Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzisiaj narysujemy śmierć

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
8,16 (1672 ocen i 235 opinii) Zobacz oceny
10
237
9
474
8
484
7
339
6
96
5
26
4
9
3
5
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375362282
liczba stron
144
słowa kluczowe
ludobójstwo, śmierć
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Opowieść o tym, jakie konsekwencje niesie ludobójstwo nie tylko dla sprawców i ofiar, ale przede wszystkim dla nas – świadków. Tochman wikła czytelników w cierpienie swoich bohaterów, a każdy z nich jest ze swą historią konkretny, pojedynczy, wyjątkowy. Stawia nam pytanie: dlaczego mamy płakać za ludźmi zamordowanymi w dalekiej Afryce 15 lat temu?

 

książek: 960
Artur Schodziński | 2014-12-31
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 31 grudnia 2014

W 1994 roku świat milczał. W ciągu trzech miesięcy na oczach obojętnego świata ginie około miliona ludzi. Na wieść o pogromach ówczesny prezydent Francji, François Mitterrand, stwierdzi jedynie "Cóż, w tego typu krajach, do ludobójstwa nie przywiązuje się aż takiego znaczenia". Bill Clinton zakazał urzędnikom używania słowa “ludobójstwo". ONZ wycofała większość żołnierzy. Chiny, Wielka Brytania i Rosja nazywa masakrę "wewnętrzną sprawą Ruandy”. Brytyjska firma Mil-Tec Corporation Ltd zarobiła na broni dla Hutu prawie 5 mln dolarów.
Autor nie widzi tego , bo to niepoprawne politycznie.
Tochman stara się być obiektywny, nie oskarżać, nie ferować wyroków. Jednak w końcu trzeba wskazać kozła ofiarnego i tu kończy się obiektywizm.
Kto jest winny?
Kościół katolicki. Bardzo typowe! Bo przecież nic nie zrobił, biskupi pogłębiali podział miedzy plemionami, itp. Faktem jest wina wielu księży i sióstr zakonnych Hutu odpowiedzialnych za śmierć tysięcy Tutsi. Przerażające, że nienawiść plemienna zwyciężyła nad miłością do Boga.
Autor w tym gronie umieszcza także polskich Pallotynów, którym strach o własne życie nie pozwolił zostać męczennikami. Zarzuca misjonarzom, że uciekali z Rwandy. Nad czym Tochman ubolewa - mało mu krwi?
Osądzanie polskich zakonników to jaskrawy przejaw braku zrozumienia sytuacji. Łatwo jest ferować wyroki siedząc w wygodnym fotelu, jakże trudniej postąpić właściwie, gdy stajemy przed tłumem żądnym krwi .
Ciekaw jestem jak postąpiłby Tochman będąc w sytuacji zakonników?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pan Tadeusz

Adam Mickiewicz jeszcze przed rozpoczęciem lektury był dla mnie raczej obojętny. Zacząłem czytać "Pana Tadeusza" i gdy skończyłem pierwszą k...

zgłoś błąd zgłoś błąd