Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poczta do Nigdy-Nigdy: Reporter w kraju koala i białego człowieka

Wydawnictwo: Czytelnik
7 (26 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
4
7
12
6
4
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
677
słowa kluczowe
Australia
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Agnieszka

Inne wydania

Bogaty zbiór ciekawostek o Australii. Lucjan Wolanowski znał receptę na wybitny reportaż. Świadczą o tym jego książki, a jedną z nich jest Poczta do Nigdy-Nigdy – obraz Australii lat sześćdziesiątych. Autor zwykł mawiać: Australia to kraj z dołu globusa, prawie tak wielki jak cała Europa, który miał być bardziej brytyjski niż Anglia, ale życie pokrzyżowało te plany. Z żartobliwym dystansem...

Bogaty zbiór ciekawostek o Australii.

Lucjan Wolanowski znał receptę na wybitny reportaż. Świadczą o tym jego książki, a jedną z nich jest Poczta do Nigdy-Nigdy – obraz Australii lat sześćdziesiątych. Autor zwykł mawiać: Australia to kraj z dołu globusa, prawie tak wielki jak cała Europa, który miał być bardziej brytyjski niż Anglia, ale życie pokrzyżowało te plany. Z żartobliwym dystansem zabiera nas w podróż po Czerwonym Lądzie, barwnie opowiadając o porywających przygodach i przytaczając niezwykłe anegdoty.


„Nie twierdzę, że znam Australię. Ale chyba mam prawo twierdzić, że widziałem Australię. To istotna różnica. Ba, może nawet oglądałem to, czego przeciętny Australijczyk nigdy nie zobaczy. Kto ruszy w rejs statkiem obsługującym latarnie morskie na Morzu Koralowym? Kto, idąc o zakład, ‹‹zagubi›› się na pustyni i zostanie ‹‹odnaleziony›› przez czarnego tropiciela śladów? Komu się będzie chciało lecieć na daleką wyspę Norfolk, aby tam rozmawiać z potomkami buntowników z ‹‹Bounty››? Kto rozwoził pocztę świąteczną w Krainie Nigdy-Nigdy i latał z Latającym Doktorem? Inna sprawa, że widziałem też i Australię, która odeszła...”

Lucjan Wolanowski

 

źródło opisu: źródło opisu: http://www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (75)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 483
werka777 | 2015-07-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 lipca 2015

Podróże, zarówno te wewnątrzkrajowe, jak i odbywające się poza granicami naszego państwa, relaksują, odrywają od szarej rzeczywistości, kształcą, ale przede wszystkim zapewniają doznania pozostające z człowiekiem na zawsze. Poznając nowych ludzi, odmienne kultury i zwyczaje, napawając oczy pięknem cudownego świata, zauważamy, że nie jesteśmy sami. Wokół nas pełno nadzwyczajnego czaru, dla którego warto zostawić codzienną rutynę i ruszyć przed siebie, by poczuć zew przygody. Jednakże jedni z nas, ci, którzy potrafią wytrwale dążyć do wyznaczonych celów, docierają tam, gdzie nie każdemu jest dane dojść. Takim człowiekiem niewątpliwie okazuje się Lucjan Wolanowski, mężczyzna, który mimo tego, że zmarł, wciąż pozostaje żywy dzięki swoim wiernym, podróżniczym relacjom. Stawiając kroki w Krainie Kangurów i przemierzając nie tylko australijską ziemię, ale także historię wyjątkowego kontynentu, postanowił podzielić się wrażeniami z innymi. Tak właśnie powstała jedyna w swoim rodzaju...

książek: 127
Ewa_Chani_Skalec | 2015-08-13
Na półkach: Przeczytane

Australią pasjonuję się od lat i nie przepuszczam żadnej okazji poznania kolejnej książki o niej traktującej, czy obejrzenia jakiegoś filmu – zarówno o największym państwie świata, jak i po prostu australijskiego. Mam swoich ulubionych australijskich aktorów...
Jakaż więc była moja radość, kiedy dotarła do mnie wiadomość i ukazaniu się na naszym rynku "Poczty do Nigdy-Nigdy...". Książka ta nie jest zupełną nowością, była już kilkakrotnie wydana (w tym przez, bardzo przeze mnie cenionego, Czytelnika) i choć została napisana w końcu lat '60 ubiegłego stulecia, a więc nie obejmuje ostatnich, bagatela, 50 lat, to wciąż zdaje się być bardzo aktualna.
Lucjan Wolanowski ujmuje już od pierwszej chwili, gdy przychodzi czytelnikowi zapoznać się ze spisem treści. Tytuły rozdziałów są bardzo rozbudowane, treściwe i... zabawne. Od razu widać, że nie będzie to zwyczajna sucha statystyka. Na szczęście, bo książka ma przecież ponad 700 stron.
Czy można się przy tej lekturze nudzić? Nie wyobrażam...

książek: 1491
Felzmann | 2013-08-22

Gruba książka o kraju kangurów i misia koali, ale niestety mało wciągająca.

książek: 34
Grzegorz Kulesza | 2016-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2016

Daję maska, za całokształt. Ilość zagadnień jakie porusza autor wręcz szokuje. Pewnie mniej bym się dowiedział kupując pięcio - tomową historię Australii. Jednak cały opis ma zarysy przygody, nie zaś suchej wiedzy encyklopedycznej. Książka pisana nienaganną polszczyzną, o którą obecnie nie łatwo (np boks to szermierka kułacza ;))
Nie bardzo jestem w stanie opisać to dzieło, choć podczas czytania nieraz myślałem, jak je streścić żonie. To zwyczajnie trzeba przeczytać.

książek: 81
FayeWang | 2015-08-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 stycznia 2013

„Poczta do Nigdy-Nigdy” to zbiór świetnych tekstów i spostrzeżeń o Australii oraz o Australijczykach. Czego tam nie ma o Australii? Chyba tylko tak można napisać odnosząc się do zawartości książki. To lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika Czerwonego Lądu, dla fanów reportaży łączących historię z problemami współczesności oraz osób zainteresowanych szeroko pojętą tematyką podróżniczą.

książek: 615
michal3 | 2015-07-24
Przeczytana: 18 lipca 2015

Książka zapewne w dużej mierze już nieaktualna, jednak podejrzewam, że najważniejsza rzecz się nie zmieniła - a mianowicie, mentalność Australijczyków. Wolanowski kompleksowo ukazuje historię tego "młodego" kontynentu, udowadniając, że Cejrowski nie jest pierwszym podróżnikiem z poczuciem humoru.

Książka jest o wszystkim. O owcach, królikach i osłach. O szkołach, listonoszach i górnikach. O złocie i srebrze. O samolotach, miastach, bezdrożach, upałach, śniegu i Górze Kościuszki. Pozycja naprawdę świetna, warta spędzonego nad nią czasu. Zwłaszcza, że z Polski daleko, a dzięki niej jakby bliżej.

PS. Jedynym problemem jest to, że nie nadaje się do ciągłego czytania. Jest to zbiór anegdot, oczywiście powiązanych ze sobą.

książek: 597
Aztek_Anonim | 2016-09-08
Na półkach: Przeczytane
książek: 71
Poper | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 185
daljit | 2016-05-04
książek: 109
indukti | 2016-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2016
zobacz kolejne z 65 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd