Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lube czasy

Wydawnictwo: Znak
6,65 (40 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
4
7
16
6
10
5
6
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
156
język
polski
dodał
Jaromil

Lube czasy - zbiór felietonów Stanisława Lema po raz pierwszy wydany w 1995 nakładem wydawnictwa Znak. Książka zawiera wybór tekstów Lema drukowanych pierwotnie w "Tygodniku Powszechnym" w latach 1994-1995, w ramach serii "Świat według Lema". Wyboru i redakcji dokonał Tomasz Fiałkowski

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (87)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1377
Wojciech Gołębiewski | 2016-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2016

Jeśli czytam z zaciekawieniem felietony z 1995 roku i lat wcześniejszych, to coś w nich jest. Szczęśliwie nie muszę sam się zmagać z ponad 50 felietonami, bo myśl moją wyraziła precyzyjnie na LC "skanka", której wypowiedź kopiuję w całości:
"Koncept i pointa, z którą trudno się nie zgodzić obserwując rzeczywistość. Świat ogarnia regres coraz większy, notujemy wtórny analfabetyzm mas, upadek zasad moralnych, więc nihilizm. W dobie wszechobecnej informatyki, technologii nie potrzebna jest już znajomość zaawansowanych technik. To, że należy przycisnąć odpowiedni guzik wie każdy lecz kto dziś wie na jakich zasadach działa kalkulator (ze smutkiem nad własną osobą stwierdzam, że nie ja)?. Ta wiedza nie jest potrzebna. Wartościowa twórczość jest przysypana chłamem, makulaturą. Gdzieś słyszałam, że nadciąga nowe średniowiecze. Jesteśmy bezsilni. Tego i nie tylko obawiał się Lem już dawno i jego prorocze wypowiedzi spełniają się dlatego uważam, że „Lube...

książek: 276
marcinb | 2014-08-13
Na półkach: Przeczytane, L.E.M., 2014
Przeczytana: 12 sierpnia 2014

Po tę książkę sięgnąłem dość przypadkowo, mówiąc sobie, że w końcu to Lem, a więc można brać w ciemno. I niestety jest to rzecz mocno rozczarowująca. Przede wszystkim dlatego, że jest bardzo mocno osadzona w bieżącej rzeczywistości sprzed mniej więcej 20 lat, a pewne ogólne uwagi wypowiadane przez Lema niestety też nie grzeszą szczególną przenikliwością i zostały zweryfikowane negatywnie przez lata, które nastąpiły po wydaniu książki. Ma się wrażenie, że to w ogóle nie jest pisanie jednego z najwybitniejszych polskich twórców literatury wszech czasów, ale luźne dywagacje obdarzonego pewną mądrością życiową i własnymi poglądami wujka, który rozsiadł się w niedzielę po obiedzie w fotelu, a ktoś z rodziny spisał to, co wujek miał do powiedzenia. Nieprzyjemnie mi to pisać, ale właśnie takie było moje wrażenie podczas lektury. Lem boi się raczej Serbów niż Rosji; powątpiewa w trwałość polskiej granicy z Niemcami, sądząc, że ci będą chcieli ją korygować na swoją korzyść. Drwi sobie ze...

książek: 485
skanka | 2015-07-28

Koncept i pointa, z którą trudno się nie zgodzić obserwując rzeczywistość. Świat ogarnia regres coraz większy, notujemy wtórny analfabetyzm mas, upadek zasad moralnych, więc nihilizm. W dobie wszechobecnej informatyki, technologii nie potrzebna jest już znajomość zaawansowanych technik. To, że należy przycisnąć odpowiedni guzik wie każdy lecz kto dziś wie na jakich zasadach działa kalkulator (ze smutkiem nad własną osobą stwierdzam, że nie ja)?. Ta wiedza nie jest potrzebna. Wartościowa twórczość jest przysypana chłamem, makulaturą. Gdzieś słyszałam, że nadciąga nowe średniowiecze. Jesteśmy bezsilni. Tego i nie tylko obawiał się Lem już dawno i jego prorocze wypowiedzi spełniają się dlatego uważam, że „Lube czasy” są tylko niemym krzykiem, którego zdegenerowany coraz bardziej świat nie usłyszy. Następuje „zbydlęcenie” ludzkości.

książek: 371
wicher_Lab | 2010-11-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 392
Chris_Carrion | 2013-02-04
Na półkach: Przeczytane, Nie-komiks
Przeczytana: 03 lutego 2013

Dobra książka, choć nie rewelacyjna.
Lem jest tutaj bardzo nostalgiczny, pesymistyczny, konserwatywny wręcz. Mamy wspomnienia z czasów wojny i PRL, martwi się wszechogarniającą komercjalizacją i szybkim rozwojem technologii.
Ogólnie smutna refleksja nad naszymi czasami.

książek: 277
kimnesobie | 2016-11-20
Na półkach: Przeczytane
książek: 56
Tomasz | 2016-11-14
Na półkach: Przeczytane
książek: 556
chulej | 2016-08-02
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2016
książek: 505
mantono | 2016-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2016
książek: 690
kserkses | 2016-01-20
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 77 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd