Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Balladyna

Seria: Lektura z opracowaniem
Wydawnictwo: Greg
5,8 (11429 ocen i 329 opinii) Zobacz oceny
10
216
9
513
8
776
7
2 581
6
2 563
5
2 633
4
853
3
959
2
125
1
210
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373272170
liczba stron
176
słowa kluczowe
tragedia, dramat, wina, kara, los, władza
język
polski

Jeden z najbardziej znanych dramatów Juliusza Słowackiego - opowieść o dwóch siostrach, Alinie i Balladynie, które, by rozstrzygnąć spór o rękę księcia Kirkora postanawiają nazbierać w lesie malin. Jedno z najpopularniejszych wydań z opracowanej, ponadto napisane czcionką, ułatwiającą szybie czytanie.

 

Brak materiałów.
książek: 544
Donnie | 2011-12-28
Przeczytana: 04 marca 2004

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Balladyna to postać, która daje się poznać jako prosta dziewczyna o niezwykłej urodzie, z kruczoczarnymi włosami, ciemnymi oczami i jasną cerą. Jej piękno zewnętrzne potrafiłoby zwieść nie jedną osobę. Po zakończonej lekturze dramatu, czytelnik dostrzega, że jej uroda była całkowitym przeciwieństwem jej osobowości, duszy i psychiki. Balladyna to zdecydowanie negatywna postać, która w drodze do władzy posunęła się do zabójstwa. Balladyna dążąc do władzy, po każdym swym występku plątała się we własnym złu i już nigdy nie miała być dobra. Kolejne jej poczynania odbijały się na jej psychice i znieczulały coraz bardziej, prowadząc do nieuniknionej kary. Pierwszym wydarzeniem, który ukazał jej bezwzględność, było zabójstwo siostry, Aliny. Balladyna kierowała tu chęcią zdobycia i poślubienia Kirkora, co podniosłoby tym samym jej status społeczny. W przeciwieństwie do swojej siostry, Balladynę interesowało bogactwo i potencjalna władza, a jej fałszywe uczucia i intencje pokazywały jej dwulicowość. Możliwość porażki w uczciwej rywalizacji przytłaczała ją. Była przekonana, że jej siostra może uzbierać więcej malin, wygrać konkurs i zostać żoną Kirkora, dlatego, zdeterminowana, postanowiła ją zabić. Zabójstwo siostry było dla niej jedynie wyeliminowaniem rywalki. Traktowała siostrę bardzo instrumentalnie, obojętnie podchodząc do jej losu. Pozbawiła życia najbliższą osobę w jej życiu, członka swojej rodziny, jedyną siostrę. Główna bohaterka staje się tym samym morderczynią. Ewentualne wyrzuty sumienia, uciszyła stwierdzając, że będzie żyła tak, jakby nie było boga. Jest tym samym moralnie i etycznie w pełni świadoma swoich niecnych czynów lecz woli zagłuszyć sumienie i usprawiedliwić siebie sama przed sobą. Była zdecydowana na życie w zbrodni. Na jej czole pojawiło się potem kainowe znamię. Balladyna, podobnie jak biblijny bratobójca Kain, zabija swoją siostrę z zawiści i z zimną krwią. Co więcej, wróciwszy z lasu z malinami siostry, oznajmiła matce, ze jej córka, Alina, uciekła z kochankiem, wyrzekając się jednocześnie matki. Udowadnia to fakt, iż kłamstwo było kolejnym drogowskazem, którym Balladyna kierowała się w swoim życiu do samego końca. Kiedy Kirkor przyjeżdża do ich chaty, bohaterka przysięga mu, że nigdy nie wyrzeknie się ani matki, ani siostry, gdyż są dla niej oczkiem w głowie. Podczas pobytu na zamku jednak, wyrzeka się swojej matki i zamyka ją w wieży, nie dając nic do jedzenia. Przed innymi nazywa ją obłąkaną i każe wyprowadzić ją na ulewny deszcz. Matka w mniemaniu Balladyny, mogłaby zdradzić to, że jest ona tylko prostą wieśniaczką. Chce przez to odciąć się od swojego pochodzenia, gdyż się go wstydzi, a wszystkich znajomych wyrzuca z dworu bez żadnego współczucia. Nie chce mieć kontaktu z niczym, co mogłoby nawet przypomnieć jej samej o jej pochodzeniu. Warto podkreślić, jak wielką bezduszność musiała wykazać osobie, która ją wychowała i dała jej to co najważniejsze – miłość. Wyrządziła matce ogromna krzywdę, która na zawsze powinna zostawić w sercu matki ranę i urazę do córki, dla której zataiła nawet prawdę w sądzie. W swoim zachowaniu Balladyna była okrutna, zaborcza i zła w pełni tego słowa znaczeniu. Jej strach przed odkryciem prawdy pchnął ją do zabicia niewygodnych dla niej osób oraz świadków jej zbrodni. Z tej przyczyny zginął Gralon, pustelnik oraz Kostryn. Zabójstwo Grabca było chęcią przejęcia atrybutu i symbolu władzy. Pozbycie się króla Kirkora, swojego męża, było dla niej tylko kolejnym krokiem do władzy absolutnej, niczym ograniczonej.
Żaden człowiek przy zdrowych zmysłach nie zabiłby z premedytacją tylu osób. Bohaterka jest świadoma moralnie i etycznie swoich zbrodni, jednakże nie powstrzymuję ją to przed bezwzględnym uśmierceniem osób stojących jej na drodze do władzy. Jej chore ambicje władzy tak bardzo uderzają jej do głowy, że nie ma żadnych skrupułów, aby wyrzec się własnej rodziny i popełnić tak straszliwe zbrodnie. Jedno zabójstwo pociągało za sobą kolejne tylko z myślą o władzy i eliminacji przeszkód, którym byli niewinni ludzie. Bohaterka nigdy nie okazała skruchy. W swoich zbrodniczych działaniach czuła się bezkarnie. Kolejne zdarzenia prowadzą jedynie do kresu jej kolejnych morderstw i niegodziwości. Jej śmierć przez ugodzenie piorunem, jest surową kara boską, na którą główna bohaterka sobie zasłużyła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziady

Wspaniałomyślny Imperatorze! Właśnie przeczytałem „Dziady”. Tak, te „Dziady” Adama Mickiewicza. Udało mi się tym razem przeczytać wszystkie części, je...

zgłoś błąd zgłoś błąd