Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bal na ugorze

Tłumaczenie: Agnieszka Taborska
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,44 (177 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
22
8
40
7
60
6
23
5
7
4
5
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jachère Party
data wydania
ISBN
978-83-7508-294-4
liczba stron
219
język
polski
dodał
L_Settembrini

Na wzór komisji brukselskiej, doradzającej rolnikom kładzenie ziemi odłogiem w celu zwiększenia jej żyzności, Topor postanawia nie wstawać z łóżka. Leniuchuje więc i czeka, aż jego decyzja zyska podobny aplauz jak postanowienia brukselskie. Toporowskie nicnierobienie jest jednak bardzo aktywne. W przerwach między spaniem a przeglądaniem starych czasopism spotyka go mnóstwo przygód i dziwnych...

Na wzór komisji brukselskiej, doradzającej rolnikom kładzenie ziemi odłogiem w celu zwiększenia jej żyzności, Topor postanawia nie wstawać z łóżka. Leniuchuje więc i czeka, aż jego decyzja zyska podobny aplauz jak postanowienia brukselskie. Toporowskie nicnierobienie jest jednak bardzo aktywne. W przerwach między spaniem a przeglądaniem starych czasopism spotyka go mnóstwo przygód i dziwnych spotkań, z których każde mogłoby stać się zalążkiem nowej opowieści. Bal na ugorze to ostatnia i najbardziej osobista z powieści Topora. To pożegnanie, pełne humoru, ironii, nostalgii, lepiej niż jakakolwiek inna książka tłumaczące zagadkę niezwykłego artysty.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (402)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 263
Karolina | 2015-01-22
Na półkach: Przeczytane

Całość recenzji na moim blogu http://czepiamsieksiazek.pl/?p=330

Serdecznie zapraszam


Moja literacka przygoda z Toporem zaczęła się paradoksalnie od dwóch filmów. Pierwszym był Nosferatu wampir Wernera Herzoga.

[...]

„Niezliczone podobieństwa postaci tej powieści do osób realnych nie powinny przesłonić podstawowej między nimi różnicy, czyli tego, iż bohaterowie literaccy są mniej od żywych śmiertelni, na czym poważnie cierpi ich humor”.

Tymi słowami rozpoczyna się ostatnia powieść Rolanda Topora Bal na ugorze. Zdaniem niektórych, powieść autobiograficzna, chociaż sam autor mówił o niej: „Moim celem nie była spowiedź, lecz opisanie ponurych, przesiąkniętych strachem przed śmiercią myśli rojących się w głowie”. Cóż, nie da się zaprzeczyć, że mamy mniej szczęścia od bohaterów literackich, wszelkich idei i wytworów fantazji, które mają szanse przetrwać jeśli nie wiecznie to przynajmniej wieki. Topor, mimo że jeszcze za życia był uznanym twórcą i nie musiał się obawiać, iż jego...

książek: 661
Karolina | 2012-04-03
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2012
Przeczytana: 01 kwietnia 2012

'Bal na ugorze' to ledwie 150 stronicowa powieść. Sam autor odżegnuje się bohatera, jednak nie sposób oprzeć się wrażeniu podobieństwa.
Książka to zbiór refleksji na temat dnia codziennego, ludzi, życia, otaczającej bezsensowności i bezcelowości działań. A jednak jest to podane w sposób przystępny, momentami humorystyczny i na pewno nasycony głębszymi przemyśleniami.
To, że bohater myśli, zmusza także czytelnika do myślenia. Do zastanowienia się co tak naprawdę jest ważne, czy mamy dostateczny powód, żeby wstać rano z łóżka.
Roland Topor jest doskonałym obserwatorem, czytanie jego przemyśleń jest naprawdę fascynujące.

Zastanawiam się czasem, czy udałoby mi się pozbierać wszystkie książki i pozbyć się ich w akcie desperacji. Sądzę, że tak jak i w przypadku głównego bohatera, książki zbuntowałyby się i odmówiły wyniesienia się z mieszkania dumnie powracając na półki.

książek: 478
GrzesiekLepianka | 2016-05-25
Na półkach: Przeczytane

trochę dziennik, trochę gonitwa dygresji i opowieści dziwnej treści. niewiele z tej książki dla samej historii literatury wynika, więcej pewnie dla samego Topora i jego biografii/twórczości/filozofii. można przeczytać, ale w sumie po co? - ani to super odkrywcze, ani przyjemne, ani tym bardziej zapadające w pamięć - w sumie to nie bardzo wiem nawet, o czym przeczytałem aż tyle stron - sporo lania wody.

książek: 2903
Bacha85 | 2015-10-31
Przeczytana: październik 2015

Książka wgniotła mnie w fotel, Zrobiła na mnie na tyle duże wrażenie, że musiałam ją sobie dawkować małymi porcjami, bo w większych odczułabym przesyt. Bardzo mocna rzecz i zdecydowanie warta uwagi.

książek: 381
Luis | 2011-07-21
Na półkach: Przeczytane

Zanim zaczęłam czytać "Bal na ugorze" spodziewałam się lekkości absurdu i groteski z czasów wcześniejszych książek Topora. Tymczasem dostałam prawdziwą intelektualną ucztę, choć pozbawioną lekkiego stylu, za to pełną głębokich, acz nie wydumanych przemyśleń.

Bohater książki to starzejący się pisarz, zdegustowany życiem z etykietką uznanego artysty. Zaczyna dostrzegać miałkość świata, w którym przyszło mu funkcjonować, bylejakość i płytkość relacji łączących go z ludźmi, zwłaszcza z ludźmi z tzw. "środowiska". Świadomy faktu, że jego przyjaciele, znajomi, czytelnicy, a nawet wydawca to tylko odtwórcy narzuconych im przez życie ról, powoli pozbawia się złudzeń co do faktycznych intencji osób, które go otaczają.

Wewnętrzne dywagacje przeplatane są surrealistycznymi opowieściami, które nieustannie i poniekąd mimowolnie rodzą się w głowie naszego bohatera.

Mnóstwo ciekawych, acz gorzkich refleksji na temat sensu życia, od których uciec nie sposób.

Polecam gorąco nie tylko...

książek: 233
marciocha | 2011-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: listopad 2010

cudowny Topor, mistrz absurdu dnia codziennego. Gdyby żył i pisał bloga, czytałabym go codziennie

książek: 577
RoBaal | 2013-04-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Byłam w wielką fanką Topora - kiedy miałam 17 lat. Teraz, po przeczytaniu jego książek ponownie po 15 latach, muszę stwierdzić, że nie zachwycają. Zbuntowana młodzież może znajdzie tam klimat, który im odpowiada, ale ja - teraz- widzę tam tylko zapijaczonego perwersa, mizogina, wyżywającego się na francuskim społeczeństwie. Natomiast ta książka jest jednym z dwóch - czytam wszystko ponownie więc ta liczba może się zmienić - wyjątków. Napisana tuż przed śmiercią jet pełna filozofii i niezgody na rzeczywistość. Takiego chciałabym Topora widzieć w całej jego twórczości.

książek: 4
tumor | 2013-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2013

Książka to śmiech i żal, jedno i drugie w sporych ilościach. Jest intymna w przestawieniu wnętrza bohatera (może i autora), a zarazem pełna dystansu. Sprzeczności są to jedynie pozornie - Topor, bystry obserwator, kpi z pozorów, ze złudzeń napędzających świat, z siebie, z ludzi pewnych swoich ograniczonych poglądów, z przypadków.
Książka warta przeczytania, ale raczej odradzam ją ludziom chcącym widzieć jak najwięcej balu, a jak najmniej ugoru.

książek: 38
salq | 2013-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2013

Bal na ugorze Topora uderza tym co u Topora ma miejsce często, dowcipem, lecz żart tym razem wchodzi w inne sfery, często oznacza rezygnację i brak wiary w ludzi. Dodatkowo czuć, że do Topora dotarło, że być może niewiele życia mu pozostało. Dużo rozliczeń i generalnie gorzki wydźwięk. Ale nie jest gorzki po polsku (vide polskie kino), jest gorzki po toporowsku.

książek: 52
Kalogero | 2016-10-26
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 392 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd