Książka Roku 2018
7,6 (1095 ocen i 115 opinii) Zobacz oceny
10
130
9
178
8
234
7
354
6
110
5
66
4
14
3
9
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-221-0336-0
liczba stron
336
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Michał

Znachor pierwotnie powstał jako scenariusz filmowy; kiedy został odrzucony przez wytwórnię, Dołęga stworzył z niego powieść. To wzruszająca historia chirurga, który doznał amnezji. Profesor Rafał Wilczur, od którego odeszła żona z córeczką, szuka zapomnienia w alkoholu. Traci pamięć, kradnie cudzy akt urodzenia. Jako Antoni Kosiba znajduje schronienie na wsi. Operuje kalekiego syna młynarza i...

Znachor pierwotnie powstał jako scenariusz filmowy; kiedy został odrzucony przez wytwórnię, Dołęga stworzył z niego powieść. To wzruszająca historia chirurga, który doznał amnezji. Profesor Rafał Wilczur, od którego odeszła żona z córeczką, szuka zapomnienia w alkoholu. Traci pamięć, kradnie cudzy akt urodzenia. Jako Antoni Kosiba znajduje schronienie na wsi. Operuje kalekiego syna młynarza i wkrótce zyskuje sławę znachora. Miejscowy lekarz, zazdrosny o sukces, grozi mu sądem za nielegalne wykonywanie praktyki lekarskiej. W końcu jednak nieskazitelny moralnie bohater odnosi zwycięstwo, triumfuje miłość, a zdrada zostaje ukarana.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3635)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1484
eduko7 | 2014-05-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 29 grudnia 1984

Co łączy Prof. Rafała Wilczura, naczelnego lekarza kliniki kardiochirurgii w Warszawie i Antoniego Kosibę - wiejskiego znachora? Czy uczciwość, dobroć zwyciężą małostkowość, zazdrość, stereotypy? Kto chce poznać odpowiedź na te pytania, powinien sięgnąć po "Znachora". Przeczytałam tą powieść po obejrzeniu filmu (zazwyczaj staram się najpierw przeczytać książkę, wyobrażając sobie osoby i miejsca) i nie żałuję - jedno i drugie mnie zachwyciło. Dzięki nim postanowiłam poznać twórczość Tadeusza Dołęgi i to był dobry czytelniczy cel.

książek: 3331
Beata | 2017-10-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2017

Może i staroć, ale jaki. Jeden z najlepszych melodramatów jakie udało mi się przeczytać. Nieodmiennie wzrusza i wywołuje mnóstwo emocji. Może i nie najwyższa półka, ale u mnie ciągle na szczycie - stary, niesamowity melodramat - klasyka gatunku! Co jakiś czas z sentymentem czytam ponownie. Zwykły wyciskacz łez, ale jeśli potrafi efekt uzyskać ponownie, to już ewenement gatunku, świadczący o swoistym geniuszu. Dawno temu moja polonista mawiała, że to literatura dla kucharek - nie jestem snobem, mnie łapie za serce i nie boję się przyznać:)

książek: 1257
Dominika | 2016-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2016

Przy okazji oglądania po raz kolejny filmu "Znachor" pomyślałam, że wezmę się za książkę o tym samym tytule. Nie za często zdarza mi się czytać rodzimą literaturę, zwykle sięgam po angielską lub amerykańską.

Z pozoru piękna idylla zamienia się w koszmar...
W dzień rocznicy ślubu profesor Wilczur przychodzi do domu z prezentem dla żony, lecz nie zastaje jej i ich córeczki, zamiast tego znajduje tylko list oznajmiający o odejściu. Bohater upija się z rozpaczy, zostaje obrabowany i traci pamięć... Brzmi znajomo, co nie? Dlatego nie ma powodu dalej streszczać akcji. Poza tym są pewne różnice, zwłaszcza jeśli chodzi o zakończenie. Polecam samemu się o nich przekonać.

Muszę przyznać, że film dość wiernie odwzorowuje treść książki Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Odniosłam wrażenie, że właśnie wcześniejsza przygoda z bohaterami na szklanym ekranie sprawiła, że przygody Wilczura/Kosiby czyta się z większą przyjemnością, bez tego lekturę oceniłabym po prostu niżej, a tak można mówić o...

książek: 586
Kiwi_Agnik | 2014-07-21
Przeczytana: 21 lipca 2014

Mądra, wzruszająca i pięknie napisana powieść, opowiadająca o wybitnym i sławnym chirurgu, który w skutek wypadku - poprzedzającym napad, ulega amnezji, "przyodziewa" nazwisko - Kosiba i staje się wiejskim chłopem nie mającym pojęcia o swojej prawdziwej tożsamości.
Swoją dobrocią, bezinteresownością i chęciom noszenia pomocy innym zyskuje sympatię - jako znachor ... i wrogość lekarza, który obwołuje Kosibę - szarlatanem.

W książce pojawia się również wątek miłosny.

Zatem warto sięgnąć, po tę nieco zapomnianą lekturę, by dostrzec i docenić jej wartość.

książek: 2159
Wojciech Gołębiewski | 2015-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 stycznia 2015

Dołęgę-Mostowicza /1898-1939/ nazywano „doskonałym rzemieślnikiem” bądż pisarzem „PIERWSZORZĘDNIE DRUGORZĘDNYM”. Tylko nie zapominajmy, że GOMBROWICZ mówił podobnie o SIENKIEWICZU:
„...nigdy nie było tak pierwszorzędnego pisarza drugorzędnego. To HOMER drugiej kategorii..”.
Minęło 75 lat od bohaterskiej śmierci Dołęgi; śmierci żołnierza broniącego Ojczyzny. Zginąl w wielu 41 lat, po zaledwie siedmioletniej karierze pisarskiej, a jego książki są chętnie czytane do dzisiaj. Wymienię tylko 7 najpoczytniejszych: „Kariera Nikodema Dyzmy”, „Prokurator Alicja Horn”,”Doktór Murek zredukowany”, „Drugie życie doktora Murka”, „Znachor”, „Profesor Wilczur”, „Pamiętnik Pani Hanki”. Trzynaście filmowych adaptacji jego utworów, w tym dwie omawianego „Znachora”: przed wojną /1937/ z Kazimierzem Junoszą-Stępowskim i Elżbietą Barszczewską oraz w 1981, przez Hoffmana z Jerzym Bińczyckim i...

książek: 5315
Wkp | 2015-12-04

ZNAŁ CHORYCH, JAK NIKT INNY

Tadeusz Dołęga-Mostowicz to autor, z umysłu którego zrodziło się wiele wspaniałych i kultowych już książek. Prawdziwej klasyki polskiej literatury. „Znachor”, najsłynniejsze chyba obok „Kariery Nikodem Dyzmy” dzieło tego pisarza, z całą mocą pokazuje siłę talentu Dołęgi Mostowicza i klasę literatury, którą uprawiał.

Profesor Wilczur jest chirurgiem, którego sława i umiejętności przyćmiewają innych, podobnych mu lekarzy na całym świecie. On jeden podejmuje się zabiegów, których nie podjąłby się nikt inny i wychodzi z nich z jak największym pożytkiem dla pacjentów, których bez jego pomocy czekałaby niechybna śmierć. Kiedy odchodzi jego ukochana żona, załamany Wilczur włócząc się po mieście, ulega wypadkowi. Pozbawiony w wyniku tego zdarzenia pamięci, nie mając nawet pojęcia kim jest, wędruje poprzez wsie, robi co akurat jest do zrobienia aż pewnego dnia jego talent sprawia, że staje się znachorem. Jako Antoni Kosiba z niezwykłym skutkiem leczy kolejnych...

książek: 770
Viola | 2014-02-20
Przeczytana: 18 lutego 2014

„Cudze chwalicie…” – tak, tak, szukamy pośród zagranicznych pisarzy książek poruszających i romantycznych, podczas gdy pan Tadeusz Dołęga-Mostowicz jest mało (zbyt mało) popularny. Niezasłużenie! Toż to on przecie jest autorem genialnej, błyskotliwej „Kariery Nikodema Dyzmy”! A i mądre książki o ludzkim cierpieniu, ludzkiej dobroci i miłości również potrafił pisać, czego przykładem jest „Znachor”.

Książka opowiada o życiu człowieka, który uległ amnezji. Wcześniej był znakomitym i znanym chirurgiem, człowiekiem poważanym, szczęśliwym mężem i ojcem, żyjącym dostatnio, a jednocześnie leczącym biedne dzieci za darmo. W wyniku szoku, zniechęcenia i załamania, jakie powoduje niespodziewane odejście małżonki z córeczką, Rafał Wilczur daje się upić ludziom, którzy dotkliwie go pobiwszy, porzucają poza miastem.
Od tego momentu zaczyna się walka mężczyzny o życie, o nazwisko, o pracę, o wolność (bo włóczęgostwo jest karane). Znajduje w końcu miejsce na ziemi, na wschodzie kraju, a jego...

książek: 2626
Monika | 2012-01-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 21 stycznia 2012

Film "Znachor" nieustająco mnie wzrusza. Tak bardzo, jak mało który film.
Książka jest równie wybitna. Ścisnęła mnie za gardło wcale nie mniej niż film.
Na pewno sięgnę po inne historie napisane przez pana Tadeusza.

książek: 1935
agn | 2015-10-01
Na półkach: Przeczytane, D.z., Rz-F10, 2015
Przeczytana: 01 października 2015

Do przeczytania „Znachora” zachęciła mnie moja babcia, która rozpływała się nad tą książką. Początkowo niechętnie podchodziłam do tego pomysłu, widziałam już przecież niejednokrotnie urywki filmu w telewizji, ale nigdy nie miałam ochoty obejrzeć go w całości, tak samo jak nie miałam ochoty przeczytać powieści. Chwilę tę odkładałam cały czas na później i w końcu nadszedł taki moment, gdy do niej zajrzałam, a potem już nie mogłam się oderwać.

Książka piękna i mądra, znakomicie napisana. Mówi o samotności, miłości, przypomina o tym co liczy się w życiu - że ważni są ludzie, a pieniądze nie powinny być podstawą wszelkiego działania. Dodatkowo można podglądnąć ówczesne życie na wsi.
Polecam

książek: 220
AnetaP | 2018-10-08
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2018

Sentymentalna podróż do czasów młodości, a dokładniej do filmu, który zawsze i nieodmiennie mnie wzruszał. Gdyby powieść skończyła się w połowie wraz z odzyskaniem pamięci przez Profesora Wilczura to byłoby idealnie. Tak właśnie powinno być. Natomiast dalszy wątek kompletnie nic nie wniósł do treści. I o ile wcześniejsze naiwności były do zaakceptowania – bo w końcu to taki typ powieści, to reszta zwyczajnie mnie umęczyła. 7 gwiazdek za pierwszą połowę i za wzruszenia powiązane z filmem. Drugiej nie oceniam.

zobacz kolejne z 3625 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd