Dom tysiąca nocy

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,8 (104 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
8
7
22
6
22
5
27
4
8
3
9
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7648-481-5
liczba stron
200
słowa kluczowe
włochy, literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Sara

Malwina, niebanalna matka Polka, przyjeżdża do Włoch, by podjąć pracę jako pomoc domowa. Ma nadzieję, że zmiana otoczenia pomoże jej uporać się z tragedią, której niedawno doświadczyła. Jej nowym domem staje się willa należąca do Carli Russo – dojrzałej kobiety, niegdyś bezkompromisowej rewolucjonistki. Talent literacki i wyobraźnia wnuka Carli – Brunona, skłaniają obie bohaterki do tego, by...

Malwina, niebanalna matka Polka, przyjeżdża do Włoch, by podjąć pracę jako pomoc domowa. Ma nadzieję, że zmiana otoczenia pomoże jej uporać się z tragedią, której niedawno doświadczyła. Jej nowym domem staje się willa należąca do Carli Russo – dojrzałej kobiety, niegdyś bezkompromisowej rewolucjonistki. Talent literacki i wyobraźnia wnuka Carli – Brunona, skłaniają obie bohaterki do tego, by zmierzyły się z trudną przeszłością.

„Dom tysiąca nocy” to historia miłości, nienawiści i bólu po doznanej stracie. W śródziemnomorskiej scenerii malowniczego Sorrento ożywają tłumione uczucia, a słońce skutecznie leczy rany z przeszłości, przywracając bohaterom wiarę w piękno i bogactwo życia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 674
Robert | 2010-10-23
Przeczytana: 23 października 2010

Ta książka nie powinna trafić w moje ręce.Nie moje klimaty, nie ten format, i tym bardziej nie mój poziom. Ale jednak trafiła, zupełnie przypadkiem. Co gorsza, nawet mi się spodobała i przeczytałem ją w rekordowo krótkim czasie. To chyba źle o mnie świadczy...

Tak właściwie jest to literatura typowo kobieca i na dodatek, "proza wysokich lotów" czy "wrażliwe pisarstwo wysokiej próby" (jak o książce wyraziła się Olga Tokarczuk). A jednak sięgnął po nią facet na co dzień pochłaniający treści z pogranicza fantasy/fantastyki, horroru i kryminału.

Czytając "Dom tysiąca nocy" ma się wrażenie, że jest to produkcja typowo feministyczna: dla kobiet i o kobietach. I o nie byle jakich kobietach, bo takich, 'po przejściach'. A mimo to, są to kobiety silne, które są w stanie przetrwać wszystko. Jeśli pojawia się jakiś mężczyzna czy 'facet', to jedynie przelotnie (poza jednym wyjątkiem) i pokazywany jest jako człowiek fizycznie, może i silny, ale kompletnie nieradzący sobie z życiem i interakcją z drugą osobą. Można wysnuć wniosek, że mężczyzna jest płcią ułomną, słabą, "drugiej kategorii". Ale nie do końca o tym jest ta opowieść.

Książka tak właściwie, traktuje o życiu, bólu z nim związanym, o wadze dokonywanych wyborów, i ich konsekwencjach w perspektywie całego życia. Autorka pokazała te zagadnienia przez pryzmat życia dwóch kobiet: Malwiny i Carli. Są to już kobiety dojrzałe, z bagażem doświadczeń, całkowicie odmienne, z diametralnie różnych światów - na swój sposób wyjątkowe. A mimo tego, ich losy splatają się w słonecznym Sorrento, w specyficznej symbiozie, dzięki której poznają 'inne' życie, inne spojrzenie na swoją osobę, może nawet łatwiej rozliczyć się z grzechów przeszłości. Paradoksalnie, słoneczna i wręcz idylliczna beztroska Południa nijak nie współgra z głównymi postaciami książki, które może i chciałyby tej lekkości zaznać, ale ich dotychczasowe życie im na to nie pozwala. Podkreśla za to ciemność w zakamarkach duszy, w które obie prędzej czy później muszą zajrzeć, konfrontacja jest nieunikniona.

Powiedziałem, że to literatura kobieca? No to musi być i jakiś osobnik płci męskiej. Jest nim Bruno. Wchodzący wielkimi krokami w dorosłość (dzięki Malwinie), wnuk Carli. Nie pełni tu jakiejś specjalnej roli, jest właściwie "wyzwalaczem" całej gamy uczuć u głównych bohaterek. Gdyby nie on, te dwie kobiety nie okazywałyby wobec siebie żadnych emocji poza absolutnym minimum. Dopiero interakcje z Brunem pokazują prawdziwą głębię tych kobiecych kreacji.

Jak sklasyfikować tą książkę? Łatwo nie jest. Coś jak połączenie małej książeczki typu Harlequin i dyskusji nad sensem życia. Lekki format wydania może i został, ale treść jest już ciężka i zdecydowanie skłania do refleksji. Porusza poważne problemy, tematy ocierające się o granicę (jeszcze) tabu i raczej bez zbędnego owijania w bawełnę. ...I na pewno nie jest to książka na ponure, jesienne wieczory. Można popaść w jakieś stany depresyjne. Niemniej warta jest przeczytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przesilenie

ten cykl byl dla mnie czyms nowym, swiezym na polskim rynku. uwielbiam szeptuche i trafila ona do mojego kanonu ulubionych ksiazek, aczkolwiek...

zgłoś błąd zgłoś błąd