Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,64 (87 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
9
7
15
6
18
5
15
4
11
3
9
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Убежище 3/9
data wydania
ISBN
978-83-7469-850-4
liczba stron
336
język
polski
dodała
cykuta

Masza, z zawodu fotoreporter, jedzie do Paryża na targi literatury dziecięcej, gdzie ma zrobić reportaż dla gazety. Na miejscu wszystko idzie nie tak. Zwyczajna delegacja przeistacza się w koszmar - Masza nie może wytrzymać w ciasnym pokoiku taniego hotelu, nie dostrzega uroków miasta i z każdą chwilą czuje się coraz gorzej: ma dreszcze, gorączkę, boli ją głowa i uświadmia sobie, że ma luki w...

Masza, z zawodu fotoreporter, jedzie do Paryża na targi literatury dziecięcej, gdzie ma zrobić reportaż dla gazety. Na miejscu wszystko idzie nie tak. Zwyczajna delegacja przeistacza się w koszmar - Masza nie może wytrzymać w ciasnym pokoiku taniego hotelu, nie dostrzega uroków miasta i z każdą chwilą czuje się coraz gorzej: ma dreszcze, gorączkę, boli ją głowa i uświadmia sobie, że ma luki w pamięci. Na domiar złego jej redakcyjny kolega oznajmia, że nie zamiarze pisać żadnego reportażu - i w ogóle nie zamierza wracać do Rosji "gdzie nastaną złe czasy". Zdezorientowana Masza, czując się coraz bardziej chora, wraca do hotelu i zapada w ciężki sen, pełen koszmarów rodem ze strasznych baśni. Po przebudzeniu czując się trochę lepiej, wychodzi coś zjeść - i wtedy zaczyna dziać się coś dziwnego. Barman w restauracji mówi, że ktoś taki jak ona nie ma tu czego szukać, recepcjonista w hotelu bezceremonialnie wyrzuca ją za drzwi... Jeden rzut oka na lustro w holu - i Masza już rozumie, co jest nie tak - w lustrze odbija się nie młoda kobieta, lecz czterdziestoletni, wynędzniały kloszard...

Opisy Paryża widzianego oczami kobiety tracącej pamięć przeplatają się z doznaniami umierającego kloszarda, który za wszelką cenę - nawet za cenę czyjegoś życia - musi dostać się do Rosji; wewnętrzny świat chłopca, który doznał urazu mózgu i nie wyszedł ze śpiączki przenikają się z fragmentami bajek, magicznymi zaklęciami i wspomnieniami młodej kobiety, która najpierw straciła męża, potem dziecko, potem pamięć, a wreszcie samą siebie... Rzeczywistość przeistoczona w straszną baśń, a raczej straszna baśń zawsze była podszewką rzeczywistości. Realność płynnie przechodzi w fantastyczny horror, a horror wkracza w realność...

Ciężko czytać tę książkę - ale i oderwać się od niej ciężko. Żyje w niej dziki, zniewalający, pierwotny strach, który świetnie znamy, choćby z własnych dziecięcych lęków, a którego nie potrafimy oswoić, który leży u podstaw wszystkich niesamowitości i horrorów - strach przed ciemnością, pająkami, zamkniętą przestrzenią, brzydotą i śmiercią, strach przed tym, co zwyczajne i przed tym, co nadprzyrodzone...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1
Patrycja | 2015-10-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 października 2015

No i cóż.. autorka mało znana jeszcze w polsce..brak sensownych interpretacji, artykułów o samej książce..co nie ukrywam bardzo by pomogło przy pisaniu pracy licencjackiej, gdyż właśnie na ta książke sie zdecydowałam skuszona przez promotora, albowiem miała w sobie zawierać liczne elementy folkloru rosyjskiego i ogólnie słowiańskiego.. I owszem, te elementy są. Jednakże przeraża mnie wcześniej wspomniany brak nie tyle opracowań,co wyjaśnień o tej książce, co skutkuje wieloma różnorakimi domysłami czytelników. Ja osobiście w tej książce dojrzałam ,być może społeczny, problem porzucanych dzieci w szpitalach/ zakładach opieki. Dojrzałam krzywdę małego przecież jeszcze chłopca, który po ciężkim wypadku traci świadomość, zapada w śpiączke. Matka nie dając sobie psychicznie rady postanawia odciąć się od tego problemu. Jest to niestety brutalna,ale często rzeczywistość, w realnym świecie wielu ludzi tak postepuje z różnych pobudek. Wszyscy twierdzą, ze chłopiec nie ma rzeczywistego kontaktu ze światem, że nic nie odczuwa nie rozumie, Ja uważam, że Starobiniec chciała nam pokazać, że takie dzieci mimo śpiączki, mimo cięzkich urazów głowy/mózgu też mają duszę, też odczuwają, mimo, że nie mogą nam tego pokazać czy powiedzieć. Chłopiec być może nie do końca wiedział co się z nim dzieje, był jakby we śnie na jawie..interpretował to co się dzieje wokół niego śniąc.. i może o to chodziło...ale odczuwał, odczuwał brak czegoś, smutek. Nie potrafił przyjąć do wiadomości, że został porzucony, nie wierzył w to. Wydaje mi się, że psychika dzieci tak działa.. mimo, że ktoś je zostawił czy to w domu dziecka czy to w jakimś zakładzie, one dalej wierzą, że ukochana osoba po nie wróci i zabierze do domu. Chłopiec przecież wszelkimi, nawet tymi pozornie niemożliwymi sposobami, chciał sprowadzić matkę do siebie, chciał połączyć ją znów z ojcem..jakby wierzył w to, ze gdy oni będą znów razem wszystko wróci do normy. Mimo wszytko, chciał ich oboje ukarać - matkę za pozostawienie go, ojca być może za zdrady, przez które matka się załamała bo została z tym wszystkim sama. Wydaje mi się też możliwa interpretacja choroby psychicznej u matki, lub załamania, skutkiem którego było szukanie usprawiedliwienia..matka porzucając syna wyparła z siebie te treści, które budziły w niej lęk, strach..i gdy zaczełą sobie uświadamiać co zrobiła, wszystko zaczęło wracać..i najprawdopodobniej spokoju zaznała dopiero pośmiertnie.. książke skończyłam właśnie dzisiaj.. i póki co tylko to mi do głowy przychodzi..ale musze jeszcze głębiej przemyśleć zakończenie.. odjęłam jedną gwiazdkę właśnie za jeszcze niezrozumiałe dla mnie zakończenie..ale mam nadzieję, że jednak nie bezsensowne :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lem. Życie nie z tej ziemi

Ech, Lem... Nie wszystko z dorobku wielkiego pisarza – tak, powtórzę raz jeszcze, WIELKIEGO PISARZA – przetrwało próbę czasu, ale utwory z tak zwanego...

zgłoś błąd zgłoś błąd