Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Od portu do portu

Tłumaczenie: Julian Rogoziński
Cykl: Kroniki (tom 3)
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,7 (10 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
4
7
2
6
1
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bourlinguer
data wydania
ISBN
8386743182
liczba stron
390
język
polski
dodała
nellanna

Trzecia część autobiograficznego cyklu Cendrarsa. To książka o podróży, która nigdzie się nie zaczyna i nigdzie nie kończy; trwa w nieskończoność, jak życie. Prowadzi nas od portu do portu: Wenecja, Neapol, La Coruna, Bordeaux, Brest, Tulon, Antwerpia, Genua, Rotterdam, Hamburg, Paryż - port morski. Osią jest tu rozdział Genua. Cierń ispahański. Opowiada o raju dzieciństwa, spędzonego w...

Trzecia część autobiograficznego cyklu Cendrarsa. To książka o podróży, która nigdzie się nie zaczyna i nigdzie nie kończy; trwa w nieskończoność, jak życie.
Prowadzi nas od portu do portu: Wenecja, Neapol, La Coruna, Bordeaux, Brest, Tulon, Antwerpia, Genua, Rotterdam, Hamburg, Paryż - port morski. Osią jest tu rozdział Genua. Cierń ispahański. Opowiada o raju dzieciństwa, spędzonego w Neapolu, o sekretach podświadomości: niewinnej miłości, odkrywaniu płci, fantastycznych wyobrażeniach, lęku, grozie, przemocy, śmierci.

Jest to jeden z najbardziej tchnących życiem tekstów Cendrarsa, dający próbę jego wspaniałych narracyjnych możliwości - swobodnego mieszania form, przechodzenia od dziennika podróży do gawędy, od opowiadania do dokumentu.

Znakomity pisarz Henry Miller, długoletni przyjaciel Cendrarsa, którego traktował jak swego mistrza i uczył się od niego warsztatu, tak wyraził się o jego powieści: to iskrząca się masa poetycka dedykowana archipelagom bezsenności".

 

źródło opisu: Wydawnictwo Noir Sur Blanc, 1999

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3013
nellanna | 2010-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2010

"Niezrównany słowotok"- tak mogłabym w skrócie określić pisarstwo Cendrarsa, wędrowca-włóczykija, kuglarza, filmowca, eseisty, poety, dziennikarza, żołnierza, myśliwego, żonglera...i kogo tam jeszcze? Wielość słów opisuje niezliczone anegdoty z tego życia pełnego wrażeń, zdarzeń i ludzi. Trudno wśród bardzo długich zdań nie pobłądzić, w swoistym labiryncie. Książka adresowana do znawców, erudytów (lub aspirujących do tego miana snobów). Chwilami męczyła mnie.Miałam ochotę z niej zrezygnować. Jednak się nie poddałam i nie ustałam w znojnej wędrowce. Natrafiłam w zamian na fragmenty, które mi ów wysiłek rekompensowały.Niewątpliwie spora dawka miejsc, dat , historii, aluzji, postaci, energii, wspomnień...mogłabym długo wymieniać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tańczymy już tylko w Zaduszki. Reportaże z Ameryki Łacińskiej

Bardzo dobra książka podróżnicza, reportażowa. W końcu jakiś inny format od znanych na rynku. Jedyne czego mi brakowało, to zdjęcia ilustrujące report...

zgłoś błąd zgłoś błąd