Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zakręty losu

Cykl: Zakręty losu (tom 1)
Wydawnictwo: Novae Res
7,29 (115 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
35
8
13
7
29
6
14
5
8
4
2
3
3
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7722-073-3
liczba stron
176
język
polski
dodała
Kathrina

Dramat sensacyjny opowiadający o życiu pełnym pokus, zagrożeń, zgubnych nałogów, fałszywych idei, mafii i wielkiej miłości. Pierwsza część trylogii o braciach Borowskich, pełna wzruszeń, łez i namiętności. Poznajemy Krzysztofa Borowskiego, adwokata broniącego bossów narkotykowej mafii, Katarzynę Kochańską, prokurator oskarżającą w procesie zorganizowanej grupy przestępczej, Łukasza „Lukasa”...

Dramat sensacyjny opowiadający o życiu pełnym pokus, zagrożeń, zgubnych nałogów, fałszywych idei, mafii i wielkiej miłości.

Pierwsza część trylogii o braciach Borowskich, pełna wzruszeń, łez i namiętności. Poznajemy Krzysztofa Borowskiego, adwokata broniącego bossów narkotykowej mafii, Katarzynę Kochańską, prokurator oskarżającą w procesie zorganizowanej grupy przestępczej, Łukasza „Lukasa” Borowskiego, starszego brata Krzysztofa, od najmłodszych lat działającego w mafijnych strukturach oraz Małgorzatę Filipiak – dziewczynę, której tragiczny los na zawsze odbił się rykoszetem na życiu pozostałej trójki.

Książka podzielona jest na dwa okresy czasowe: koniec lat dziewięćdziesiątych, kiedy poznajemy głównych bohaterów, Katarzynę i Krzysztofa, jako zakochanych w sobie osiemnastolatków. Na drodze do ich szczęścia, w pewien pokręcony sposób, staje starszy brat Krzyśka-Łukasz, który od lat działa w zorganizowanej grupie przestępczej. I tak jak sam rzucił się w złudny wir szybkiego życia i łatwych pieniędzy, tak samo wciąga w niego swoich bliskich.

Druga część książki rozpoczyna się trzynaście lat później i wówczas nasi bohaterowie stają przed kolejnymi poważnymi wyborami. Co jest dla nich najważniejsze? Na nowo odzyskane uczucie czy braterska miłość? A może etyka zawodowa i wiara w słuszność podejmowanych decyzji? Przed takimi dylematami stają Krzysiek Borowski, Katarzyna Kochańska i „Lukas” Borowski. Ale rozwiązanie wcale nie jest oczywiste, a co najważniejsze... bezpieczne.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 621
Małgorzata | 2012-10-04
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 25 września 2012

Kto by pomyślał, że książka, która ma dosyć niepozorną okładkę, która praktycznie niczym szczególnym nie przyciąga czytelnika – tak się wedrze we mnie, w moją wyobraźnię, tak poprzewraca wszystko dookoła… Kompletnie nie byłam w stanie jej odłożyć na półkę, póki nie dowiedziałam się, co się stało z Katarzyną i Krzysztofem, jak ich historia się skończyła… Kto by przypuszczał, że przy tej książce będę płakać, i to tak, jak nie płakałam jeszcze przy żadnej – przed łzami nie powstrzymało mnie nawet to, że czytałam ją w autobusie, na przystankach – gdzie tylko mogłam… I to wszystko z powodu takiej niepozornej książki autorki, którą dopiero teraz miałam okazję poznać i – na szczęście - od razu docenić.

Do tej pory tak się składa, że mam szczęście do książek, które trafiają na moją półkę w ramach akcji Włóczykijka… I tak jak poprzedniej, nie mam po prostu serca jej komukolwiek oddawać… a muszę. A skoro trzeba, to trudno, muszę się z tym pogodzić. Tak się jednak składa, że właśnie wychodzi wznowienie całej tej trylogii Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, więc niewykluczone, że wszystkie trzy części znajdą się kiedyś na mojej półce. Co prawda okładki już mniej mi się podobają, wolę zdecydowanie te starsze i zastanawiam się teraz, jak ja mogłam nie zwrócić uwagi na nią – jest taka tajemnicza, nieodgadniona i znacznie lepsza, moim zdaniem, od nowych.

„Zakręty losu” są pierwszą częścią trylogii o braciach Borowskich, Krzysztofie i Łukaszu. Ale są również opowieścią o miłości Krzysia i Katarzyny, całą trójkę poznajemy 13 lat wcześniej niż dzieje się normalny tok akcji. Bowiem w wyniku małżeństwa ojca Kasi, on i córka przeprowadzają się do nowego domu. Kasia od początku sceptycznie jest nastawiona do macochy i jej córki, do której nie pała sympatią. Staje jednak na wysokości zadania i pewna siebie, że da sobie radę, wyrusza pierwszego dnia po przeprowadzce do parku pobiegać. To właśnie w parku Katarzyna poznaje Krzysia, byłego chłopaka Gosi, swojej przyszywanej siostry, i…. iskrzy. Iskrzy od samego początku. Krzysztof jest pierwszą wielką miłością Katarzyny i jak się okazuje, chodzi do tej samej, maturalnej klasy co ona. Jednak na drodze ich miłości stoi Gosia oraz Łukasz – para, przez którą nic już nie będzie takie proste, przez którą nikt nie będzie potrafił być szczęśliwy.

Trudno mi jest pisać o książkach, które tak jak ta, zostają w moim sercu i tkwią tam przez długi czas. Czasem tyle chciałabym przekazać, podzielić się, ale po prostu brak słów. Tak samo jest z tą. Cała akcja podzielona jest na dwie części, trzynaście lat wcześniej i teraz, jednak pisząc o właściwej akcji, teraźniejszej, tylko popsułabym Wam radość czytania. Dlatego nie mam zamiaru wspominać o tym, chociaż dla mnie książka, każda jej strona, każdy rozdział był wielką niespodzianką, w ogóle nie spodziewałam się takiego przebiegu akcji…

Ta książka jest pod każdym względem niesamowita. Mamy wątek sensacyjny, mamy dramat, w końcu mamy cudowny romans. I to chyba właśnie to ostatnie sprawiło, że ta książka zostanie w mojej pamięci na długo. W miłości Kasi i Krzysia nie ma nic fałszywego, taka miłość zdarza się raz na tysiąc lat, jest w tym coś cudownego, ale i dramatycznego. Nie spodziewajcie się bez przerwy pełnych uniesienia chwil –bo będzie też smutno. Smutno i żałośnie, ale w tym wszystkim nie ma absolutnie żadnej przesady, nie jest słodko – jest dokładnie tak, jak ma być. Agnieszka pisze tak, żeby nie przesłodzić, ale żeby nie było też zupełnie gorzko – pisze idealnie, dzięki czemu tę książkę czyta się co najmniej dobrze. Nie spotkałam się poza tym, głównie u polskich autorów, z połączeniem dramatu, powieści sensacyjnej i romansu w tak umiejętny sposób. Pod każdym względem ta książka zrobiła na mnie wrażenie. W końcu wycisnęła z moich oczu sporo łez, a często to się u mnie nie zdarza…

Nie będę Was przekonywać do tej książki, bo nie potrafię. Po raz pierwszy nie umiem podać sensownego powodu, dlaczego warto po nią sięgnąć. Powodem może być jednak cała ta recenzja. Tyle by się bowiem chciało napisać, że jak przyjdzie co do czego, to nie wiadomo, od czego zacząć. Trudno będzie mi się rozstawać z tą książką, ale pociesza mnie fakt, że z pewnością cała ta trylogia, jak tylko będę miała okazję, stanie na mojej półce. A przede wszystkim pierwsza jej część, moje ukochane „Zakręty losu”.


[http://mojeczytadla.blogspot.com/2012/10/zakrety-losu.html]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mistrz i Małgorzata

Radziecka Rosja jest całkowicie ateistyczna, nie ma tu miejsca na rozważania o Jezusie(chyba, że chcesz dowieść, że nie istniał) ani jakiekolwiek mist...

zgłoś błąd zgłoś błąd