Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Requiem dla mordercy

Tłumaczenie: Anna Hikiert
Cykl: Andrew Fenwick (tom 1) | Seria: Klub Srebrnego Klucza
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,31 (118 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
11
7
35
6
34
5
19
4
4
3
2
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Requiem Mass
data wydania
ISBN
9788375065558
liczba stron
500
język
polski
dodała
Ag2S

Śmierć i zemsta w takt Requiem Verdiego… Carol, Deborah, Octavia, Leslie i Kate – przyjaciółki na zabój, „cudowna paczka”. Dwadzieścia lat temu na szkolnej wycieczce w ich szeregach niespodziewanie pojawiła się śmierć – Carol zginęła na klifach Durdle Door. Czy morderczynią była jedna z jej przyjaciółek? A może był to jedynie nieszczęśliwy wypadek? Wydaje się, że po latach sprawa odeszła w...

Śmierć i zemsta w takt Requiem Verdiego…
Carol, Deborah, Octavia, Leslie i Kate – przyjaciółki na zabój, „cudowna paczka”. Dwadzieścia lat temu na szkolnej wycieczce w ich szeregach niespodziewanie pojawiła się śmierć – Carol zginęła na klifach Durdle Door. Czy morderczynią była jedna z jej przyjaciółek? A może był to jedynie nieszczęśliwy wypadek? Wydaje się, że po latach sprawa odeszła w niepamięć. Jest jednak ktoś, dla kogo przedawnienie nie istnieje.
Zaginięcie Deborah i śmierć Kate inicjują śledztwo, które prowadzi nadkomisarz Andrew Fenwick. Ścigając się z czasem, policjant próbuje schwytać mordercę, który rozpoczął polowanie na pozostałe kobiety…

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 870
Jagna | 2012-11-22
Na półkach: 2012
Przeczytana: listopad 2012

Skusiła mnie okładka. Często zresztą tak jest, że wchodzę do księgarni bez konkretnych zamiarów, grzebię w półkach, biorę do ręki książki, które zachęcają "wierzchem". Niech zatem nikt nie twierdzi, że wygląd nie ma znaczenia.

Requiem dla mordercy to pierwsza z serii książek o nadkomisarzu Andrew Fenwick'u - policjancie, który po śmierci żony próbuje pozbierać życie do kupy: zaczyna wreszcie zauważać swoje dzieci i stara się ze wszystkich sił wykazać w pracy żeby kontynuować przerwaną karierę. Choć na początku miałam z tym trudności to w końcu zaakceptowałam Fenwicka jako głównego bohatera; ostatecznie był miłą odmianą po detektywach-geniuszach z którymi do tej pory miałam styczność. Inteligentny, ale nie wybitnie domyślny i nieomylny. Taki facet z jajami, masą problemów i potrzebą miłości.

Tor śledztwa ukazany w książce wydaje się żmudny, pełen pomyłek i ślepych zaułków. Praktycznie nic nie dzieje się z dnia na dzień, dochodzenie trwa tygodniami i miesiącami. Gdyby historia została przedstawiona jedynie z punku widzenia Fenwicka lub ogółu detektywów pracujących nad sprawą, byłby to niewybaczalny błąd. Na szczęście akcję śledzimy oczami zarówno nadkomisarza jak i każdej z pozostałych przy życiu przyjaciółek, znamy też myśli i poczynania mordercy a także innych osób, pozornie niezwiązanych z historią.

A morderca to nie byle kto. Ogarnięty chęcią zemsty perfekcjonista, który doskonale planuje i z zimną krwią likwiduje ludzi stających mu na drodze. Dlaczego to wszystko robi? Domyślimy się w trakcie lektury, jednak finał i tak jest bardzo interesujący; nam całkowicie rozjaśni sytuację, za to świat Fenwicka przewróci do góry nogami. Coś mi się zdaje, że to nie koniec tej historii i mimo, że w kolejnych tomach toczyć się będą zapewne zupełnie inne śledztwa, to nadkomisarz nie odpuści sobie dopięcia tej sprawy na ostatni guzik.

Podsumowując: książkę czyta się bardzo szybko, może nie z zapartym tchem, ale na pewno z niemałym zainteresowaniem. W sam raz do pociągu, samochodu i do wanny :} Czytanie w tramwaju odradzam bo mimo wszystko jest to pozycja gruba i ciężka, do byle jakiej torebusi nie wlezie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Końca świata nie było

Udany debiut pisarski Anity Demianowicz. Barwna opowieść z podróży po krajach Ameryki Środkowej. Relacja pełna emocji, bez epatowania własną odwagą cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd