Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej

Wydawnictwo: Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC
8,51 (502 ocen i 75 opinii) Zobacz oceny
10
196
9
117
8
73
7
59
6
19
5
21
4
3
3
7
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385040633
liczba stron
536
kategoria
religia
język
polski
dodała
kamk

Inne wydania

Dzienniczek zawiera osobiste zapiski s. Faustyny, polskiej zakonnicy zmarłej w 1938 r., wizjonerki i mistyczki, której Jezus zlecił przekazanie światu orędzia o Bożym miłosierdziu. Niezwykłe dzieło duchowe, zachwycające swą prostotą i mądrością. Kieruje ono do każdego z nas osobiste wezwanie do bezgranicznego zawierzenia Bogu, który jest "samym Miłosierdziem".

 

źródło opisu: Wydawnictwo Księży Marianów

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 536
Olaf | 2014-12-20
Na półkach: Przeczytane

Spotkałem w swoim życu księdza, który między innymi nauczył mnie Koronki do Bożego Miłosierdzia. W domu nikt się nie modlił. Oprócz tego przeżywałem wtedy burzliwe wkraczanie we wczesną dorosłość. Pamiętam jak niedługo później byłem w Łagiewnikach. Coś z tym przymiotem Pana Boga cały czas się przewijało w moimi życiu, ale ja patrzyłem a nic nie widziałem i tak dalej.
Kiedyś kupiłem sobie biografię świętej Faustyny. Pani Ewa Czaczkowska znana polska dziennikarka napisała naprawdę porządną pozycję i zbierałem się do niej i zbierałem...
Jednak Pan Bóg wyszedł mi naprzeciw. W wakacje z gazetą religijną zaczął wychodzić dzienniczek Faustyny Kowalskiej na płycie w formie audiobooka. Przyznam szczerze, że gdyby nie ta forma, to była by to kolejna „wielka” niedokończona przeze mnie książka, którą gdzieś ruszyłem i rzuciłem w kąt. Zebrałem wszystkie płyty i wrzuciłem do telefonu. Wywaliłem wszystkie pliki i został tam tylko dzienniczek. Tu się zaczęła jazda. Pięć miesięcy tego słuchałem. Nie potrafie opisać wszystkiego z czym się wiązało słuchanie tej przedziwnej książki. Jednak jest to pozycja, którą trzeba analizować i słuchać, czytać w kóło, nieustannie. Coś mi w środku mówiło, bym tego nie słuchał. Nie dziwie się, że tak mi coś czyniło podszepty. Książka ta zmienia wszystko. Podejście do Komuni Świętej, spowiedzi, modlitwy, oczekiwań wobec siebie i świata, nadziei na przyszłość. No wszystko. W końcu jest takim absolutnym objaśnieniem Ewangelii. Zawsze myślałem, że Ratzingera będę musiał na pamięć znać lub Tomasza z Akwinu by pojąc to wszystko. Tu mała uwaga. Tylko modlitwa i pokorne rezygnowanie ze swoich ambicji może pomóc otworzyć serce. Ładnie to gdzieś ktoś napisał, że klamka do serca znajduje się tylko od wewnątrz, a Pan Bóg jest Dżentelmenem i nie pcha się nieproszony.
Totalny reset. Właśnie dziś zaczynam czytać, słuchać na nowo i na allego zamówie sobię wersję papierową.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciemna strona

Po przeczytaniu tej książki mam bardzo mieszane odczucia. Bo z pewnością jest inna od pozostałych darków, ale jak dla mnie napisana bardzo ciężkim, ma...

zgłoś błąd zgłoś błąd