Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Runy

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Cykl: Runy (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,62 (284 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
29
8
41
7
59
6
65
5
37
4
10
3
15
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Runemarks
data wydania
ISBN
9788374697316
liczba stron
472
słowa kluczowe
runy, czarowanie, czarownica
język
polski
dodała
Barbara

Wyprawa w dziką, groźną i magiczną krainę skandynawskich mitów, pełna zaskakujących zwrotów akcji i skrząca się olśniewającą wyobraźnią. Maddy Kowalówna zawsze była traktowana przez społeczność Malbry jak odmieniec. Urodziła się z rdzawym runicznym znakiem na ręce, a runy to przecież symbol dawnych bogów, magiczne piętno. Wszyscy zaś wiedzą, że magia, opowieści, a nawet sny to rzecz nader...

Wyprawa w dziką, groźną i magiczną krainę skandynawskich mitów, pełna zaskakujących zwrotów akcji i skrząca się olśniewającą wyobraźnią.

Maddy Kowalówna zawsze była traktowana przez społeczność Malbry jak odmieniec. Urodziła się z rdzawym runicznym znakiem na ręce, a runy to przecież symbol dawnych bogów, magiczne piętno. Wszyscy zaś wiedzą, że magia, opowieści, a nawet sny to rzecz nader niebezpieczna. Maddy lubi czarować, choć używa mocy tylko by przepędzić ze spiżarni bezczelne gobliny. O starych runach i czarach opowiada jej tajemniczy Jednooki, który czasem zjawia się w wiosce. Teraz jej przyjaciel znowu powrócił. Chce, by Maddy otworzyła tajemne wejście w podziemia Góry Czerwonego Konia i zeszła do Świata Dolnego, by odzyskać magiczny przedmiot należący do dawnych bogów…

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 249
Miasmatique | 2015-01-11
Na półkach: Przeczytane, Trash, 2015
Przeczytana: 10 stycznia 2015

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że czytałam to tylko z trzech prostych powodów:
- po pierwsze - uwielbiam mitologię skandynawską;
- po drugie - bardziej od mitologii skandynawskiej uwielbiam nordyckiego boga, Lokiego;
- po trzecie - książka "Blask Runów" stanęła na mojej drodze już jakieś 575648 razy (a potem okazało się, że jest to druga część utworu "Runy"...) i pomyślałam: "to nie może być przypadek".

"Runy".
Akcja powieści dzieje się po ragnaroku, mitologicznym "zmierzchu bogów". Mamy do czynienia z nowym światem - 500 lat po zniszczeniu wszystkiego, co było dawniej znane. Bogowie - Asowie i Wanowie - dążą do tego, by powrócić na panteon i ponownie władać Dziewięcioma Światami. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ wielu z nich upadło i zginęło, są osłabieni. Ich ratunkiem może okazać się Maddy, córka Kowala - dziewczynka, w której genach znajduje się czysta, niczym niezmącona prawdziwa moc. Taka sama, jaką bogowie niegdyś posiadali.
Bohaterowie wspólnie gromadzą się by wystąpić przeciw Wielkiemu Złemu.
tak w skrócie.
(Warto zaznaczyć, że w fabule pojawiają się pewne niezgodności z mitologią, co do bogów, którzy przetrwali ragnarok)

--------------------------------------------------------
"Witamy w świecie podziemi. Czym chata bogata."
~Loki

Joanne Harris tworzy tutaj coś na kształt poprawnego absurdu, z góry zaplanowanej komedii. Nordyccy bogowie są uczłowieczeni aż do bólu - mierzą się z tymi samymi problemami natury psychologicznej, z jakimi mógłby się mierzyć każdy przykładny śmiertelnik. Boją się, umierają, upadają, martwią się, męczą... Rozumiem, że był ragnarok, że parę rzeczy nie poszło po myśli Asów, ale - o, losie - gdy czytam, jak Odyn (posiadający 50 imion, wielki władca Asgardu, Wszechojciec, bóg wojny, stworzyciel Wszechświata) zostaje pokonany przez paru śmiertelników, to aż mi się robi gorzej. Wszyscy bohaterowie przez cały tok książki prezentują wyżyny swojego totalnego zdebilenia - walczą ze sobą nawzajem, zdradzają się, nie umieją odnaleźć rozwiązań w prostych sytuacjach, obwiniają każdego z siebie o najgłupsze przewinienia.... jakby zupełnie nie dostrzegali czającego się w pobliżu niebezpieczeństwa, tylko własne problemy. Wśród nich w pewnym momencie pojawia się Thor, określony przez autorkę: "nie był on najmądrzejszym z Asów" - nie wiem, jak głupi musiał być Thor, że nie dorównywał nawet pozostałym bogom... Bogom, którzy, jak wiadomo, w rezczywistości głupi nie byli.
Na pierwszy plan wysuwają się spośród nich pewne dwie szczególne postacie...

Główna bohaterka Maddy (Modi), od której zależą losy całego świata. Jest mało wyrazista, za mało rozbudowana. Wiemy z utworu, że dziewczynka ma pewne problemy rodzinne i nie jest zbyt lubiana w społeczeństwie, ale brakuje jednak jakiegoś opisu tego, co ona czuje, jak się miewa jej psychika... Jak dla mnie, Maddy jest niedopracowana. Sprawia wrażenie inteligentniejszej od wszystkich bohaterów razem wziętych, mimo że wiedzę na temat świata ma znikomą. Dziewczynka w jednym momencie zdobywa zaufanie Odyna, niemalże zabijając go przy tym. Przy pierwszym spotkaniu z Tricksterem prawie doprowadza do jego ślepoty. Od razu udaje jej się wyciągnąć z lawowego jeziora niezmiernie ważny przedmiot, którego nikt nie mógł wyciągnąć przez 500 lat, i przy tym doprowadza do całkowitego zniszczenia jej najbliższej okolicy. Maddy cuchnie MarrySue na kilometr. I, nie wiedzieć czemu, nie opuszcza Lokiego ani na moment...

Loki jest jednym z lepszych akcentów tej książki. Można zauważyć, że Harris najbardziej skupiła się właśnie na nim (w końcu nie bez powodu był on nazywany najbardziej złożoną postacią mitologii skandynawskiej). Nie wiem tylko, czy udało jej się odnieść 100% sukces - Joanne Harris postawiła na przebiegłość Trickstera (zapomniawszy jednak o sprycie...), jego egoizm (w którym zabrakło odrobinki wrodzonego szaleństwa i sadyzmu) oraz nieprzeciętne poczucie humoru. Dowcip jest podstawą tej książki - niestety, jedynie u Lokiego trzyma on jako-taki poziom, bo w przypadku pozostałych bohaterów jest po prostu... prosty.

Oprócz bogów, w "Nowym Świecie" istnieją również dosyć istotne osoby występujące na ziemi, jeżeli mogę to tak nazwać - śmiertelnicy. O nich w zupełności wystarczy tylko jedno zdanie: nadali pojęciu "kretynizm wrodzony" nowego znaczenia. Chociaż jest jeden moment, gdy udaje im się przechytrzyć bogów... ale kończy się to dla nich niekoniecznie korzystnie.
--------------------------------------------------------

Najpierw czytałam, potem już bardziej przerzucałam kartki... Nie jest to jakieś wyjątkowe dzieło, ale nie uważam go też za totalne dno.
Ta książka jest w pewien sposób "pozytywnie absurdalna". Lubię taki absurd, ale w tym przypadku po jakimś czasie zaczął mnie on naprawdę nudzić. Prosty dowcip, bezradność ongiś silnych i potężnych bogów... irytowało mnie to.
A potem pojawiło się zakończenie. Ostatnie parę stron było tak przepełnione patosem, tak kontrastowało z resztą książki, tak bardzo tutaj nie pasowało... Przez cały czas spotykałam się z problematycznymi sytuacjami, które najczęściej kończyły się komicznie - a tutaj doznaję szoku termicznego, gdy czytam o glorii, chwale, poświęceniu, magii przyjaźni i zwycięstwie "Chaosu" nad "Gorszym Chaosem".
Zakończenie sprawia, że moja niechęć do sięgnięcia po "Blask Runów" wzrasta do poziomu 150%.


Podsumowując: jestem zawiedziona. Nie tego się spodziewałam, wiedząc, że "Runy" są oparte na mitologii skandynawskiej.
Wstrzymuję się od oceny, bo obawiam się, że nie byłabym obiektywna, oceniając tę książkę na 5 gwiazdek.


Do wszystkich osób, które sięgają po "Runy": warto być świadomym tego, że główna bohaterka ma 14 lat i mimo wszystko jest to książka przeznaczona dla nieco młodszej publiczności...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszystko razem

Wybrałam tę książkę ze względu na autorkę. Co prawda nie czytałam Stowarzyszenia Wędrujących Dżinsów, ale oglądałam kilka razy film i bardzo przypadł...

zgłoś błąd zgłoś błąd