Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Sezon na oliwki

Tłumaczenie: Hanna Pasierska
Cykl: Oliwkowa farma (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,03 (92 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
12
8
13
7
30
6
21
5
6
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Olive Season: Amour, a New Life, and Olives, Too...
data wydania
ISBN
9788308045398
liczba stron
440
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Kontynuacja przygód bohaterów powieści Oliwkowa farma. Carol i Michel spełnili swoje marzenia: zamieszkali w prowansalskiej willi Appasionata i prowadzą gospodarstwo oliwne. Każdego dnia kochankowie poznają bliżej swoich sąsiadów i lokalne zwyczaje. Gdy wydaje się, że lepiej już być nie może, dochodzi do bardzo smutnego wydarzenia. Carol i Michel muszą od nowa walczyć o swoje...

Kontynuacja przygód bohaterów powieści Oliwkowa farma. Carol i Michel spełnili swoje marzenia: zamieszkali w prowansalskiej willi Appasionata i prowadzą gospodarstwo oliwne. Każdego dnia kochankowie poznają bliżej swoich sąsiadów i lokalne zwyczaje. Gdy wydaje się, że lepiej już być nie może, dochodzi do bardzo smutnego wydarzenia. Carol i Michel muszą od nowa walczyć o swoje szczęście.

Piękna opowieść o miłości, małych radościach dnia codziennego i oczywiście o Prowansji.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2842
a_psik | 2012-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2012

Autorka zaczyna swoją historię od opowieści o swoim ślubie; o rozmaitych perypetiach z nim związanych. Zdawać by się mogło, że los sprzysiągł się przeciwko niej, gdyż co chwilę wyskakiwały nieprzewidziane sytuacje, opóźniając termin zaślubin. Do ślubu jednak dochodzi, w bardzo egzotycznej scenerii (jakże odmiennej od krajobrazu południowej Francji! niemniej jednak jest to równie urokliwe miejsce).

Kolejną nowością w życiu bohaterki i jej partnera staje się fakt przyszłego rodzicielstwa - okazuje się, że Carol jest w ciąży. Warto zaznaczyć, że autorka miała ówcześnie 38 lat, a pociecha będzie jej pierwszym dzieckiem.

Bohaterowie zaczynają się zastanawiać nad rozmaitymi nowościami na swojej farmie m.in. zainstalowaniem uli na swojej ziemi. Carol pochłania ogromne ilości wiedzy o pszczelarstwie z rozmaitych książek. Autorka jest zachwycona historią miodu oraz procesem jego powstawania.

Co ciekawe, moją uwagę zwróciła pewna informacja, zawarta na początku powieści, której nie było w "Oliwkowej farmie". Pisze autorka bowiem tak:
"To opowieść prawdziwa. Fragment mojej własnej historii, a ponieważ do mnie należy, pozwoliłam sobie na pewną swobodę: zmieniałam czas i nazwiska, w paru miejscach poprawiłam scenariusz. Jak mawiają w filmach: "dla ochrony niewinnych" - oraz kilku winnych, którzy przemykają chyłkiem przez stronice tej książki."
Przyznam szczerze, że informacja ta wielce mnie rozczarowała. Do tej pory uważałam opisywane historie za prawdziwe. Rozumiem zmianę nazwisk - z tym nie będę polemizować. Natomiast dziwi mnie i zasmuca fakt zmieniania czasu i koloryzowania historii. Czytając, zastanawiałam się wciąż, na ile opisywane zdarzenia są prawdziwe. Do tej pory byłam przekonana, że mam do czynienia ze swoistym dziennikiem życia autorki. Teraz ta pewność gdzieś się ulotniła.

Znalazłam jeden mankament książek pani Drinkwater, na który nie zwróciłam szczególnej uwagi przy poprzedniej powieści. Mianowicie bardzo często francuskie zwroty, nazwy różnych rzeczy nie są tłumaczone na polski. Jeżeli w tekście pojawia się całe zdanie po francusku - wtedy nie ma problemu: w przypisach znajdziemy objaśnienie. Natomiast wielokrotnie autorka ma pewne wtrącenia francuskie, które czasem są zrozumiałe w dalszym toku czytania; z kontekstu wiemy, o "co autorce chodziło"; jednak w większości przypadków nawet z kontekstu nie bardzo wiedziałam, o czym mogła być mowa. Niestety nie dane mi było uczyć się języka francuskiego i taki czytelnik jak ja ma prawo poczuć się niedoceniony. A zakładam, że znajdzie się więcej osób niefrancuskojęzycznych. Generalnie pozostało mi uczucie niesmaku (posługując się metaforyką autorki: to tak, jakby po zjedzeniu słodkiego ciastka na języku pozostał smak soli...).

Plusem niwelującym powyższy niesmak jest fakt, że powieści Carol Drinkwater to swoiste encyklopedie wiedzy: przyrodniczej, historycznej czy nawet politycznej. Autorka ze wspaniałą lekkością przemyca w tekście rozmaite informacje - z naiwnością zakładam, że są prawdziwe (w kontekście wyżej przytoczonego cytatu). Ciekawe - ze względu na moje zainteresowania - wydają się informacje dotyczące wielu artystów żyjących i tworzących na południu Francji.

Ha! najważniejsze zalecenie: warto zasiadać do lektury z pełnym brzuchem, gdyż nie ma rozdziału, w którym nie znaleźlibyśmy wzmianek o jedzeniu, a od tego krótka droga do tego, aby kiszki zagrały nam marsza... ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prawo Mojżesza

Książka tak bardzo wzruszająca i smutna, ze się na niej popłakałam. Już na samym początku tej książki czułam, że to będzie coś, i rzeczywiście było....

zgłoś błąd zgłoś błąd