Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojna Cally

Tłumaczenie: Przemysław Bieliński
Cykl: Dziedzictwo Aldenata (tom 6)
Wydawnictwo: ISA
6,29 (34 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
5
7
4
6
8
5
8
4
1
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cally's war
data wydania
ISBN
9788374181570
liczba stron
368
słowa kluczowe
ringo, aldenata, wojna, obcy, posleeni, cally
język
polski
dodał
Bartek

Spójrz w otchłań Odkąd tylko Cally O’Neal pamiętała, zawsze żyła w zagrożeniu. Kiedy jej ojciec walczył z posleeńskimi najeźdźcami, wychowywał ją dziadek, i to praktycznie na linii frontu wojny, która starła z powierzchni Ziemi pięć miliardów jej mieszkańców. A otchłań spojrzy w ciebie W ostatnich dniach wojny oficjalnie „zginęła” i została zwerbowana w szeregi elitarnej Bane Sidhe, grupy...

Spójrz w otchłań

Odkąd tylko Cally O’Neal pamiętała, zawsze żyła w zagrożeniu. Kiedy jej ojciec walczył z posleeńskimi najeźdźcami, wychowywał ją dziadek, i to praktycznie na linii frontu wojny, która starła z powierzchni Ziemi pięć miliardów jej mieszkańców.


A otchłań spojrzy w ciebie

W ostatnich dniach wojny oficjalnie „zginęła” i została zwerbowana w szeregi elitarnej Bane Sidhe, grupy wojowników podziemia, których jedynym celem było zakończenie rządów elfich Darhelów. Rządów, które Darhelowie narzucili Galaktycznej Konfederacji jeszcze przed wojną, a teraz próbowali je rozciągnąć na swoich ludzkich „sprzymierzeńców”.


I sam staniesz się otchłanią

Przez czterdzieści lat prowadziła życie, którego istotą była nieustająca, bezosobowa, bezlitosna rzeź. Zmieniając tylko kolejne kamuflaże, wysyłała darhelskich popleczników do ich stwórcy. Jej ciało, umysł i dusza zostały tak „ulepszone”, by mogły jak najlepiej służyć potrzebom jej własnych „sprzymierzeńców”.

Teraz czeka ją najważniejsze w całej jej karierze zadanie. Skłócona z przełożonymi, ściga kreta, który może ją w każdej chwili zniszczyć, i zakochuje się na zabój w swoim wrogu. Po raz pierwszy w życiu musi się zastanowić, czy warto tak żyć. Czy rzeczywiście najlepszym sposobem zgładzenia smoka jest samemu zostać smokiem. I czy dla dziewczynki, która lubiła bawić się bronią i pływać z delfinami, wstanie kolejny świt.

Cally walczyła o przyszłość ludzkiego gatunku, teraz jednak prowadzi wojnę o ocalenie. Ocalenie własnej duszy.


Przygodowa powieść SF powstała przy współudziale autora bestsellerów „New York Timesa”.

 

źródło opisu: [ISA, 2007]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1339
akane171 | 2013-08-31
Na półkach: Sci-fi
Przeczytana: 2011 rok

Jeśli darzycie serię Dziedzictwo Aldenata choć ociupinką sympatii - OMIJAĆ to okropieństwo. Szerokim łukiem. Serio. La Tragedia i skwierczenie mózgu. Nie wiem co podkusiło Ringo do kooperacji z Cochrane ale mam nadzieję, że zyski (a chyba były skoro dostaliśmy dwa kolejne tomy tego czegoś) stanęły mu w gardle i budzi się nocami z koszmarów, w których gonią go Posleeni i wkurzeni fani...
Uff, dobra, ulżyło mi. Co więc nie gra w tej książce? Skopano stare i fajne postacie. Wybaczyłabym wypaczenie dziadka i reszty spółki, gdyby nie zarżnięto mi Stewarta. To co z nim zrobiono woła o pomstę do nieba (a to taki fajny chłopak był). Chociaż i tak najbardziej dostało się biednej Cally. Pamiętacie ją jeszcze jako małą, zadziorną, wyszkoloną w samoobronie, dość sympatyczną małolatę? Zapomnijcie. Tu dostajecie odmłodzoną 50-latkę, cycatą i piękną, niby pozbawioną duszy maszynę do zabijania, super szpiega, który zachowuje się miejscami jak niewyżyta smarkula z syntetyczną papką zamiast mózgu. Do tego biedna Cally obawia się o swoją duszę. Serio, gdyby jej nie miała byłoby o niebo lepiej i dla niej, i dla czytelników. A tak mamy kolejną heroinę, którą można dodać do listy najbardziej wnerwiających postaci książkowych (pierwsza dziesiątka murowana).
I ten koszmarny styl pisania. Nie liczyłam ile razy mowa była o "głębokim patrzeniu w duszę" i podobnych bzdetach, ale było ich sporo. Klepanie po tyłkach, marzenia o "niezłym rżnięciu", oblizywanie warg, machanie cyckami i głębokie niczym studnia monologi na tematy filozoficzno (?!) uczuciowe (?!!!) nie pomagają. Nie wiem nawet co tu robią, skoro jest to (miała być?) kontynuacja całkiem niezłej opowieści o inwazji obcych i dosłownym wyżeraniu rasy ludzkiej przez kosmitów. Już nie mówię o najgorszym z możliwych zakończeniu. Ogólnie nie widzę w tej pozcyji pozytywów. Jedynie ciemność widzę, dno, wodorosty i dwa metry mułu.
Ludzie kochani, piszę to z głębi mego czułego serca, dbającego o zdrowie psychiczne i wrażenia estetyczne czytelników - nie tykać, nie zaczynać i wypierać ze świadomości fakt, że toto w ogóle istnieje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Osiołkiem

Która to już przeczytana lektura Stasiuka? Po rozczarowującym "Wschodzie" podszedłem do Osiołka z dużymi obawami.Na szczęście niepotr...

zgłoś błąd zgłoś błąd