Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny

Cykl: Wilżyńska Dolina (tom 2)
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA
6,84 (496 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
33
8
72
7
188
6
112
5
42
4
6
3
8
2
4
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389595702
liczba stron
448
język
polski

Inne wydania

Wilżyńska Dolina nie ma wielu powodów do sławy. Pleban załadował na drabiniasty wóz dobytek i gospodynię i niecnie zdezerterował. Władyka szuka chwały na bitewnych polach. Zdesperowani wieśniacy kryją się po krzakach. No, ale jest jeszcze wiedźma. Ginekologiczna znakomitość pięciu powiatów. Posiadaczka zaklęcia „piękna-i-młoda”, kijów-samobijów, stada kur ziejących ogniem oraz cudownego...

Wilżyńska Dolina nie ma wielu powodów do sławy.

Pleban załadował na drabiniasty wóz dobytek i gospodynię i niecnie zdezerterował. Władyka szuka chwały na bitewnych polach. Zdesperowani wieśniacy kryją się po krzakach. No, ale jest jeszcze wiedźma. Ginekologiczna znakomitość pięciu powiatów. Posiadaczka zaklęcia „piękna-i-młoda”, kijów-samobijów, stada kur ziejących ogniem oraz cudownego remedium na hemoroidy.

Babunia Jagódka lubi proste życie. Święty spokój, gorzałkę i jurnego parobka. Ale wielki świat zewsząd wali do jej obejścia. Rycerstwo złośliwie urządza polowanie na smoka. Chłopstwo pod nieobecność feudała chce parcelować folwark. Syn najbogatszego gospodarza znajduje w pniu drzewa rusałkę i zakochuje się w niej na umór. Bogobojna gospodyni chce się pozbyć męża, a inna, wprost przeciwnie, chce ich mieć aż dwóch. A co najgorsze, prześladują ją dzieci, szukające w lesie swej matki-księżniczki, którą podobno porwała okrutna wiedźma.
Babunia Jagódka zna najskrytsze życzenie swoich zacnych sąsiadów. Czasami nawet je spełnia.
I właśnie dlatego trzeba się jej bać.

 

źródło opisu: Agencja Wydawcza Runa, 2010

źródło okładki: http://runa.pl

pokaż więcej

książek: 56
Inkoholiczka | 2015-08-05
Na półkach: Przeczytane

Pełna recenzja ze zdjęciami dostępna tu:
https://inkoholiczka.wordpress.com/2015/08/05/wiedzma-z-wilzynskiej-doliny-czyli-fantastyczna-uczta-spod-kobiecej-reki/


Podobno nie ma nic gorszego niż własne życzenia - zwłaszcza, jeśli się spełnią. A jeżeli podmiotem wykonawczym jest Babunia Jagódka - starutka, zgarbiona, z nieodłączną kapką na zakrzywionym nosie i chustą w róże na siwej łepetynie pełnoetatowa wiedźma z Wilżyńskiej Doliny? Wtedy zaczyna robić się naprawdę nieciekawie...


Ginekologiczna znakomitość pięciu powiatów - Babunia Jagódka lubi proste życie. Święty spokój, gorzałkę i jurnego parobka. Ale wielki świat zewsząd wali do jej obejścia. Rycerstwo złośliwie urządza polowanie na smoka. Chłopstwo pod nieobecność feudała chce parcelować folwark. Syn najbogatszego gospodarza znajduje w pniu drzewa rusałkę i zakochuje się w niej na umór. Bogobojna gospodyni chce się pozbyć męża, a inna, wprost przeciwnie, chce ich mieć aż dwóch. A co najgorsze, prześladują ją dzieci, szukające w lesie swej matki-księżniczki, którą podobno porwała okrutna wiedźma.
Babunia Jagódka zna najskrytsze życzenie swoich zacnych sąsiadów. Czasami nawet je spełnia.
I właśnie dlatego trzeba się jej bać.

Babunia Jagódka jest remedium na wszelkie problemy mieszkańców Doliny poczynając od smoków, na hemoroidach kończąc. Jednakowoż nie jest ona skłonna do spoufalania się, totwż dla ciągłego "odświeżania moresu w narodzie" nieustannie zaskakuje ich takimi inicjatywami jak zaklęcie w kamień sąsiada, szczucie utopcami natrętnych bab, magiczna jabłonka ciskająca owoce w potencjalnych gości, ziejące ogniem kury, spuszczony z łańcucha bazyliszek i wiele, wiele innych atrakcji. Kiedy kruczowłosa piękność idzie uliczkami miasteczka, wszyscy schodzą jej z drogi - wiedzą, kto kryje się pod tą weżową skórą. Ale wędrowni parobkowie nie wiedzą, co Babci jest zdecydowanie na rękę.

Przed Wami kontynuacja "Opowieści z Wilżyńskiej Doliny" - smaczna, słowiańska fantastyka na bardzo wysokim poziomie. Świat stworzony przez autorkę. Jednak jego realia, sposób wysławiania się bohaterów i wiele innych niuansów nie do uchwycenia, choć mocno wyczuwalnych sprawiły, że często podczas lektury zapominałam, że nie jest to książka historyczna, a akcja nie miała miejsca w naszym kraju. Z każdą obcą nazwą musiałam na nowo zdawać sobie sprawę, że mam do czynienia z innym, fikcyjnym wymiarem. To mi trochę przeszkadzało, być może dlatego, że jestem wielką fanką "Narrenturmu" i mimowolnie ciągle tego typu klimat wyzwala we mnie wertowanie w mózgu stronic polskiej historii i odszukiwanie odpowiedniej daty. Ale to drobiazg. Naprawdę drobiazg w porównaniu z tym ile świetnej rozrywki ksiażka oferuje. Już dawno nic mnie nie wciagnęło na tyle, żeby zarwać choć pół nocy - ale przyszła kryska na matyska.

Sama autorka - Anna Brzezińska jest dla mnie wielkim odkryciem. Zarówno z "Opowieściami..." jak i jakimkolwiek innym dziełem tej Pani nie miałam okazji się zetknąć jak do tej pory - i było to naprawdę wielkie niedopatrzenie. Ta Dama ma niesamowicie lekkie pióro, czyta się ją gładko, jakby gorący nóż wrazić w masło, cytując Fionę Apple. Nie mam pojęcia dlaczego (może z wyżej wymienionego powodu...?) moje dzikie synapsy ciągle łączą Brzezińską z Sapkowskim i rozważają ją w kategoriach przyjemnej fantasy, w której wielkie obeznanie i wymaganie od Czytelnika zostało nadrobione wyczuwalną miękkością kobiecej ręki? Może coś w tym jest? Sama nie wiem. Wiem nayomiast jedno - teraz rzucę się na kolejne jej dzieła, bo ten styl uzależnia.

Komu poleciłabym książkę? Tym spragnionym dobrej, polskiej z autorstwa i słowiańskiej z klimatu fantasy. Wiadomo, że każdy gatunek się rozwija, napatoczają się kolejni innowatorzy, udoskonalacze... Nie mówię, że to źle przecież jest to podstawą wszelkiego rozwoju. Jednak czasami miło skołataną nowościami głowę złożyć na poduszeczce klasyki i powrócić do korzeni, do poczatków. Wtedy nie zapomina się, co jest tą nieuchwytną istotą, esencją fantastyki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Jak zwierzęta śpią

Świetna tematyka. Nie tylko dzieci dowiedzą się z niej wielu ciekawostek. Przypuszczam, że mało kto z Was wie jak śpi papugoryba? :)

zgłoś błąd zgłoś błąd