Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik nastolatki

Tłumaczenie: Julita Makowiecka
Wydawnictwo: WAM
5,67 (162 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
8
7
24
6
37
5
33
4
12
3
16
2
3
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Diary of a teenage girl : becoming me, by Caitlin O’Conner
data wydania
ISBN
978-83-7505-572-6
liczba stron
235
słowa kluczowe
nastolatka
język
polski
dodała
Ginny

Dziennik nastolatki to książka o wewnętrznej przemianie szesnastoletniej dziewczyny zagubionej w otaczającej ją rzeczywistości. Poszukiwanie swojego miejsca wśród rówieśników, poszukiwanie prawdziwej przyjaźni, akceptacji, poczucia własnej wartości to podstawowe problemy z jakimi boryka się bohaterka, charakterystyczne przecież dla ogromnej większości osób w tym wieku. Przełom następuje w...

Dziennik nastolatki to książka o wewnętrznej przemianie szesnastoletniej dziewczyny zagubionej w otaczającej ją rzeczywistości. Poszukiwanie swojego miejsca wśród rówieśników, poszukiwanie prawdziwej przyjaźni, akceptacji, poczucia własnej wartości to podstawowe problemy z jakimi boryka się bohaterka, charakterystyczne przecież dla ogromnej większości osób w tym wieku. Przełom następuje w chwili gdy Caitlin odnajduje swe miejsce w grupie Oazowej, a następnie uczy się modlić, szukając wsparcia w Bogu. Zaczyna odczuwać Bożą miłość i od tej chwili wie, że nie jest sama, że ktoś bardzo się o nią troszczy i czuwa nad nią.
To poczucie daje jej silę. Dziewczynka zaczyna odkrywać świat prawdziwych wartości, rozumie co jest dobre, a co złe i jak powinna wyglądać prawdziwa przyjaźń.
Catlin przechodzi przemianę od zalęknionej, pogubionej w życiu, a swoim pojęciu bezwartościowej osoby, do pełnej radości życia, silnej i czującej, że wszystko jest możliwe, pełnowartościowej osoby. Sama jest zaskoczona tą przemianą i tylko pamiętnik uświadamia jej jaka była przed sześciu miesiącami. Może uwierzyć, że taka zmiana w jej życiu rzeczywiście nastąpiła. Odnalazła więc samą siebie dzięki Bożej pomocy i uwierzyła, że wszystko jest możliwe.

 

źródło okładki: http://katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=opis&Id=54769

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2566
FannyBrawne | 2016-04-05

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To jedna z ważniejszych dla mnie książek. Kilka lat temu byłam nią oczarowana i nie zliczę, ile razy ją czytałam. Teraz chciał zobaczyć, jak na nią zareaguję po jakimś czasie. I choć widzę, że historia Caitlin nie jest idealna, to nadal ,,Dziennik nastolatki" pozostaje jedną z moich książkowych faworytek.

Szesnastoletnia Caitlin z pozoru prowadzi spokojne i beztroskie życie. Jej rodzice tworzą przykładny związek, dziewczyna dobrze się uczy i nie wyróżnia z tłumu, ma też oddaną przyjaciółkę Beanie. Jednak nagle wszystko zaczyna się zmieniać. Na Caitlin zwraca uwagę bardzo popularna Jenny i wkrótce nawiązuje się między nimi nić sympatii. Pochłonięta znajomością z ,,popularnymi" Caitlin zapomina o Beanie. Dziewczyna wzbudza zainteresowanie przystojnego i popularnego Nathana, ale zdecydowanie bardziej podoba się jej chłopak Jenny, Josh. Mimo przyjaźni z jego dziewczyną, pojawia się między nimi coś więcej. Oprócz tego Caitlin odkrywa, że jej ojciec, który wychowywał ją w duchu silnego chrześcijaństwa,za plecami swojej żony randkuje z młodą i atrakcyjną Belindą. Niespodziewanie pojawia się pomoc w osobie cioci Stephie, czarnej owcy w rodzinie, która przeszła przemianę za sprawą kościoła Braterstwo Wiary, gdzie nawiązała prawdziwą łączność z Bogiem. Wówczas Caitlin też dostaje taką szansę i postanawia z niej skorzystać.

Wbrew początkowi(gdzie Caitlin za wszelką cenę stara się przypodobać Jenny) nie jest to płytka książka o nastolatkach, którzy marzą jedynie o imprezach i podbojach miłosnych. To naprawdę mądra, dająca do myślenia pozycja. Autorka porusza wiele tematów obecnych w naszej rzeczywistości: zdrada małżeńska, przemoc domowa, nadużywanie alkoholu i narkotyków, wczesne rozpoczynanie współżycia, nastoletnia ciąża, przedwczesna śmierć. Jednak Caitlin znajduje swoją opokę - w Bogu. Dzięki Niemu akceptuje swoje życie, uczy się wybaczać. Dlatego zastrzegam, że jest to książka dla chrześcijan i ludzi, którzy chcą pogłębić swoją wiarę. Osoby o innych poglądach może znudzić lub rozśmieszyć(niezamierzenie).

Melody Carlson ma bardzo dobry, ciekawy styl, fabuła jest interesująca, a zarazem prawdopodobna. Ta książka to głównie zapis przemyśleń i odczuć Caitlin. Zawsze bardzo ją lubiłam, jednak teraz trochę mnie irytowała. Na początku była bardzo lekkomyślna i odrobinę płytka, przejmowała się tylko sobą i z najmniejszego niepowodzenia robiła wielki problem, który można rozwiązać jedynie samobójstwem. Jednak potem dziewczyna się zmienia, dojrzewa, staje się bardziej refleksyjna. Moim ulubieńcem pozostanie Clay, który jest niby tylko tłem, ale jest to tło niezwykle wyraziste. Wrażliwy, łagodny, silny wewnętrznie, oddany Bogu - a jednak nie czułam w nim żadnego fałszu czy przesady, był dla mnie stuprocentowy prawdopodobną postacią i chciałabym, żeby to on był z Caitlin.

Natomiast do miłości Caitlin i Josha chyba nigdy się nie przekonam. Nie widziałam między nimi nic, poza tymi słynnymi pocałunkami i ciągłym zmienianiem zdania. Ona chce z nim randkować, mimo że jest chłopakiem jej niby przyjaciółki, potem odpuszcza, on za nią łazi, są razem, ale on się obraża i wraca do tamtej, potem znowu chodzi za Caitlin, potem znowu wraca do Jenny... I tak w kółku Macieju. Dowiedziałam się, że w Ameryce są wydane następne części tej powieści, w których oni są razem i biorą ślub. Kiedy się o tym dowiedziałam, w sumie ucieszyłam się, że nigdy ich nie przeczytam. Dla mnie zakończenie pierwszej części było idealne - Caitlin odpuszcza sobie Josha, on się z tym pogodził, zostali przyjaciółmi. Dla mnie ta historia zakończyła się na tym etapie. Jednak może jestem odosobniona w tej opinii i nie przejmujcie się mną, bo pewnie gdybym to ja miała napisać dalszy ciąg, to okazałoby się, że Clay wcale nie zginął, tylko np. zapadł w śmierć kliniczną i byłby z Caitlin, a czytelnicy uznaliby, że jestem chora psychicznie(oczywiście, w tym momencie żartuję).

Wracając do rzeczy - uważam, że to naprawdę wartościowa, wzruszająca książka. Opisuje realistyczne, nieprzerysowane(może tylko na początku) problemy młodzieży i pokazuje, jak można sobie z nimi radzić. Decyzje Caitlin mogą się podobać lub nie, ale nie zmienia to faktu, że dziewczyna starała się jak mogła by być dobrym człowiekiem i osiągnąć swój cel - porozumienie z Bogiem. Jak jednak wspominałam, jest to raczej książka dla osób wierzących i im właśnie mogę ją polecić. Nie jest to arcydzieło literackie, ale jeśli ktoś poszukuje ambitnej literatury dla nastolatek, to ta książka doskonale się nadaje. Ja na pewno będę do niej wracać.

,,(…) jak mogę brać odpowiedzialność za cudze życie, gdy sama nie bardzo wiem, co zrobić z własnym?"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
MAŁY WIELKI PRZYJACIEL Jak pokochałem zwierzątko, którego nikt nie lubił

Bardzo cenię książeczki z przesłaniem Pani Elżbiety Zubrzyckiej.Szczurek wzbudził zachwyt u mojego wnuka ;) Ja także z przyjemnością przeczytałam.

zgłoś błąd zgłoś błąd