Oddział chorych na raka

Tłumaczenie: Michał B. Jagiełło
Seria: Historia
Wydawnictwo: Rebis
8,02 (1974 ocen i 139 opinii) Zobacz oceny
10
255
9
529
8
533
7
438
6
143
5
52
4
11
3
10
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Раковый корпус
data wydania
ISBN
9788375104288
liczba stron
456
słowa kluczowe
Aleksander Sołżenicyn, rak
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Oddział chorych na raka - utwór długo zakazany w ZSRR - po raz pierwszy ukazał się na Zachodzie w 1968 roku. Sportretowany przez Sołżenicyna szpital to alegoria państwa totalitarnego, a dwaj pacjenci: Oleg Kostogłotow i Paweł Rusanow to skrajnie różne przykłady kondycji jego obywateli. Walczący z rakiem bohaterowie tej przejmującej powieści przekonują się, jak bezduszna i obojętna jest...

Oddział chorych na raka - utwór długo zakazany w ZSRR - po raz pierwszy ukazał się na Zachodzie w 1968 roku. Sportretowany przez Sołżenicyna szpital to alegoria państwa totalitarnego, a dwaj pacjenci: Oleg Kostogłotow i Paweł Rusanow to skrajnie różne przykłady kondycji jego obywateli. Walczący z rakiem bohaterowie tej przejmującej powieści przekonują się, jak bezduszna i obojętna jest instytucja powołana do ratowania życia. W obliczu śmierci rozmyślają nad sensem ludzkiej egzystencji, nad samotnością i naturą świata.
Kanwą powieści stały się doświadczenia autora, który po pobycie w łagrze przeszedł operację usunięcia nowotworu, a potem nawrót choroby i jej ostateczne ustąpienie.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 375
Leszczu | 2012-03-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Nie potrafię wysilić się na jakiś wyjątkowy elaborat poświęcony tej wyjątkowej książce.
W moim odczuciu jest piękna w swym smutku i smutna w swym pięknie. Co może być pięknego w szpitalu, na sali onkologicznej, gdzie kilku chłopa czeka tylko, aby usłyszeć, że pożyją jeszcze z rok, dwa? Niby nic, a jednak...
Oczywiście, sama choroba jest dla autora przykrywką, sala - przekrojem, jedynie bohaterowie - mimo, że fikcyjni, to bardzo realni.
To będzie, podejrzewam, dość niestosowne porównanie, ale: ta książka jest jak rak, wchodzi w człowieka jak w masło, ujawniają się pewnie objawy chorobowe, a im dalej posuwamy się w głąb narracji, tym więcej przerzutów rozchodzi się po ciele (konkretnie mózgu).
Nie wiem, co tu więcej napisać, jestem pod wielkim wrażeniem!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Do trzech razy śmierć

Dobrze się czyta, jest lekko i zabawnie, ale intryga jest jest opisana tak niechlujnie, że pod koniec już przestało mi nawet zależeć nad jej dokła...

zgłoś błąd zgłoś błąd