Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biała Wilczyca

Cykl: Biała Wilczyca (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,24 (1379 ocen i 227 opinii) Zobacz oceny
10
133
9
174
8
297
7
391
6
201
5
98
4
43
3
32
2
2
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La louve blanche
data wydania
ISBN
9788324715572
liczba stron
477
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Izabela

Jest rok 1917. Ksenia, piętnastoletnia Rosjanka, traci rodziców i ucieka z bolszewickiego Piotrogrodu do Paryża. Spotkanie z Maxem, czarującym, niemieckim fotografem odmieni życie obojga na zawsze. Ta niezapomniana, wielowątkowa historia miłosna rozgrywa się na tle zdarzeń I połowy XX wieku. Czytelnik znajdzie tu grozę rosyjskiej rewolucji i luksus paryskiego „wielkiego świata”, szaloną...

Jest rok 1917. Ksenia, piętnastoletnia Rosjanka, traci rodziców i ucieka z bolszewickiego Piotrogrodu do Paryża. Spotkanie z Maxem, czarującym, niemieckim fotografem odmieni życie obojga na zawsze.

Ta niezapomniana, wielowątkowa historia miłosna rozgrywa się na tle zdarzeń I połowy XX wieku. Czytelnik znajdzie tu grozę rosyjskiej rewolucji i luksus paryskiego „wielkiego świata”, szaloną dekadencję Berlina i narastający koszmar hitleryzmu, piekło wojny i nadzieję na lepszą przyszłość.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2367
Kasiek m | 2012-01-18
Przeczytana: 18 stycznia 2012

Ta książka była porównana do trzech książek z których jedną znam na pamięć – „Przeminęło z wiatrem”, średnio „Doktor Żywago” i której nie znam wcale „Jeździec miedziany”. Na dalsze porównania chyba nie starczyło już miejsca…

Owszem można wysnuć jakieś podobieństwa do dwóch pierwszych, ale to mgliste podobieństwa i naciągane porównania, albowiem zarówno „Przeminęło z wiatrem” jak i „Doktor Żywago” to powieści wielowątkowe i dotykające tak wielu problemów, że nietrudno szukać podobnych wątków we wszystkich książkach(no może poza naukowymi). To powieści silnie osadzone w konkretnej – historycznej rzeczywistości, ale nie ma porównania do delikatnego, lub tylko miejscami silniejszego historycznego tła, to tych rozbudowanych rozdziałów traktujących o wojnie secesyjnej.

„Biała wilczyca” to historia Kseni, arystokratki której szczęśliwe i beztroskie życie burzy rewolucja i dojście bolszewików do władzy. Ten wątek, mianowicie rewolucja i ucieczka z Rosji zajeżdżało mi analogią raczej do mojej „ulubionej” autorki Daniel Steel i jej książki pt: Zoja. Mimo wojny, śmierci i ubóstwa wszystko bohaterce układa się cudownie. Jest piękna, młoda, utalentowana, bystra i z silą przebicia. Brakuje tylko polewy z lukru. Koniecznie różowego. Ale i lukier się pojawia. Jest nim również arystokrata, taki jak Zoja, pfu Ksenia! Piękny, młody, utalentowany, dla odmiany zbuntowany. Spotykają się przypadkiem na francuskim bruku i od razu bach! Mamy fajną miłość(jak mawia mój pupil Sławomir Oborski :P )
Nie chcę psuć niespodzianki osobom które będą czytały tą książkę, która biorąc pod uwagę okres o jakim opowiada( od roku 1917 do 1945), ma tylko! Nieco ponad 400 stron. A historia dwudziestolecia międzywojennego nie była raczej ubogą. Problem autorki polega w dużej mierze na tym, że traktuje większość spraw po łebkach, nie zadaje sobie trudu aby rozbudować pewne sprawy.

Żeby nie było, że tylko narzekam, narzekam i nic więcej, powiem Wam dlaczego przeczytałam tą z pozoru słodką, przewidywalną i nie za mocną książkę w jeden dzień, kładąc się spać grubo po drugiej. Bo autorka ma niesamowity talent do dobierania słów, bohaterowie mówią o miłości tak pięknie, że momentami ściskało mi coś serce, motylki, wzruszenie i cała reszta też były. Są fragmenty, które wydobywały na wierzch moją romantyczną naturę. Pięknie to napisano, subtelnie i romantycznie.

W tej książce nie ma nic odkrywczego, o wszystkim już czytałam i zapewne Wy też, są to schematy znany, mniej lub bardziej oklepane, ale kiedy zacznie się czytać chce się skończyć, ta ciekawość zakończenia jest wprost obezwładniająca. I chociaż zawsze psioczę na cukierkowatość, zbiegi okoliczności z kosmosu tutaj mnie to AŻ tak nie raziło.

Nie jest to arcydzieło światowej literatury i nie wiem czy to wina tłumaczki, Czy autorka popełniła błąd na który mam alergię i który tępię tak żarliwie jak tępię tylko kilka błędów( tu pisze i rozwód kościelny) mam na myśli olimpiadę w Niemczech, nie wiem dlaczego ludzie wykształceni popełniają ten błąd, gdyż zakładam, że mieli kontakt z elementarną historią i tam wśród różnych rachub czasu podaje się sposób liczenia lat następujący – olimpiada to czteroletni okres pomiędzy Igrzyskami Olimpijskimi! Na litość boską. Nie mogę tego darować nie wiem komu, autorce/tłumaczce, literatura piękna bez dbałości o język przestaje być piękna… niestety…

W mojej opinii nie jest to książka genialna, raczej przeciętna, ale jest tym romansidłem, które czyta się bardzo dobrze, wiąże myśli i przywraca dobry nastrój, odstresowuje. A na pewno książka wciąga jak bagna, na których zbudowano Sankt Petersburg ;)

Jest to pierwsza część, drugą mam, i mam zaczętą :P

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaginiony symbol

Mimo, że początkowo czytanie tej pozycji szło mi naprawdę mozolnie. Opłacało się trochę pocierpieć, by ostatecznie przerzucać strony z zapartym tchem...

zgłoś błąd zgłoś błąd