Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na jednej linie

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Bohaterowie stadionów". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
6,93 (210 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
10
8
41
7
82
6
59
5
9
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-03-01407-2
liczba stron
280
język
polski

Inne wydania

Na jednej linie to książka o wspaniałych wyprawach, sile charakteru i wytrwałości, fascynująca opowieść zabierająca nas w najwyższe szczyty świata.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (489)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 379
Marfield | 2014-01-29
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 27 stycznia 2014

Wanda Rutkiewicz to jedna z legend polskiej wspinaczki. Książka opisuje jej pasję do gór od samego początku do zdobycia jej pierwszego osimiotysięcznika, od razu tego najwyższego - Mount Everestu.

Parę rzeczy mnie zaskoczyło podczas czytania. Pierwszą jest to, jak dużo miejsca autorki (przy książce współpracowła Ewa Matuszewska) poświęciły relacjom między uczestnikami wypraw. Nie zrozumcie mnie źle, to oczywiście ważne i ciekawe, ale uderzyło mnie to, że zdecydowanie dominują te negatwyne! Z jednej strony łatwo sobie wyobrazić, że ludzie zdobywający najwyższe szczyty są twardzi, przepełnieni ambicją, często egocentryczni, ale w książce jest cała masa niechęci, niezdrowej rywalizacji, egoizmu, szowinizmu czy seksizmu. Oczywiście trudno to oceniać siedząc sobie w wygodnym fotelu, ale jakoś mniej mnie teraz dziwi zachowanie Adama Bieleckiego na Broad Peaku, a trochę bardziej zaskoczenie tym zachowaniem ludzi doświadczonych w tym fachu.

Drugą rzeczą nieco zaskakującą jest skupienie...

książek: 310
Martini | 2014-01-22
Na półkach: Przeczytane, E-Book, 2014
Przeczytana: styczeń 2014

Twarda kobieta, która mimo przeciwności potrafi pokazać swą siłę. Opowiada o przyjaźni, trudzie i zmaganiach w zdobywaniu szczytów. Mam wrażenie, że P. Wanda poniekąd chciała również udowodnić, że kobieta w górach i trudnych warunkach "tez potrafi", można na nią liczyć...mimo niechęci innych uczestników. Wielka pasja i zaangażowanie.

książek: 42
Talamanca | 2014-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2014

Pani Rutkiewicz nie była pisarką i po książce nie należy spodziewać się literackich uniesień. Dość surowa i lakoniczna opowieść o pasji, górach, wyprawach i tym, co interesowało mnie najbardziej - kształtowaniu się mikrospołeczności wyprawowych, które bywają na siebie skazane przez wiele tygodni. Pozycja dla miłośników literatury górskiej, pozostałych (zwłaszcza szukających sensacji podobnych do tych związanych z Broad Peak) raczej rozczaruje bądź zwyczajnie znudzi.

książek: 76
Colet | 2013-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2013

Dobra książka opisująca niesamowity wysiłek wspinaczkowy, piękne doznania oraz to, o czym mówi się dużo rzadziej... Brak współpracy, dążenie do osiągania indywidualnych sukcesów, egoizm w górach czy zwyczajna złośliwość - to elementy tyleż szokujące, co powszechne podczas licznych, grupowych wspinaczek.

Po książkę sięgnąć warto, by zrozumieć skalę wysiłku i zjawisk emocjonalnych zachodzących wśród alpinistów a także kruchość ludzkiego życia. Dziś wspinasz się/kłócisz/pijesz herbatę z kompanem, który zaraz odpadnie od ściany i poleci kilkaset metrów w dół, kończąc życie. Wstrząsające - bo wciąż nie dające pełnej odpowiedzi na pytanie po co ?

książek: 785
ciociasamozloeluta | 2013-10-13
Na półkach: Przeczytane

Wspinac sie ale po co? To zdanie zawsze mi towarzyszy i nigdy nie zrozumie dlaczego ludzie wyruszaja w gory. . Bo jestem zwierzeciem nizinnym. Nie rozumiem ale podziwiam determinacje ludzi gor. Jesli chca czegos dokonac, tu wspiac sie. Dotknac nieba i pukac do nieba bram to wolna wola. Wanda Rutkiewicz osiagnela wszyttko. Zdobyla wszystko to co mogla zdobyc.. Wspinaczka, zawody samochodowe. Przyjaznie. Jest bohaterka nawet dla takich laikow jak ja. Wielka szkoda, ze Wanda Rutkiewicz zaginela i wielka szkoda, ze jest tam sama tak wysoko. A moze nie?

książek: 1196
ira | 2016-11-15
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2016

Wanda Rutkiewicz niewątpliwie była fascynującą kobietą i szkoda tylko, że nie miała lepszego wsparcia literackiego.
Wspomnienia takiej np. Anny Czerwińskiej czytałam z wypiekami na twarzy, podczas gdy "Na jednej linie" zwyczajnie przynudza. Duża strata potencjału.

książek: 295
sonne16 | 2015-10-08
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2015

Uwielbiam książki o tematyce górskiej więc moja ocena może nie być do końca obiektywna. Pozycja przedstawia nie tylko Wandę jako odważną i niezłomną himalaistkę ale też jako kobietę z wadami (kto nie ma wad ;-))

książek: 429
olafina | 2014-07-30
Przeczytana: 30 lipca 2014

Jestem totalnie oczarowana tą książką, swietne uzupełnienie ksiązki "Zdobycie Gaszerbrumów". Długo czekałam i się doczekałam. Warto było!!!!

książek: 57
Majlosz | 2014-05-22
Przeczytana: 28 marca 2014

Wanda Rutkiewicz to kolejna ofiara gór najwyższych ze złotego pokolenia polskich himalaistów. Jedną z książek, którą udało jej się napisać za życia jest "Na jednej linie". Wanda swoje dzieło rozpoczyna od samego początku. Opisuje swoje fascynacje, zainteresowanie sportem i to, jak wykształciła się w niej pasja do wspinania. W dalszej części lektury poznamy jej przygody w Tatrach, Alpach, Himalajach.
Wyraźnie można odczuć, że autorka chciała, by treść była osobista, wypływała prosto z jej wnętrza. W książce znajdziemy wiele przemyśleń na temat indywidualnego przeżywania gór, etyki lub jej braku podczas wspinania, roli partnerstwa i układów międzyludzkich podczas większych wypraw.

W tle majaczą góry. Przejścia dokonywane przez Wandę były często przejściami bardzo trudnymi, co autorka delikatnie zaznacza, zwłaszcza w kontekście wspinaczki kobiecej. I to jest chyba sedno lektury "Na jednej linie" oraz myśl przewodnia która kierowała Wandą Rutkiewicz w ogóle. Stojąc w opozycji do...

książek: 772
Noszołata | 2016-08-24
Na półkach: 2016, Przeczytane, Podróże
Przeczytana: 24 sierpnia 2016

O matko! Ale ciężko było przez to przebrnąć... Ja wiem, że Wanda wielką wspinaczką była i umysłem (z pewnością) niehumanistycznym...

Jeżeli już się przebrnie przez te naszpikowane faktowymi faktami zdania, to można jednak wyciągnąć dość interesujące obserwacje dotyczące LUDZI GÓR.
To jednak nie jest tak, jak sobie wyobrażałam, że zewnętrzne zagrożenie (czyli tutaj: ekstremalne, górskie warunki) sprawia, że ludzie naturalnie zacieśniają swoje więzy... Tu się niemiło zaskoczyłam! W tych wszystkich historiach jest tyle takiej niezdrowej rywalizacji... wzajemnego koczowania na słabość psychiczną "partnera", a wobec samej, wielkiej Wandy - czysty seksizm.

Uderzyła mnie także liczba ofiar, które giną w górach. To jednak, kurczę nie są jakieś mity. Wygląda na to, że ten sport cały czas uprawia się z taką świadomością, że ... wisisz TYLKO "Na jednej linie".

zobacz kolejne z 479 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd