Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Aimee & Jaguar. Historia pewnej miłości Berlin 1943

Tłumaczenie: Katarzyna Weintraub
Seria: Lilith
Wydawnictwo: Czarne
7,29 (188 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
34
8
35
7
59
6
22
5
20
4
2
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Aimée & Jaguar. Eine Liebesgeschichte
data wydania
ISBN
9788375360349
liczba stron
344
kategoria
historyczna
język
polski

Berlin, rok 1942. Lilly Wust, mężatka, czworo dzieci, wiedzie życie milionów niemieckich kobiet. Ale pewnego dnia poznaje 21-letnią Felice Schragenheim. zaczyna się miłość nieomal od pierwszego wejrzenia. Aimée i Jaguar snują plany na przyszłość, piszą do siebie wiersze i listy miłosne, zawierają kontrakt małżeński. Kiedy Jaguar-Felice wyznaje ukochanej, że jest Żydówką, groźna tajemnica...

Berlin, rok 1942. Lilly Wust, mężatka, czworo dzieci, wiedzie życie milionów niemieckich kobiet. Ale pewnego dnia poznaje 21-letnią Felice Schragenheim. zaczyna się miłość nieomal od pierwszego wejrzenia. Aimée i Jaguar snują plany na przyszłość, piszą do siebie wiersze i listy miłosne, zawierają kontrakt małżeński. Kiedy Jaguar-Felice wyznaje ukochanej, że jest Żydówką, groźna tajemnica jeszcze bardziej wiąże ze sobą obie kobiety. Ale ich szczęście trwa krótko. 21 sierpnia 1944 r. Felice zostaje zatrzymana i deportowana. Erica Fischer wysłuchała opowieści 80-letniej Lilly Wust i opracowała ją w formie przejmującego świadectwa. Po ukazaniu się książki w 1994 roku do autorki zaczęli zgłaszać się nieznani dotąd świadkowie, uzupełniając kolejne wydania o nowy materiał. Dzięki adaptacji filmowej Maxa Färberböcka z Juliane Köhler i Marią Schrader w rolach głównych, historia Aimée i Jaguara stała się znana na całym świecie. Erica Fischer urodziła się w 1943 roku w Anglii, dokąd z Wiednia emigrowali jej rodzice. W 1948 roku powróciła do Austrii. Studiowała w Instytucie Tłumaczy przy Uniwersytecie Wiedeńskim. Była inicjatorką ruchu feministycznego we Wiedniu. Od 1988 roku mieszka w Niemczech (obecnie w Berlinie), gdzie pracuje jako niezależna dziennikarka, autorka i tłumaczka. Ostatnio opublikowała Himmelstrasse (2007, polskie wydanie pod tytułem Droga do nieba ukaże się w 2009 roku). Wydawnictwo zaprasza na spotkanie z autorką! Odbędzie się ono 15 maja o godz. 18:00 w Austriackim Forum Kultury, ul. Próżna 8. Spotkanie to, współorganizowane przez Austriackie Forum Kultury i Stowarzyszenie Midrasz, poprowadzi Bożena Umińska.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 897
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

*** Zła miłość dobrej Niemki ***

Teraz to już nie jest tylko moja historia – to ostatnie zdanie książki Eriki Fischer. Ponoć Elisabeth Wust, wówczas siedemdziesięcioletnia, wypowiedziała je podczas rozmowy z amerykańskim dziennikarzem, który planował napisać książkę o "dobrych Niemcach", cokolwiek to może znaczyć. Po wielu latach milczenia kobieta zdradza wreszcie swój sekret. W jej słowach dźwięczy nuta bezgranicznego smutku. Zastanawiam się, czy jej wyznanie jest aktem odwagi, czy raczej rezygnacji? Swoje dzienniki, listy Aimée i Jaguara, wiersze miłosne, wszelkie dokumenty z tamtego okresu – materialne dowody upamiętniające miłość jej życia – Lilly zgromadziła w dwóch po brzegi wypełnionych walizkach. Klucze do walizek nosi od lat na szyi. Erica Fischer w swojej książce wskrzesiła historię zakazanej miłości – miłości niemożliwej, której wspomnienie Elisabeth Wust z ogromnym pietyzmem pielęgnowała przez całe swoje powojenne życie.

W 1943 roku Elisabeth kończy 29 lat. Ucieleśnia niemal wszystkie cechy, jakimi powinna się odznaczać niemiecka kobieta. Jest wysoka, zamaszysta, energiczna, obdarzona nordycką urodą – przykładna żona nazisty, odznaczona Krzyżem Matki za zasługi dla narodu niemieckiego: za urodzenie czterech synów, którzy będą budować przyszłość III Rzeszy. Lilly uchodzi w swoim środowisku za szczerą nazistkę. Jest dobrą Niemką. W jej domu na honorowym miejscu znajduje się wypolerowana płaskorzeźba Hitlera, w salonie wisi jego portret, na stole w widocznym miejscu spoczywa stos codziennej gazety służącej propagandzie NSDAP. Świat Frau Wust jest koszmarnie uporządkowany. Jako niemiecka kobieta została powołana do bycia żoną i matką. W jej życiu nie ma miejsca na miłość. "W gruncie rzeczy tak zostałam wytresowana: mieć rodzinę, prowadzić dom. Rodzenie dzieci, pieluchy, gospodarstwo domowe, usługiwanie mężowi. Było tysiące takich domów, w których nie zajmowano się niczym innym poza rozmnażaniem". Reprodukcja miała być środkiem prowadzącym do zwycięstwa w "totalnej wojnie". W czasach propagandy nazistowskiej określenie "dobra Niemka" nie budziło zatem wątpliwości. Mąż Lilly był dobrym Niemcem. Ona była dobrą Niemką. Dobra Niemka nie myśli o sobie. O swoich przyjemnościach. Swoich potrzebach. Nie ma osobistych marzeń. Nie ma prywatności i intymności. Wszelkie aspekty życia niemieckiej kobiety zostały podporządkowane wyższemu celowi: triumfowi III Rzeszy. Dobra Niemka nie darzy miłością swego męża. Może go nawet nie lubić, ale życie uczuciowe spycha się na margines. Dobry Niemiec sumiennie płodzi dzieci, a dobra Niemka sumiennie wypełnia swoje małżeńskie obowiązki. Oczywiście to tylko fasada. Każda ideologia w praktyce potyka się o ludzkie słabości. A im jest bardziej okrutna, tym więcej pojawia się w niej wypaczeń i wynaturzeń, np. przygodny seks ze znajomymi męża pod jego nieobecność. To takie małe zadośćuczynienie, zwłaszcza że mąż nie kryje się ze swymi licznymi miłostkami. Rozluźnienie obyczajów było zapewne skutkiem wzmożonego terroru i życia pod dyktando nazistowskiej propagandy. Odrobina szaleństwa miała ubarwić nieco siermiężną monotonię codzienności i wprowadzić doń dreszczyk nowych doznań. Odniosłam wrażenie, że tak funkcjonowała większość niemieckich rodzin, dobrych niemieckich rodzin.

Książka Eriki Fischer została skomponowana ze wspomnień świadków tamtych wydarzeń. Trzon narracji stanowią wspomnienia Lilly Wust, przeplatane wypowiedziami innych osób, bezpośrednio lub pośrednio związanych z opisywaną historią. Rekonstrukcja wydarzeń przybiera postać wielogłosowej narracji, pozwalającej spojrzeć na całą historię z kilkunastu perspektyw. Dzięki temu to, co wydaje się niemożliwe, zyskuje wymiar prawdy obiektywnej, nieustannie konfrontowanej i weryfikowanej. Książka jest nie tyle opowieścią o zakazanej miłości, ile świadectwem nieludzkiej rzeczywistości czasów narodowego socjalizmu. Świadectwem ukazującym mechanizmy systemu, który zrodził usankcjonowane ideologią masowe ludobójstwo, dokonujące się z aprobatą cywilizowanego narodu i bez sprzeciwu jakiegokolwiek państwa. Trudno pojąć, że największa ofiara tej machiny zniszczenia – naród żydowski – poddawała się biernie starannie zaplanowanej i realizowanej z okrucieństwem eksterminacji. Książka Eriki Fischer była dla mnie o tyle cenną lekturą, że pozwoliła mi spojrzeć na temat Holocaustu z szerszej perspektywy. U Hanny Krall czy Romy Ligockiej obserwujemy ostateczne rezultaty nazistowskiej polityki antyżydowskiej: powstające getta, w których ludność żydowska dogorywa w upokarzających warunkach, głód dziesiątkujący mieszkańców przepełnionych dzielnic żydowskich, pełne niewyobrażalnego okrucieństwa akcje likwidacyjne, którym zawdzięczamy całkowitą zagładę całych społeczności, transporty do obozów kaźni, marsze śmierci. Erica Fischer sięga do korzeni kwestii żydowskiej, pokazuje, jak rok po roku, miesiąc po miesiącu, tydzień po tygodniu kurczy się przestrzeń życiowa Żydów w każdym aspekcie ich istnienia: materialnym, finansowym, zawodowym, na płaszczyźnie społecznej, podatkowej, w odniesieniu do ich człowieczeństwa i godności. Dlaczego na to pozwolono? A może o to chodziło? I to nie tylko nazistom. Jaką rolę w tej makabrycznej polityce odegrała Gmina Żydowska? "Ależ pozwólmy, by Żydzi sami się wykończyli". Te słowa jednego z czołowych apologetów polityki antyżydowskiej nabierają upiornego wydźwięku, jeśli zauważymy, że to Gmina Żydowska musiała sama zadbać o gromadzenie przeznaczonych do transportu ofiar. Funkcjonariusze policji wkraczali tylko w rzadkich przypadkach, gdy żydowscy porządkowi natrafiali na opór swych ziomków. Kto był tak naprawdę katem w tak zorganizowanym z zimną krwią ludobójstwie? Aż boję się pytać dalej... Historia o Kainie i Ablu znajduje tutaj kolejne upostaciowienie.

Na tak zarysowanym tle historycznym rozgrywają się indywidualne tragedie, które odwzorowują dramat całego narodu żydowskiego. Felice Schragenheim to młoda Żydówka, która zostaje "nurkiem" – ukrywa się w Berlinie i angażuje w żydowski ruch oporu. W żadnej innej książce nie spotkałam się z podobnym wizerunkiem żydowskiej dziewczyny. Felice była nie tylko wykształcona, piękna i elegancka, co pokazują liczne zdjęcia zamieszczone na końcu książki, ale też odważna, bezkompromisowa i niepokorna. Była trochę nieprzewidywalna. Nie kryła się ze swoimi preferencjami seksualnymi. Z wypowiedzi innych świadków, które autorka wplata w tok opowieści, można wywnioskować, że sporo było podobnych do Felice młodych ludzi żydowskiego pochodzenia, zaangażowanych w ruch oporu. Skąd zatem tak dalece posunięta apatia tego narodu, jego ślepe podporządkowanie się kolejnym dekretom i ustawom wydawanym przez władze niemieckie i usankcjonowanym przez zarząd Gminy Żydowskiej? Jest to dla mnie niepojęte.

Pewnego dnia Felice i Lilly – co wydaje się niemożliwe – poznają się i zakochują w sobie do szaleństwa. Rodzi się między nimi związek silniejszy niż jakiekolwiek argumenty. Jest on oparty na powinowactwie dusz, ale też na przepełnionej namiętnością wzajemnej fascynacji. Lilly i Felice – teraz jako Aimée i Jaguar – stają się sobie niezbędne. Lilly budzi się z uśpienia. Budzi się jej świadomość samej siebie, swojego ja, swoich potrzeb, ale też świadomość polityczna; uzmysławia sobie, że była manipulowana. Że dotąd przyjmowała bezrefleksyjnie wszystko, co narzucała jej powszechna ideologia. W relacji z Felice odkrywa swoje powołanie: chce być szczęśliwa. Chce kochać i być kochana. Chce nie tylko brać, ale i dawać. Ich związek jest ucieleśnieniem eudajmonii: obie kobiety czerpią z niego poczucie doskonałego szczęścia, harmonii i spełnienia. Miłość jest dla nich ocaleniem. Najwyższym dobrem. Staje się azylem wśród upiornej wojennej codzienności. Lilly odkrywa swoją kobiecość, cieszy się poczuciem bliskości, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyła. Te intymne doznania wyrażają pełne subtelnej i poetyckiej, a zarazem zmysłowej fascynacji listy miłosne i wiersze, które Aimée i Jaguar – Lilly i Felice – piszą do siebie, ilekroć rozstają się dłużej niż na kilka godzin, aż w końcu są zmuszone rozstać się na zawsze, kiedy Felice zostaje zesłana do obozu zagłady. Po latach Lilly wspomina, jakby nieco zaskoczona, że w obliczu tej miłości wszystko inne przestało mieć znaczenie: wojna, mąż, opinia publiczna, a nawet dzieci. Tak jakby ich nie było. Miałam mieszane uczucia. Z jednej strony zachwyciło mnie piękno tej wyjątkowej więzi, bo coś tak szczególnego zdarza się bardzo rzadko, z drugiej – nie mogłam opanować irytacji, którą wywoływała we mnie Lilly swym egoizmem, infantylizmem, nieodpowiedzialnością i lekkomyślnością. Ale być może to są właśnie atrybuty szalonej, wielkiej miłości, która wykracza poza normy, zasady, konwenanse, zobowiązania? Dla kogoś, kto żyje inną rzeczywistością, takie zachowanie wydaje się nie do przyjęcia.

Książka Eriki Fischer doskonale wpisuje się w dyskusję nad względnością oceny ludzkich postaw. Przykładem jest tutaj postać Lilly Wust, której losy uzmysławiają, jak zmienia się postrzeganie drugiego człowieka w zależności od kontekstu i od okoliczności. Była dobrą Niemką w dwójnasób. W czasach III Rzeszy, jako pani Wust, szczera nazistka i patriotka odznaczona nazistowskim Krzyżem Matki, oraz kilkadziesiąt lat po wojnie, jako bohaterka, która za ocalenie życia podczas wojny kilku żydowskim uciekinierom została uhonorowana Federalnym Krzyżem Zasługi. Spisana przez Erikę Fischer opowieść jest nie tylko opracowaną w formie dokumentu poruszającą love story, nie tylko przejmującym świadectwem tamtych czasów. "To głos oddany Niemcom, którzy zdecydowali się na milczenie i bierność, kolejnym generacjom usiłującym zmierzyć się z piętnem zarówno kata, jak i ofiary".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pływanie. Droga do mistrzostwa

Dużo cennych wskazówek dla osób, które chcą podszkolić swoje umiejętności zarówno podczas rekreacyjnego pływania, jak i przygotowań do zawodów. Wszyst...

zgłoś błąd zgłoś błąd