Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Koniec wszystkiego

Tłumaczenie: Ewa Siarkiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,57 (97 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
8
7
17
6
14
5
26
4
6
3
13
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The End of Everything
data wydania
ISBN
9788376484945
liczba stron
240
język
polski
dodała
Barbara

Wstrząsająca opowieść o przyjaźni, obsesji i zbrodni. Odważna i kontrowersyjna. Ginie trzynastoletnia dziewczynka. Policja, chcąc ustalić okoliczności tego wydarzenia, przesłuchuje jej przyjaciółkę – Lizzie. Dziewczynki rozstały się na boisku szkolnym. Evie miała wracać do domu pieszo, ale nigdy do niego nie dotarła. Lizzie powoli zaczyna sobie przypominać szczegóły, które mogą się okazać...

Wstrząsająca opowieść o przyjaźni, obsesji i zbrodni. Odważna i kontrowersyjna.

Ginie trzynastoletnia dziewczynka. Policja, chcąc ustalić okoliczności tego wydarzenia, przesłuchuje jej przyjaciółkę – Lizzie. Dziewczynki rozstały się na boisku szkolnym. Evie miała wracać do domu pieszo, ale nigdy do niego nie dotarła. Lizzie powoli zaczyna sobie przypominać szczegóły, które mogą się okazać kluczowe dla śledztwa. Przyjaciółka opowiadała, że co noc pod jej oknem czekał obcy mężczyzna, któregoś razu miały też wrażenie, że śledzi je samochód… Czy te informacje mogą mieć coś wspólnego z zaginięciem Evie i czy dzięki wskazówkom Lizzie uda się odnaleźć dziewczynkę?

„Koniec wszystkiego” to mocna dawka intrygujących wydarzeń, podana z prawdziwie kobiecą wrażliwością i psychologicznym zacięciem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 630
Fuzja | 2012-06-12
Na półkach: Przeczytane

www.czytajzfantazja.blogspot.com

„Koniec wszystkiego, czyli nie będzie niczego (i nie ma czego żałować)”

Megan Abbott to dla mnie zupełnie nieznana pisarka. Jednak, kiedy przeczytałam streszczenie widniejące na rewersie książki „Koniec wszystkiego”, owej autorki, od razu wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. Jednakże, moje wyobrażenie na jej temat, zupełnie minęło się z jej prawdziwą treścią i nie mogę powiedzieć, abym była zadowolona z tego rozminięcia.

Dwie trzynastoletnie przyjaciółki „na śmierć i życie”. Myślą, że nic ich nie rozłączy. Jeden fatalny dzień, jedna nieprzemyślana decyzja zmienia w ich życiu wszystko. Evie znika, Lizzie próbuje pomóc policji w odnalezieniu zwyrodnialca, który być może skrzywdził jej przyjaciółkę. Stara się także, pomóc rodzinie zaginionej. Jednak, czy odpowiedzialność za losy Evie, nie będą zbyt dużym obciążeniem dla małej Lizzie? Czy zaginiona wróci do domu cała i zdrowa?

Tematycznie książka kojarzy mi się bardzo ze znienawidzoną przeze mnie „Lolitą” Nabokova. Mam wrażenie, że wszyscy bohaterowie tej książki są niepoczytalni. Począwszy od głównych bohaterek, skończywszy na ich dorosłych opiekunach. Nie do końca też potrafię odpowiedzieć na pytanie: "o czym ta książka mówi?". Tematyka jest rzeczywiście delikatna. Motyw wykorzystywania seksualnego, zawsze jest trudny do przełknięcia, czy to w rzeczywistości, czy istniejąc jedynie na kartkach fikcyjnej powieści. Jednak tu dodatkowy problem stanowił sposób przedstawienia tego tematu. Nie mogę powiedzieć, aby autorka była dobrą pisarką. Nie przemawia do mnie żaden z bohaterów. Postacie są sztuczne, ciężko jest się z nimi utożsamiać, czy chociażby je zrozumieć. I tak naprawdę, głównym problemem tej książki jest chyba język – nienaturalny, sztywny, męczący.

Ani bohaterowie, ani historia nie wciągnęły mnie w świat przedstawiony. Jeśli chcecie poczytać, o traumatycznych wydarzeniach, to polecam mocne książki Ketchuma, czy też delikatne i subtelne powieści pisane przez Jodi Picoult.
Nie jest to jednak powieść absolutnie zła. Wydaje mi się, że autorka po prostu nie znalazła we mnie dobrego odbiorcy. Lubię się pozastanawiać nad wydarzeniami, ale język powieści musi być dla mnie dosłowny, a wszystkie wątki wyczerpane do „ostatniej kropli”. W lekturze „Koniec wszystkiego” brakuje mi właśnie konkretów, dosadności i silnie skonstruowanej fabuły. Zupełnie tak, jakby autorka, wątpliwą nutą tajemniczości, próbowała zatuszować braki w swym talencie i w całej powieści. Plusem powieści jest to, że jest krótka, nie powinna więc Was zanadto wymęczyć.

Moja ocena 3-/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Osiołkiem

Która to już przeczytana lektura Stasiuka? Po rozczarowującym "Wschodzie" podszedłem do Osiołka z dużymi obawami.Na szczęście niepotr...

zgłoś błąd zgłoś błąd