Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oko w piramidzie

Tłumaczenie: Katarzyna Karłowska
Cykl: Illuminatus! (tom 1) | Seria: Kameleon
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,49 (92 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
14
8
19
7
17
6
11
5
12
4
0
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Eye in the Pyramid
data wydania
ISBN
8371200110
liczba stron
314
słowa kluczowe
okultyzm, humor, piramida
język
polski
dodał
Wojciech N

Powieść ukazała się u schyłku epoki hippisów, okresu bardzo znaczącego w najnowszych dziejach cywilizacji zachodniej. Pod wieloma względami stała się zwieńczeniem i podsumowaniem lat, w których problem wolności, prawdy, miłości zyskał nowy, nie znany wcześniej wyraz. Pierwsze polskie wydanie w 1994 roku.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

Brak materiałów.
książek: 581
Roland | 2016-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2016

Nic nie istnieje, albo też wszystko istnieje

Czego w tej powieści nie było? Jeden z największych literackich miszmaszy jakie można przeczytać. Czytelnik bombardowany jest wielkimi konspiracjami, zabójstwem Kennedy’ego, seksem, magią, teoriami spiskowymi, Atlantydą, mówiącym morświnem, niezwykłymi osiągnięciami naukowymi, a także wątkiem miłosnym, kryminalnym oraz fantastycznym. Każdy czytelnik będzie próbował jakoś nadać sens całej fabule, sprecyzować schemat powieści. Być może w pewnym momencie jest to wykonalne, lecz w gruncie niepotrzebne, gdyż w całości powieści panuje taki nieład, że nie na darmo stwierdzę, iż jest to jedna z najbardziej chaotycznych książek na literackim firmamencie.

O czym jest książka? No cóż, prościej chyba napisać, o czym nie jest. Oparta na prostej zasadzie - świat rządzony jest mianowicie przez dwie, wzajemnie zwalczające się tajemne organizacje. Jedna to reprezentujący porządek, kontrolę, państwo, religię, patriarchat itd. itp. - Iluminaci, druga to Dyskordianie - ezoterroryści i partyzanci Chaos, agenci odpowiadający za wszystko co przyjemne, zakazane, wywrotowe i uwalniające jednocześnie. Wokół tego rdzenia krąży akcja, która praktycznie obejmuje swoim spektrum ładne kilkanaście tysięcy lat (no w końcu sporo jest tu o Atlantydzie i Chrystusie), większość najważniejszych amerykańskich teorii spiskowych, oraz wymyślonych przez ludzkość systemów filozoficznych.

Drodzy współczytelnicy, z dużą dozą pewności zapewniam, że nie każdy dotrwa do końca powieści. Sam autor recenzji miał chwile słabości związane z porzuceniem powieści, lecz zasada dokończania każdej rozpoczętej książki wygrała. Powód tych słabości jest dosyć prosty - chaos. Raczej można powiedzieć przeogromny chaos. Brak chronologii, przemieszczanie w czasie, mieszanie przeszłości teraźniejszości oraz wspomnień, multum postaci, przerywanie wątków, wprowadzanie w ogóle nie związanych z akcją zdarzeń itd. Dodatkowo cały ten nieład przesycony jest ładunkiem informacji faktograficznych, z których część jest prawdziwa, a część zmyślona, aby tym łatwiej zaskoczyć czytelnika. Czytelnik nigdy nie jest pewien, czy czytana właśnie informacja jest prawdziwa, a sprawdzenie ich wszystkich byłoby niemożliwe. Wszak po pierwszych stu piekielno-chaotycznych stronach fabuła staje się nie co chronologiczna, czytelnik zaczyna orientować się w fabule, lecz chaos nadal jest dominującą formą powieści.

Obszar, po którym porusza się powieść jest imponujący. Jednakże można wyróżnić główny wątek, czyli teorie spiskowe oraz walka dwóch tajemnych organizacji – Iluminatów oraz Dyskordian (naprawdę istnieją). Cóż, czytelnik dowie się wiele, ale zgodnie z myślą powieści nie wiadomo co jest prawdą , a co kłamstwem. Również schemat wątkowy jest nietypowy. Zaczynamy od wątku kryminalnego, przechodzimy do spiskowego, potem zahaczamy o wątek miłosny, a nawet fantastyczny (podróż do Atlantydy, mówiące morświny), skończywszy na walce dwóch tajemnych organizacji. Oczywiście powieść posiada otwarte zakończenie, ponieważ jest to pierwszy tom trylogii. Taką rzeczą oprócz chaosu dominującą w powieści jest humor. Całość tryska niezwykłym, czasem wyrafinowanym, a czasem rubasznym humorem. Być może na trudność w odbiorze wpływa dodatkowo stylizowanie niektórych fragmentów powieści na tzw. strumień myśli. Troszkę tak żartobliwie. Po przeczytaniu powieści nasuwa się jedna myśl – co autorzy brali gdy to pisali.

Cóż, drodzy współczytelnicy, drobna rada, nie silcie się na zrozumienie powieści (owszem możecie, ale po co). Dajcie się porwać szalonej fabule i spróbujcie dotrwać do końca, a jak wam się nie uda to nie wstyd. Powieść jest bardzo trudna w odbiorze, a zgodnie z zasadą dyskordian – nic w tej powieści nie istnieje, a zarazem wszystko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przez las

Niektóre historie bardzo dobre i przerażające, niektóre dosyć słabe. Ogółem warty przeczytania. Bardzo ładny graficznie

zgłoś błąd zgłoś błąd