Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Portret Doriana Graya

Tłumaczenie: Maria Feldmanowa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,74 (8663 ocen i 594 opinie) Zobacz oceny
10
1 142
9
1 855
8
1 847
7
2 269
6
911
5
427
4
85
3
94
2
21
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The picture of Dorian Gray
data wydania
ISBN
9788374148801
liczba stron
304
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Jane

Dorian Gray jest pięknym mężczyzną. Zafascynowany jego doskonałością fizyczną malarz Basil Hallward uwiecznia go na obrazie. Podczas prezentacji portretu, Gray wpada w rozpacz - przeraża go to, że w przeciwieństwie do postaci z obrazu - on swą urodę kiedyś utraci. Wypowiada więc życzenie: chciałby być wiecznie młody, nawet za cenę własnej duszy. Mijają lata, a Dorian się nie starzeje. Staje...

Dorian Gray jest pięknym mężczyzną. Zafascynowany jego doskonałością fizyczną malarz Basil Hallward uwiecznia go na obrazie. Podczas prezentacji portretu, Gray wpada w rozpacz - przeraża go to, że w przeciwieństwie do postaci z obrazu - on swą urodę kiedyś utraci. Wypowiada więc życzenie: chciałby być wiecznie młody, nawet za cenę własnej duszy. Mijają lata, a Dorian się nie starzeje. Staje się tylko coraz bardziej okrutny, rozwiązły, przestaje odróżniać dobro od zła. Pewnego dnia, znużony dotychczasowym życiem - postanawia zniszczyć portret...
Odwieczne pytania o nieśmiertelność, o dobro i zło, genialny obraz środowiska arystokracji angielskiej, ale przede wszystkim niezwykłe studium natury ludzkiej - to składowe tej powieści.

 

źródło opisu: wab.com.pl

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 584
Goldfinch Baby | 2010-12-06
Na półkach: Przeczytane, Własne
Przeczytana: 05 grudnia 2010

Młody chłopak, Dorian Gray to męczczyna idealny! Jego przyjaciel malarz Basil Hallward ,który jest zafascynowany hipnotyczną urodą i niewinnością młodzieńca postanawia namalować jego portret. Na jednym ze spotkań towarzyskich, Dorian poznaje Lorda Henry’ego Wottona, który urzeka go swoimi oryginalnymi poglądami. I choć teorie Henry'ego na początku budzą w chłopcu sprzeciw, to mimowolnie im ulega. Gdy Dorian po raz pierwszy widzi swój portret, wypowiada pochopne życzenie: oddałby wszystko, żeby zachować młodość i urodę jak te uchwycone na płótnie – nawet za cenę duszy. Od tego momentu życie Doriana zmienia się radykalnie. Z niewinnego chłopca zmienia się w upadłego anioła, choć jeszcze nie wie jaką cenę przyjdzie mu zapłacić

I jak się okazało, szum nie wyszedł tej książce na dobre.
Gdybym trafiła na „Portret(..)” parę miesięcy temu książka by mnie zafascynowała i najprawdopodobniej oczarowała. A teraz…
Na postawie tej historii powstało tysiące filmów. Na podstawie tej historii powstało tysiąc innych opowieści. Jest wzorem i przykładem, ale…
Wokół filmu powstało zamieszanie sam film okazał się klapą totalna (moim zdaniem).Wszyscy się zarzekali, że ksiązka to arcydzieło i klasyka gatunku, i że film do pięt nie dorasta tej wspaniałej lekturze. Tak więc zaczęłam czytać..
Początek dość dobry, szybko okazuje się kim naprawdę jest Dorian i jak mało wystarczyło by go zdemoralizować. Ale i tutaj okazuje się on bezpłciowym chłopaczkiem, a cała ksiązka opiera się na charakternym i cynicznym Lordzie Henryku.
Oczekiwania miałam ogromne. I jak się okazało zbyt wysokie. Znałam tą historię od zawsze ale dopiero teraz zapoznałam się z pierwowzorem. I mam mieszane uczucia. Historia chwytliwa, styl pisania nie przeszkadzający, ale sam Dorian.. i te jego życie.. Oczekiwałam opisów jego degeneracji, jego zepsucia, to jakim złym człowiekiem się staje. Dostałam to w takiej oprawie że przenikające go zło widziałam tylko w dialogach ze swoim przyjacielem, Bazylim.
Także nie wiem, co mam z tą książką zrobić. Polecić ją czy też nie.. Dla jednych to kanon literatury, inni tego dzieła w ogóle nie znają..
No cóż.. Powiem w ten sposób: Historię znać trzeba bo porywa i można się w niej zatracić. Pomimo całego mówienia o zepsuciu uczy moralności. Książka jest dobra, powiedzmy sobie, z tym, że ja oczekiwałam Gwiazdki z nieba. Ale, dla wszystkich co kochają czytać, jest to (niestety bądź stety) pozycja obowiązkowa…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Władca liczb

Pierwszymi 2 książkami z Mockiem byłem mocno rozczarowany, ta jest w porządku - przyzwoity kryminał i nic ponadto. Intryga nie dała się łatwo zgadnąć...

zgłoś błąd zgłoś błąd