Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnie Królestwo

Tłumaczenie: Amanda Bełdowska
Cykl: Wojny Wikingów (tom 1)
Wydawnictwo: Erica
7,67 (801 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
74
9
116
8
259
7
225
6
87
5
35
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Last Kingom
data wydania
ISBN
9788362329076
liczba stron
544
słowa kluczowe
Wikingowie, wojowie, Brytania
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
hiliko

Wyspy brytyjskie, dziewiąty wiek, czas wewnętrznych niepokojów, głodu i bezpardonowej walki o władzę. Czas największego najazdu Wikingów w historii. Syn jednego z angielskich wielmożów, Uther, zostaje porwany w wieku 10 lat. Jako jedyny ocalały z pogromu całego rodu dorasta wśród szczęku mieczy, pod czułą opieką śmiertelnych wrogów. Choć nauczył się żyć w zgodzie z zasadami Wikingów, w głębi...

Wyspy brytyjskie, dziewiąty wiek, czas wewnętrznych niepokojów, głodu i bezpardonowej walki o władzę. Czas największego najazdu Wikingów w historii.
Syn jednego z angielskich wielmożów, Uther, zostaje porwany w wieku 10 lat. Jako jedyny ocalały z pogromu całego rodu dorasta wśród szczęku mieczy, pod czułą opieką śmiertelnych wrogów.
Choć nauczył się żyć w zgodzie z zasadami Wikingów, w głębi duszy pozostaje synem Brytanii.
Na jego oczach upadają kolejne królestwa, dokonują się zdrady, przewroty i krwawe rzezie… Pewnego dnia będzie musiał podjąć decyzję, kim jest i któremu panu będzie służył.
Los zwiąże go z Alfredem, władcą ostatniego opierającego się Wikingom królestwa, i da sposobność, by stawił czoła legendarnym wikińskim wojom, przed którymi drży cała średniowieczna Europa. Spętany więzami honoru, lojalności i miłości, Uther stanie się tym, od którego zależeć będą losy całej Brytanii.
Cornwell zanurza czytelnika w okrutnym świecie Ragnara, Ubby i innych legendarnych wikińskich wojów, przed którymi drży cała Europa.
Kolejnym tomem w cyklu jest Zwiastun burzy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
Ola | 2011-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 października 2011

Sięgnęłam po tę pozycję po przeczytaniu wielu pochlebnych opinii i stwierdzeniu, że zajmuje wysoką pozycję w rankingach (np.biblionetka ). Czy rozczarowałam się? Oczywiście nie(!!!), dostałam w ręce kawał dobrej prozy, chociaż uważam, że książka ma - nie ośmielę się powiedzieć - wadę, ale pewną niedoskonałość, która trochę psuła mi lekturę, jak się okazało, na szczęście tylko na początku lektury. Czytelnik sięgający po książkę traktującą o wikingach spodziewa się przede wszystkim walk, szczęku broni, palonych wiosek i rozlewu krwi i pod tym względem "Ostatnie królestwo" to majstersztyk. Autor świetnie przedstawia mechanizmy wojny, sylwetki najeźdźców żądnych ziemi oraz łupów, wspaniale odmalował sylwetki wikingów. Gorzej natomiast na tym tle wypadł główny bohater - nie tyle postać Uhtreda, bo tą nakreślił wybornie - ale proces jego wewnętrznej przemiany, która nastąpiła prawie natychmiast po uprowadzeniu przez Duńczyków, a przecież nasz bohater musiał stoczyć dramatyczną wewnętrzną walkę! Moja nastoletnia córka skwitowała, że wątek porwania i przeistoczenia głównej postaci z angielskiego dziedzica w wikinga jest "naiwny". Myślę, że trafiła w sedno. Nie mogę wybaczyć autorowi, że Uhtred tak szybko i łatwo pokochał swego wroga, a przecież dopiero co miał przed oczami obraz swojego ukochanego brata, którego głowę Ragnar rzucił do nóg zrozpaczonemu ojcu. Gdyby tylko autor położył większy nacisk na konstrukcję psychologiczną postaci, osiągnąłby piorunujący efekt i mielibyśmy mistrzowską tragedię człowieka - niemal szekspirowską. Może się czepiam, ale ech...po lekturze Pata Conroya, Wally'ego Lamba i Georga R.R. Martina nic już nie jest takie samo...

Poza tą jedną uwagą nie mogę dopatrywać się słabych stron powieści. Okoliczności zewnętrzne, które sprzyjały temu, by młody człowiek zachwycił się życiem wikingów i nie chciał wracać do swoich, nakreślone są znakomicie. Autor na zasadzie kontrastu zestawia dwie kultury: świat wikingów - odważnych, walecznych mężów, surowych czasem okrutnych, ale prostych zasad, - oraz chrześcijańskich wojów, świat niekończących się modłów i mozolnej nauki, w którym zdarza się, że obrońcy miast nie podejmują walki tylko na kolanach czekają na "cud boży". Inteligentny chłopak musi zacząć pogardzać taką postawą. Ponad to przez przypadek odkrywa słabość księcia Alfreda, człowieka, który ma zostać w przyszłości królem. Wreszcie dowiaduje się, że dla osoby, dla której powinien być najbliższym człowiekiem na Ziemi - dla własnego wuja jest przeszkodą na drodze do majątku i tytułu. W takich okolicznościach staje się zupełnie naturalnym, że chłopiec chce pozostać wikingiem. Muszę przyznać, że pisarz świetnie przedstawił proces dojrzewania chłopca i gdzieś w trakcie powieści nareszcie jego bohater nabiera dla mnie prawdziwych rumieńców, kiedy zaczyna analizować: "Dlaczego walczyłem po stronie Duńczyków? Każdy zadaje sobie jakieś pytania, lecz to jedno nadal mnie dręczy, choć gdyby się nad tym głębiej zastanowić, nie było w tym niczego niezwykłego. W przeciwnym razie moja młoda dusza zostałaby uwięziona w jakimś klasztorze, gdzie ślęczałbym nad księgami, by nauczyć się czytać. Każdy chłopiec stojący przed podobnym wyborem prędzej walczyłby dla samego diabła, niż skrobał literki na kawałku dachówki czy glinianej tabliczce. Poza tym, a może przede wszystkim, byłem z Ragnarem, którego kochałem jak ojca." Ten właśnie moment spowodował, że uznałam iż autor sprostał wreszcie moim oczekiwaniom i mogłam z niekłamaną przyjemnością zatopić się w jego wspaniałej prozie. I pomimo, że przewrotny los rzuca Uhtreda to na stronę Anglików, to Duńczyków; czyni z niego narzędzie w rękach Alfreda to znowu zakładnikiem wikingów, zmuszając po drodze do dokonywania trudnych wyborów - nie mogę już bynajmniej zarzucić autorowi braku głębi w konstrucji psychologicznej głównego bohatera.

Teraz już wiem, że nie będę mogła rozstać się z tą książką ani z Uhtredem zaraz po przeczytaniu, jak to miałam w pierwotnym zamiarze. Książkę postawię na półce,na honorowym miejscu. Po prostu uwielbiam inteligentnie skonstuowane powieści dla inteligentnych czytelników. Z pewnością do niej powrócę. Gorąco polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bestia i wilki

Bliźniacy Ulvar i Marco różnili się od siebie tak bardzo, jak tylko to między braćmi jest możliwe. Marco był piękny niczym młody bożek, Ulvar natomias...

zgłoś błąd zgłoś błąd