Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na Zachodzie bez zmian

Tłumaczenie: Ryszard Wojnakowski
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,84 (4309 ocen i 267 opinii) Zobacz oceny
10
511
9
976
8
1 028
7
1 206
6
357
5
187
4
21
3
20
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Im Westen nichts Neues
data wydania
ISBN
9788375103908
liczba stron
192
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Krzysiek W

Inne wydania

Jedno z najgłośniejszych dzieł literatury XX wieku w nowym przekładzie Ryszarda Wojnakowskiego. Powieść „Na Zachodzie bez zmian” należy do najgłośniejszych dzieł literatury XX wieku. Jej bohaterowie, podobnie jak sam autor, należą do „straconego pokolenia”: pokolenia, którego młodość przepadła w okopach pierwszej wojny światowej. Osiemnasto-, dziewiętnastolatkowie trafiają na front niemal...

Jedno z najgłośniejszych dzieł literatury XX wieku w nowym przekładzie Ryszarda Wojnakowskiego.

Powieść „Na Zachodzie bez zmian” należy do najgłośniejszych dzieł literatury XX wieku. Jej bohaterowie, podobnie jak sam autor, należą do „straconego pokolenia”: pokolenia, którego młodość przepadła w okopach pierwszej wojny światowej.

Osiemnasto-, dziewiętnastolatkowie trafiają na front niemal prosto ze szkolnej ławy, namawiani przez nauczycieli do spełnienia obowiązku wobec ojczyzny. Czymże jednak jest ten obowiązek? – pytają siebie, świadomi, że strzelają do takich jak oni młodych, tęskniących za domem i pokojem i pytających o sens wojny wrogów.

Okrucieństwo machiny wojennej, w której są zaledwie trybikami, odbiera im najpierw poczucie człowieczeństwa, a w końcu i życie – i w tym sensie są oni dosłownie „straconym pokoleniem”.

Mistrzowskie wniknięcie w emocje bohatera, gwałtowność opisu ataków z lądu i powietrza, atmosfera nieuchronności śmierci – wszystko to sprawia, że „Na Zachodzie bez zmian” do dziś przejmuje grozą.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1263
Ciacho | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 stycznia 2015

"Kolumna rusza prosto przed siebie, postacie łączą się w klin, nie można już rozpoznać pojedynczych ludzi, tylko ciemny klin przesuwa się do przodu, osobliwie uzupełniany przez napływające z morza mgły głowy i karabiny. Kolumna - nie ludzie."*


"Na zachodzie bez zmian" Ericha Marii Remarque'a to pierwsza książka, jaką miałem okazję przeczytać od tego autora. Chodziła za mną długo. Słyszałem już o niej lata wstecz, kiedy mocno interesowałem się tematem wojny, jednak sięgnąłem po nią dopiero teraz, gdy otrzymałem w prezencie. Przeczytałem już kilkadziesiąt książek wojennych, ale w zasadzie wszystkie one traktowały o drugiej wojnie, o której wiem sporo. O pierwszej zdecydowanie mniej. Nigdy nie przeczytałem żadnej książki o I lub II wojnie światowej przedstawionej z punktu widzenia Niemca lub Niemców. W książce Remarque'a czytamy jak to wszystko wyglądało ze strony Niemieckiej. I to nie z perspektywy żądnych zabijania i podboju świata katów z najwyższych stanowisk, tylko zwykłych, ledwo co zaciągnięty i młodych żołnierzy, którzy muszą walczyć, bo zostali do tego zmuszeni i znoszą trudy wojny, której nie cierpią.


"Nie jesteśmy już młodzieżą. Nie chcemy już szturmować świata. Jesteśmy uciekinierami. Uciekamy przed sobą. Uciekamy przed swoim życiem. Mieliśmy osiemnaście lat i zaczęliśmy kochać świat i życie, i do tego właśnie musieliśmy strzelić. Pierwszy granat, który uderzył, trafił nas w serce. Jesteśmy odcięci od czynnego życia, od dążeń, od postępu. Nie wierzymy już w nie, wierzymy w wojnę."**


Na front trafiają Albert Kropp, Müller V, Leer, Paul Bäumer, Tjaden, Haie Westhus, Detering i Katczinsky. Siedmiu dziewiętnastolatków, wyciągniętych prosto ze szkolne ławki, i ich czterdziestoletni, rezolutny przywódca wysłani na front, aby walczyć. To dzięki nim poznajemy tę bezsensowną machinę wojenną. Otrzymujemy relację z tego, co działo się na froncie, podczas walki z przeciwnikiem, często równym im wiekiem i też wysłanym na wojnę z przymusu, oraz z czasu, kiedy mieli chwilowy spokój, aby odetchnąć, pożywić się, pogadać i pomyśleć o bezsensie tej wojny.


"Jesteśmy opuszczeni jak dzieci i doświadczeni jak starcy, jesteśmy grubiańscy, smutni i powierzchowni - sądzę, że jesteśmy straceni."***


Granaty, pełno gazu, świszczące kule, flotylle czołgów... śmierć...czerwonka, grypa, tyfus, wszy, pchły, bród, zarazki...śmierć...okopy, lazaret, masowy grób, rozrywanie, duszenie, miażdżenie, palenie...śmierć. Stracone pokolenie, które nie miało za wiele czasu, aby żyć, miało za to mnóstwo czasu i okazji, aby umrzeć.

Muszę powiedzieć, że książka jest bardzo dobra. Nie daję większej oceny dlatego, że o trudach wojny, jej tragizmie, zaniku człowieczeństwa i złu, które wyzierało zewsząd, naczytałem się sporo. O śmierci też naczytałem się sporo. O umieraniu z głodu i przemęczenia, katowaniu i mordowaniu starców, kobiet, kalek czy dzieci, które jeszcze nawet nie zdążyły przeżyć najpiękniejszego okresu w życiu, czyli dzieciństwa. Śmierć na froncie dziewiętnastolatków, o czym tutaj możemy przeczytać, już nie robi na mnie wielkiego wrażenia. Niemniej jednak bardzo podobało mi się, że autor świetnie potrafił oddać emocje, jakie przeżywali Ci młodzi ludzie podczas walki i w chwilach spokoju, bo na ogół w książkach o tematyce wojenne jest tego mało albo wcale.

Bardzo jest też odczuwalna atmosfera niechęci ze strony autora względem wojny. Nie ma tutaj ani jednej wzmianki o wrogości wobec przeciwnika, nie ma przejawów agresji, czy jakiejkolwiek negatywnej emocji skierowanej w jego stronę. Książka całościowo ma wydźwięk antywojenny, pacyfistyczny i czuć to bardzo często podczas czytania. To w zasadzie sprawia, że czytało mi się ją bardzo dobrze i uważam, że powinna być omawiana w szkołach, razem z książkami naszych rodzimych pisarzy, bo stanowi wartość samą w sobie. Polecam.


"Powrócą jeszcze raz dni, tygodnie, lata spędzone tu, na froncie, a wówczas powstaną z martwych nasi koledzy i będą maszerować z nami, w naszych głowach zapanuje jasność, będziemy mieć cel i będziemy tak maszerować, nasi martwi koledzy obok nas, lata na froncie za nami - ale przeciwko komu, przeciwko komu?"****

*Erich Maria Remarque, Na zachodzie bez zmian, Rebis, Poznań 2014, s. 42.
**tamże, s. 62.
***ibid., s. 83.
****ibid., s. 954.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Leonard Cohen. Życie sekretne

W tym miesiącu minęła pierwsza rocznica śmierci Leonarda Cohena [zm. 07.11.2016]. Książka „Leonard Cohen. Życie sekretne” którą napisał Anthony Reynol...

zgłoś błąd zgłoś błąd