Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Matka Boska Kwietna

Tłumaczenie: Krzysztof Zabłocki
Wydawnictwo: Tenten
6,84 (44 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
15
7
12
6
4
5
2
4
1
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Notre-Dame des Fleurs
data wydania
ISBN
83-85477-74-8
liczba stron
163
słowa kluczowe
literatura francuska
język
polski
dodał
marcin

"Matka Boska Kwietna", to pisana z więzienia historia paryskich alfonsów, młodych chłopców sprzedających swoje ciało, przestępców, ciemnych zaułków i nocnych przygód. Główny bohater - Boska - dzieli się swoimi kochankami z Madonną Kwietną, dzieli się - bo musi. A wśród nich Pieszczoch Drobne Stópki. Drobne Stópki, ale wielkie przymioty. Inni kochankowie - wszyscy aktywni, brutalni, ciemni. I...

"Matka Boska Kwietna", to pisana z więzienia historia paryskich alfonsów, młodych chłopców sprzedających swoje ciało, przestępców, ciemnych zaułków i nocnych przygód. Główny bohater - Boska - dzieli się swoimi kochankami z Madonną Kwietną, dzieli się - bo musi. A wśród nich Pieszczoch Drobne Stópki. Drobne Stópki, ale wielkie przymioty. Inni kochankowie - wszyscy aktywni, brutalni, ciemni. I wszyscy zmierzający do śmierci.

 

źródło opisu: http://bearbook.pl/Jean_Genet_MATKA_BOSKA_KWIETNA-5.html

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1169
Dociekliwy_Kotek | 2012-02-01
Na półkach: LGBT - G
Przeczytana: styczeń 2012

Nie sądziłam, że kiedykolwiek tego dokonam, ale po ponad dwóch miesiącach zmęczyłam wreszcie to... eee... arcydzieło bełkotliwości, obsceniczności i turpizmu.
Nie jest to pierwsza powieść Geneta, jaką czytałam i tym razem jestem pewna, że ostatnia. To, czego zaczątków doświadczyłam w "Querellu z Brestu" i "Ceremoniach żałobnych" w "Matce Boskiej Kwietnej" posunięte jest do ostatnich granic: jest więc rozczłonkowana, szczątkowa akcja, bardziej fragmentaryczne fantazmaty zamkniętego w więzieniu Geneta rojącego sobie o chłopcach i wymyślającego o nich niestworzone historie. Jest oczywiście to ukochane chyba przez autora epatowanie brudem, obsceną, wulgarnością, jest brzydota podniesiona do rangi nadrzędnej kategorii estetycznej. I jest również to obsesyjne zainteresowanie śmiercią, półświatkiem, sprzedajnymi chłopcami, złodziejami i mordercami, tymi wszystkimi mężczyznami, zaludniającymi strony powieści Geneta. Pytanie tylko, czy jest to proza tej klasy, żeby brnąć przez opisy pospiesznego seksu, defekacji, procesów, zabójstw i emocjonalnego bałaganu przegiętych ciotek. Według mnie stanowczo nie.

Ludzi odpowiedzialnych za skład tekstu w takiej formie, w jakiej go widać, niech piekło pochłonie. W tym piekle, najpewniej, będą zmuszeni do brnięcia przez to, co sami złożyli i puścili do druku. Słuszna kara.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z pomarańczami

Rzadko czytam kilkukrotnie tę samą książkę, przecież jest tyle ciekawych książek do przeczytania. Jednak tym razem zrobiłam wyjątek. Pierwszy raz &quo...

zgłoś błąd zgłoś błąd