Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

KSU. Rejestracja buntu

Wydawnictwo: Libra
7,39 (116 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
20
8
23
7
34
6
22
5
5
4
1
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-89183-62-0
liczba stron
238
słowa kluczowe
ksu, punk, muzyka
kategoria
muzyka
język
polski

To historia jednego z pierwszych polskich zespołów punkrockowych, który powstał w 1978 r. W Ustrzykach Dolnych. To również opowieść o subkulturze punk w peryferyjnym miasteczku, postrzeganej wtedy przez większość społeczeństwa jako zagrożenie porządku publicznego. Książka jest dokumentalnym zapisem wydarzeń dziejących się w przestrzeni trzech dekad. Obfituje w relacje bohaterów punkowej...

To historia jednego z pierwszych polskich zespołów punkrockowych, który powstał w 1978 r. W Ustrzykach Dolnych. To również opowieść o subkulturze punk w peryferyjnym miasteczku, postrzeganej wtedy przez większość społeczeństwa jako zagrożenie porządku publicznego. Książka jest dokumentalnym zapisem wydarzeń dziejących się w przestrzeni trzech dekad. Obfituje w relacje bohaterów punkowej konstelacji ich sympatyków, rodzin, nauczycieli, milicjantów i funkcjonariuszy bezpieki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (288)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 358
skiatos | 2014-08-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 sierpnia 2014

Moja tegoroczna (2014), pobieszczadzka reminiscencja i swoiste odkrycie zespołu, który doskonale znałem z nazwy, mniej z muzyki. Jako człowiek zawodowo zajmujący się muzyką, nigdy nie darzyłem punku szczególnym uznaniem. W trakcie lektury tej bardzo dobrze napisanej książki sięgnąłem po piosenki KSU i... jest nieźle ;). Mam na myśli świetne kompozycje Siczki i doskonałe wręcz teksty Brody. Stylistyka punkowa nadal średnio mi leży, ale piosenki jako takie, np. w wersji akustycznej, nagranej na wspaniałym, moim zdaniem albumie "XXX-lecie. Akustycznie - KSU", to mistrzostwo świata!

Książkę polecam każdemu - nie tylko fanowi zespołu.

książek: 396
spirit | 2014-05-23
Na półkach: Przeczytane

Na wstępie od razu ostrzegam, że tym razem może to być wyjątkowo długa opinia jak na mnie. Chociaż za takowymi sama nie przepadam, tak temat KSU wymaga przeze mnie głębszej analizy, więc jeśli ktoś ma z tym problem, to nawet niech nie zaczyna tego czytać :)

Zanim przystąpię do sedna sprawy i napiszę co sądzę o książce K.Potaczały (choć na pierwszy rzut oka już widać jak wysoko ją oceniam) to trochę prywaty...

Będąc młodszą dziewczyną nigdy specjalnie nie fascynowałam się KSU, chociaż wiedziałam, że za siedmioma górami i lasami żyją tacy i tworzą. Powiedzmy, że byłam wtedy pod urokiem innego polskiego zespołu, który zresztą teraz stracił dla mnie cała swoją wcześniejszą magię, kiedy wokalista przeszedł na różową stronę mocy :P
Wracając jednak do tematu, coś zaczęło się zmieniać, kiedy chłopak z Ustrzyk, mieszkający w szkolnym internacie nałogowo zagłuszał wszystko i wszystkich muzyką zespołu ze swojego miasta.
Zarażał ich twórczą spontanicznością nie zdając sobie sprawy z tego,...

książek: 740
Mateusz Cioch | 2013-06-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 czerwca 2013

Kazik Staszewski pierwszy i jedyny raz pił denaturat właśnie z ustrzycką ekipą. Między innymi takiej ciekawostki dowiedziałem się z książki pana Potaczały. Anegdoty dotyczące alkoholowych ekscesów pół na pół z muzycznymi, na tle obyczajowym i politycznym. Czyta się szybko (trzy wieczory) i przyjemnie. Myślę, że zarówno fani jak i osoby, które o zespole nigdy (o zgrozo) nie słyszały, będą zadowoleni z lektury i zaraz po niej lub nawet w trakcie z głośników polecą "Ustrzyki", "Jabol punk", "1944" etc.

książek: 89
Adrian Burz | 2013-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2013

Legendą Podkarpacia są i tego im nie zabiorą. Tutaj, czy jesteś księdzem, czy policjantem, jedną piosenkę KSU wypada znać. Lata fascynacji zespołem mam już niestety za sobą. Dziś w moim odtwarzaczu rzadko gości ekipa z Ustrzyk, a na ich koncerty nie przemawiają do mnie jak kiedyś. Przestałem czuć tę muzykę. Bywa. Nie da się jednak ukryć, "Pod prąd" znam na pamięć, a samą kapelę widziałem na żywo więcej razy niż cokolwiek (nie licząc Acid Drinkers). Trudno było mi więc odmówić sobie lekturę biografii KSU.

Nie jestem przekonany co do języka jakim posługuje się Krzysztof Potaczała. Za dużo złożonych zdań i mieszania bieszczadzkiego słownictwa z uniwersyteckim tonem. Zdarza mu się napisać proste słowa, nie unikając regionalizmów. I tak powinien trzymać przez cały czas, zamiast silić się na piękne wypowiedzi. Cytaty bohaterów książki są ostre i pozbawione owijania w bawełnę, tak więc do reszty by to pasowało.

Treść jest ok. Tylko czegoś mi zabrakło. Kilku rzeczy z kolei było aż...

książek: 717
Meehoow | 2011-09-28
Przeczytana: 27 września 2011

Opisana ciekawym i sprawnym warsztatowo językiem historia ustrzyckiej grupy wzbogacona o archiwalne fotki i... dokumenty IPN o inwigilacji lokalnego środowiska punkowego. Dodatkiem jest płyta CD z zarejestrowanym wywiadem z Siczką. Osobiście wolałbym krążek z dokumentem "Legenda Bieszczad, legenda rocka", ale nie można mieć wszystkiego ;)

książek: 292
Kometa666 | 2011-07-15
Przeczytana: 15 lipca 2011

Świetna biografia zespołu, zahaczająca o opisu ruchu punkowego. Brak zbędnych szczegółów, co sprawia, że książkę czyta się jednym tchem.

książek: 156
Bliksa | 2013-10-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niektórzy to mają szalone życie :) Historia zespołu okraszona niezłymi anegdotami, o których nie miałam pojęcia. Bieszczadzka scena punkowa rulez! Ocena 10.

książek: 282
Martyna | 2013-10-19
Przeczytana: 2011 rok

Niesamowita. Pełna faktów, zdjęć, tekstów piosenek. Coś dla prawdziwych fanów. czytając ją nie zawiodłam się ani razu.

książek: 18
limstee | 2015-06-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 czerwca 2015

KSU znam z płyt mojego taty. Pierwszy raz miałam z nimi styczność jako 12-latka - już wtedy poczułam, że punkrock to coś dla mnie. Dziś, mając 16 lat, słucham punkrocka z niezmiennym zamiłowaniem, a KSU to mój ulubiony zespół.
"Rejestrację buntu" nabyłam w Bieszczadach. Dowiedziałam się z tej książki przede wszystkim tego, jak wyglądała Polska w latach 80-tych i jak rozwijał się wtedy punk, a wiem teraz, że nie było łatwo. Nabyłam jeszcze większego szacunku do KSU, za ich szczerość, patriotyzm i niebanalność.
Książka godna polecenia.

książek: 497
benia86 | 2016-11-01
Na półkach: Przeczytane

Oto jest opowieść o tym jak w bieszczadzkiej głuszy rodził się punk. Autor przybliża nam historię jednego z najbardziej znanych polskich zespołów punkowych. Książka jest bogata w zdjęcia, w barwne anegdoty z okresu komunizmu, w zabawne historyjki z życia młodych buntowników. Warto więc przeczytać tą książkę- nie tylko po to żeby powspominać, żeby uświadomić sobie jak ważnym może być głos młodego pokolenia, ale też po to, aby dostrzec to że z każdego buntu się wyrasta, a potem albo się zaczyna poprawnie żyć, albo pielęgnuje się to co wyrosło w czasach kiedy ten bunt był nasz. Czy warto przeczytać?- Zdecydowanie.

zobacz kolejne z 278 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd