Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom tysiąca nocy

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,8 (104 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
8
7
22
6
22
5
27
4
8
3
9
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7648-481-5
liczba stron
200
słowa kluczowe
włochy, literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Sara

Malwina, niebanalna matka Polka, przyjeżdża do Włoch, by podjąć pracę jako pomoc domowa. Ma nadzieję, że zmiana otoczenia pomoże jej uporać się z tragedią, której niedawno doświadczyła. Jej nowym domem staje się willa należąca do Carli Russo – dojrzałej kobiety, niegdyś bezkompromisowej rewolucjonistki. Talent literacki i wyobraźnia wnuka Carli – Brunona, skłaniają obie bohaterki do tego, by...

Malwina, niebanalna matka Polka, przyjeżdża do Włoch, by podjąć pracę jako pomoc domowa. Ma nadzieję, że zmiana otoczenia pomoże jej uporać się z tragedią, której niedawno doświadczyła. Jej nowym domem staje się willa należąca do Carli Russo – dojrzałej kobiety, niegdyś bezkompromisowej rewolucjonistki. Talent literacki i wyobraźnia wnuka Carli – Brunona, skłaniają obie bohaterki do tego, by zmierzyły się z trudną przeszłością.

„Dom tysiąca nocy” to historia miłości, nienawiści i bólu po doznanej stracie. W śródziemnomorskiej scenerii malowniczego Sorrento ożywają tłumione uczucia, a słońce skutecznie leczy rany z przeszłości, przywracając bohaterom wiarę w piękno i bogactwo życia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1005
Paula | 2011-02-03
Przeczytana: 27 stycznia 2011

Książka Maji Wolny opowiada historię trzech osób, które tworzą między sobą dziwny układ stosunków, pomagający im pokonać swoje demony, ból przeszłości i strach o przyszłość...

Malwina jest pięćdziesięcioletnią, niemal pokonaną przez życie kobietą, która chwyta się wyjazdu do pracy do Sorrentino jak ostatniej deski ratunku. Samotna po śmierci syna i utracie męża nie widzi dla siebie miejsca w Polsce, potrzebuje światła, ciepła i pozytywnego środowiska by jakoś móc się podnieść.

Carla, siedemdziesięciokilkuletnia kobieta zatrudnia Polkę jako swoją opiekunkę i pomoc domową. Nie chce tego robić, ale czuje się zmuszona do takiego kroku przez swoje stare ciało. Carla nie lubi swojego życia, czuje, że je przegrała... W młodości ambitna, walcząca, mająca swoje ideały teraz nie wierzy w nic. Samotna, opuszczona przez mężczyzn i jedyną córkę, pociechę znajduje jedynie w swoim wnuku.

Bruno, wnuk Carli to osiemnastolatek wychowany bez matki. Matka jego, Allesia, porzucona w dzieciństwie przez babkę Bruna, nie potrafiła i nie chciała dać mu tego, czego sama nie dostała. Bruno dostał brak miłości matczynej w spadku...
Chłopak mimo to ciągle chce o nią walczyć, a najlepszym sposobem na zyskanie uwagi matki jest według niego napisanie książki. Niedowidzący nastolatek wybiera sobie na bohatera swojej powieści filozofa, Fryderyka Nietzschego. Chłopak posiada wystarczająco dużo wiadomości na temat samego filozofa, jedyne czego mu brakuje to jasne spojrzenie na życie i uczucia targające kochanką Nietzschego, Malwidą von Meysenburg. Pojawia się jednak Polka, Malwina, która dla Bruna staje się Malwidą...

Trzy różne osoby zostają połączone ze sobą nie tylko za sprawą miejsca i zależności od siebie, ale również poprzez potrzebę istnienia drugiej osoby. Osoba ta ma za zadanie wysłuchać, spróbować zrozumieć i nie oceniać. Pomimo, że ani Bruno, ani Malwina i Carla nie zdają sobie z tego sprawy, stają się dla siebie nawzajem takimi właśnie osobami...

Do tej pory nie wiem, jakie dokładnie są moje odczucia w stosunku do tej książki. Nie odrzucam jej całkowicie, ale też nie potrafię jej chwalić w wylewny sposób, ponieważ cały czas czuję, że mi w niej czegoś brakowało. Wydaje mi się, że jak na tak trudny temat, jakim jest śmierć, przegrane życie czy samotność ta książka jest jednak za 'gładka'. Jak dla mnie zbyt szybko Malwina otwiera się przed Brunem, zbyt te opowieści zgrabnie jej idą... Jakoś tak wieje to dla mnie sztucznością i nie pomaga mi w zrozumieniu tej sytuacji to, że Bruno kojarzy się Malwinie z jej synem. Co jeszcze bardziej spotęgowało moje 'nie' dla tej opowieści to to, w jaki sposób napisane są fragmenty w których Malwina opowiada coś Brunowi, wygląda to tak jakby mówiła do siebie: zadaje mu pytanie i sama sobie odpowiada, pyta o komentarz a słyszymy ten komentarz z jej ust! Mnie osobiście bardzo to drażniło i powodowało, że powieść traciła dla mnie na wiarygodności...
Sam temat książki, to temat z potencjałem, bo o samotności, bólu, przemijaniu można pisać dużo i pięknie, można poruszać i zmuszać do myślenia... Niestety ta książka nie zrobiła tego dla mnie, nie wywarła na mnie wystarczającego wrażenia, nie została we mnie i nie odbiła się w żaden sposób w mojej pamięci. Niestety, jedyne co mi się w niej podobało to pomysł i to, że 'sama się czyta'.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Życie mrówek

”Życie mrówek” by Maurice Maeterlinck. Staranne wydanie. Nostalgiczne ryciny. Wklejka w mrówy. 🐜 Złoty tłoczony tytuł. Czułość dla maleńkich bohaterek...

zgłoś błąd zgłoś błąd