Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Włoskie zaręczyny

Wydawnictwo: Świat Książki
6,94 (516 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
43
8
86
7
159
6
105
5
53
4
15
3
10
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Italian Matchmaker
data wydania
ISBN
9788324717804
liczba stron
400
słowa kluczowe
romans obyczajowy
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Lemma

Czterdziestokilkuletni Luka po rozwodzie przeżywa kryzys. jest bogaty, kobiety za nim szaleją, ale on tak naprawdę nie wie, co to prawdziwa miłość. Z dnia na dzień podejmuje nieoczekiwaną decyzję - rezygnuje z pracy i wyjeżdża na południe Włoch, gdzie mieszkają jego rodzice. Tam poznaje Cosimę, która dwa lata wcześniej straciła sześcioletniego synka. Kobieta jest w głębokiej rozpaczy/ Luca, i...

Czterdziestokilkuletni Luka po rozwodzie przeżywa kryzys. jest bogaty, kobiety za nim szaleją, ale on tak naprawdę nie wie, co to prawdziwa miłość. Z dnia na dzień podejmuje nieoczekiwaną decyzję - rezygnuje z pracy i wyjeżdża na południe Włoch, gdzie mieszkają jego rodzice. Tam poznaje Cosimę, która dwa lata wcześniej straciła sześcioletniego synka. Kobieta jest w głębokiej rozpaczy/ Luca, i tylko on, dość często widuje chłopca, który nie mówi, ale najwyraźniej usiłuje mu coś przekazać...

 

źródło opisu: Świat Książk, 2012

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2357
Adrianna__ | 2013-01-03
Na półkach: Santa Montefiore
Przeczytana: 01 kwietnia 2015

Z całym spokojem mogę dodać tę pozycję do kategorii ulubione. Dlaczego? Już dawno żadna książka nie sprawiła, że pod koniec poleciały mi łzy. I chociaż czytana drugi raz podobała mi się mniej niż za pierwszym razem to jednak dalej zostaje na tej samej liście. Jednak przejdźmy do sedna, czyli recenzji.
Książka jest typowym romansem i nie będę tego ukrywać przed wami. Dlatego na początku radzę, żeby nie brały się za nią osoby, które lubią tego typu pozycję, bo w innym wypadku można ją źle odebrać. Luka jest rozwodnikiem, który przechodzi kryzys wieku średniego. Rozsypało mu się życie i nie bardzo wie, co ze sobą zrobić. Po namowie przyjaciółki wyjeżdża do Włoch, gdzie jego rodzice wyremontowali pewien zabytkowy pałac i prowadzą coś tam na kształt darmowego hotelu dla swoich przyjaciół. Początkowo Luca nie sądzi, że w małej mieścinie na południu Włoch znajdzie przyjaciół, ale również miłość. On próbuje przywrócić szczęście nie tylko sobie, a Italię zaczyna kochać coraz mocniej.
Cosima jest kobietą, która straciła dziecko i radość życia. Jej rodzina roztoczyła nad nią parasol ochronny trochę za dużo i w końcu nie byli w stanie go zdjąć by jej nie zranić, co bardzo denerwuje jej kuzynkę Rosę. Sytuacja w całej tej rodzinie jest typowa włosa, wiele pokoleń mieszkających pod jednym, gdzie z każdego kąta wygląda miłość. Nawet zatęskniłam za tym klimatem, który poznałam pewien czas temu. Dobra, wracamy do sedna.

Język, jakim operuje autorka nie jest jakiś wybitny, ale z pewnością pisarka poświęciła wiele czasu by oddać urodę włoskiego miasta w każdej literce. Poczułam się jakbym znowu odwiedziła południe Włoch. Jej postacie również są bardzo szablonowe, albo złe albo dobre. Nie ma żadnych pośrednich – no może Rosa, ale ona jest tak bardzo egoistyczna i nastawiona na wielkie i wystawne życie, że mój mózg automatycznie zapisał ją na liście czarnych charakterów.
Denerwowało mnie również to, że podczas czytania często gubiłam się, gdy akcja nagle zmieniała miejsce i postaci. Nie było żadnych oddzieleń, nawet głupiej gwiazdki, która by to wszystko jakoś porządkowa. Wszystko leciało jednym tchem.
Podsumowując: jest dobrze, ale nie wybitnie, ale ja lubię jak mi coś czasem wyciśnie łzy z oczu i ta książka to zrobiła. Ciężko jest być niepoprawną romantyczką.

"Musisz dowiedzieć się, kim jesteś i czego chcesz od życia. Gdy odkryjesz, co sprawia ci największą radość, zrozumiesz, co jest celem twojego istnienia. Myślę, że odpowiedź na to pytanie naprawdę cię zaskoczy." ~ Santa Montefiore, Włoskie zaręczyny, Warszawa 2010, s.328.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Polskie Imperium. Wszystkie kraje podbite przez Rzeczpospolitą

Niby o tych wszystkich podbojach człowiek wie, niby w książce nie ma nic odkrywczego, a jednak - naprawdę warto ją przeczytać. Wszystko zebrane w jedn...

zgłoś błąd zgłoś błąd