Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wokulski w Paryżu

Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
5,5 (16 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
1
7
3
6
2
5
2
4
1
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7453-958-6
liczba stron
136
język
polski
dodała
Barbara

Co robił Wokulski w Paryżu? Pił, bardzo dużo pił: szampana z Suzinem, mazagran i koniak. Koniak pił Wokulski litrami, kiedy tylko napadały na niego wspomnienia: Warszawy i kobiety, na widok której baraniał, stawał się kastratem, impotentem, durniem, albo prowokatorem. Po tej kobiecie odbywał Wokulski w Paryżu żałobę. Pokutował po nieponiesionej stracie, bo jej nie chciał. To ona go chciała,...

Co robił Wokulski w Paryżu? Pił, bardzo dużo pił: szampana z Suzinem, mazagran i koniak. Koniak pił Wokulski litrami, kiedy tylko napadały na niego wspomnienia: Warszawy i kobiety, na widok której baraniał, stawał się kastratem, impotentem, durniem, albo prowokatorem. Po tej kobiecie odbywał Wokulski w Paryżu żałobę. Pokutował po nieponiesionej stracie, bo jej nie chciał. To ona go chciała, ale on tylko o niej marzył. Kiedy mógł ją mieć, było już za późno. Zresztą wyobraźmy sobie Wokulskiego z Izabelą w łóżku. Katastrofa!

Katastrofa! Co jeszcze robił Wokulski w Paryżu? Oddawał się rozpuście. Wokulski w Paryżu stał się cielesny. Nabrał ciała. Został mężczyzną. Co prawda mężczyzną bywał już wcześniej, ale niechętnie. Obowiązki z Minclową wykonywał równie mechanicznie jak rachunki. W Paryżu odżył. Na chwilę długą jak wieczność. Ekstatyczne kurewstwo działało na Wokulskiego równie mocno jak szare oczy Izabeli Łęckiej, które pozbawiały go męskości.

 

źródło opisu: z okładki

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (67)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 979
almos | 2015-05-19
Przeczytana: 18 maja 2015

Analiza i interpretacja 'Lalki' Prusa wykonana przez znanego krytyka literackiego. Oczywiście przeznaczona tylko i wyłącznie dla wielbicieli arcypowieści Prusa, do których mam przyjemność się zaliczać. Jest tam sporo zdań i twierdzeń ciekawych, prowokujących, skłaniających do przemyśleń; ale potem stacza się to w erudycyjny i pusty bełkot humanisty, w sumie książka rozczarowuje.

Zaczyna się ciekawie, autor rzuca intrygujące sądy, które skłaniają do refleksji i nowych interpretacji: „Starski jest ciemną stroną Wokulskiego”, „pani Wąsowska, jedyna kobieta która go [Wokulskiego] naprawdę kochała” (a przepraszam bardzo, a pani Stawska to co?) „'Lalka' jest arcydziełem symetrii i lustrzanych odbić, podwojeń i powidoków.” „Wokulski wielbił Łęcką jak syn matkę i rozpieszczał jak ojciec córkę”. „Czy Wokulski mógłby się kochać z Izabelą Łęcką? Chyba nie. Z panią Kazią Wąsowską – to i owszem.” To dosyć oryginalne sądy nad którymi warto się zastanowić.

Ale potem wszystko się sypie, autor...

książek: 0
| 2012-08-20
Przeczytana: 07 sierpnia 2012

Kod Prusa

O czym jest „Lalka”? O początkach polskiego kapitalizmu? O zmierzchu arystokracji i rosnącym znaczeniu niższych warstw społecznych? O odchodzeniu w przeszłość romantycznego paradygmatu w kulturze i jego zastępowaniu przez nowy, pozytywistyczny? O trudnej historii Polski i Polaków w XIX wieku? O wybitnej jednostce, której pochodzenie społeczne utrudnia karierę? O skazanej na klęskę miłości parweniusza do kobiety z wyższych sfer? Pewnie o tym wszystkim po trochu. I nie tylko. Arcydzieła literatury zwykle pozwalają się czytać na różne sposoby. Kolejni interpretatorzy odkrywają ich nierozpoznane dotąd uroki i sekrety, przyciągając do lektury nowe pokolenia czytelników. Także „Lalka” pozostaje wciąż atrakcyjna dla akolitów zaczernionego papieru.

Krzysztof Rutkowski, wyrafinowany eseista, wnikliwy czytelnik, mieszkaniec, znawca i miłośnik Paryża odkrywa w powieści Prusa rodzaj szyfru, a klucz do jego odczytania znajduje w rozdziałach opisujących pobyt Wokulskiego w mieście...

książek: 68
kzna | 2016-03-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 marca 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z ulgą odłożyłam na półkę.

Autor zaintrygował mnie z początku ciekawymi spostrzeżeniami na temat powieści.
Jednak im dalej, tym gorzej.
Później zaczął się rozwodzić na temat stosunku Łęckiej i Apollina. Okej - może i ciekawa interpretacja bożka, który zmienia postaci. ZŁym pomysłem było pisanie o tym przez kilka rozdziałów. Drugą część stanowi koncepcja Wokulskiego, który pił.
Ok - bohater spożywał alkohol, ale pisanie o tym w kółko przez następnych kilka rozdziałów trochę sztucznie wydłużało tę książkę. Do tego denerwująca stylistyka. Czasownik "pić odmieniony na wiele sposobów pojawia się setki razy. I nic z tego nie wynika..

Miałam wrażenie, że "zapychaczem" były też rozdziały filozoficzno-psychologiczno-mitologiczne. Rozumiem, że odwoływały się one do interpretacji autora, wyjaśniały w jakiś sposób jego proces myślenia. Niestety są za długie i można rzeczywiście mieć wrażenie, że pan Rutkowski "popisuje się erudycja".

Ciężka lektura - dla doświadczonych...

książek: 378
Marek | 2014-05-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 maja 2014

Ne zachęcam aby esej ten zaczynać od części "Picie paryskie" ale przyznaję że flaneur jako pewien typ zachwyca mnie już od co najmniej trzech lat. Po tamtym pobycie w stolicy Francji włóczenie "niespiesznego przechodnia" pasuje do tych skwerów, ulic i stolików ulicznych przy którym co kilka set metrów przysiadałem i ciup... cafecalva. Z książką oczywiście. Jak głęboko ujął to sam Rutkowski,"Czytanie przez chodzenie. Chodzenie i picie". Wiem co on napisał bo to przeżyłem. Wiem, wiem nie o to chodzi w "Wokulskim... choćby krótki komentarz "Uczty" Platońskiej jest równie zachwycający.Do lektury przygotował mnie sam mistrz Prus. Po lekturze "Lalki" poszukiwałem porządnego tekstu, a Krzysztof Rutkowski przygotował tekst w sam raz. Tak przy okazji, muszę przyznać że Wokulski, Rzecki i Szuman towarzyszą mi przy wielu chwilach. Nawet dzielę się tym uczuciem z przyjaciółmi namawiając ich do powtórnego odczytania naszej najlepszej powieści.

książek: 108
izis608 | 2016-08-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 3374
5000lib | 2016-04-25
książek: 512
KotWBookach | 2016-01-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 2564
idaredalma | 2015-05-07
Na półkach: 01. Epub+, Przeczytane
książek: 304
Karolina | 2013-07-06
Na półkach: Przeczytane
książek: 7
stonetom | 2013-06-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 57 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd