jak i czasy współczesne... Bardzo spodobało mi się to połączenie, dobrze się czytało o zwyczajach tam panujących, a opisy autorki pozwalały na odtworzenie w wyobraźni uroku tego miejsca.

Miło było znów spotkać bohaterów znanych nam z poprzedniej części. Lia się wyrobiła, widać w niej pewną zmianę. Mimo że momentami wątpi w powodzenie swojej misji, stała się pewniejsza siebie i zaradniejsza. O ile to możliwe, polubiłam jeszcze bardziej Edmunda, a Luisa sprawiała, że momentami śmiałam się z jej zachowania. Strasznie zabawne są te jej dialogi z Lią xD W tej części pojawiają się również nowi bohaterowie, między innymi mieszkanki wyspy - ciotka Abigail, Una, Ursula, Astrid... Podoba mi się to, że nie wszyscy są tu przedstawieni jako sprzymierzeńcy, nawet pomimo tego, że stoją po tej samej stronie. Dzięki temu książka nabiera wiarygodności. No i nie mogę nie wspomnieć o tym, że pojawia się Dimitri, bo bez niego ta książka zdecydowanie nie byłaby taka sama... ach xD W każdym razie jego pojawienie się i rozwinięcie się pewnego wątku totalnie mnie zaskoczyło... ale w sumie jak najbardziej pozytywnie ;)

Mimo że Lia jest bardzo daleko od Alice, na stronach książki wciąż czuje się jej obecność... Nie wiem, jak autorka to robi, ale podczas czytania ciągle czuje się napięcie, atmosferę grozy i niespokojne oczekiwanie na to, co jeszcze się wydarzy... Taki ciągły niepokój... W ogóle nastrój tworzy też sam wygląd książki – te ornamenty są same w sobie jakieś takie srogie xD
Ach, i mimo że James, tak jak i Alice, pozostał daleko, w książce jest rozwinięty wątek romantyczny... co tylko podsyca moją ciekawość, bo teraz nie tylko chcę się dowiedzieć zakończenia proroctwa, ale także tego, jak rozwinie się ta kwestia ;).

Nie mam pojęcia, jak wytrzymam do wydania ostatniej części... Znowu rok czekania, a ja taaak chciałabym znać już zakończenie... Mam nadzieję, że autorka mnie nie zawiedzie i utrzyma poziom, który zaprezentowała nam w naprawdę świetnych dotychczasowych częściach.

Gorąco polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ulisses z Bagdadu

Nie potrafię jednoznacznie ocenić książki. Porusza bardzo ważny problem, wywołuje kontrowersje i pobudza do dyskusji, ale tematu uchodźstwa nie da się...

zgłoś błąd zgłoś błąd