Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Solanin #1

Tłumaczenie: Radosław Bolałek
Cykl: Solanin (tom 1)
Wydawnictwo: Hanami
7,59 (123 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
20
8
24
7
39
6
19
5
3
4
2
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
ソラニン
data wydania
ISBN
9788360740309
liczba stron
212
słowa kluczowe
komiks, manga, dorastanie
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Moonlight

Shigeo Taneda wraca z pracy do niewielkiego mieszkania, które wynajmuje razem ze swoją dziewczyną – Meiko Inoue. Rzuca się na kanapę, zmęczony pracą. Rozmawia z Meiko… Oboje są młodymi ludźmi, stawiającymi pierwsze kroki w dorosłość. W poszukiwaniu własnego sposobu na życie opuścili rodzinne domy i zamienili je na miasto pełne możliwości i wyzwań – Tokio. Taneda pragnął zostać muzykiem –...

Shigeo Taneda wraca z pracy do niewielkiego mieszkania, które wynajmuje razem ze swoją dziewczyną – Meiko Inoue. Rzuca się na kanapę, zmęczony pracą. Rozmawia z Meiko… Oboje są młodymi ludźmi, stawiającymi pierwsze kroki w dorosłość. W poszukiwaniu własnego sposobu na życie opuścili rodzinne domy i zamienili je na miasto pełne możliwości i wyzwań – Tokio. Taneda pragnął zostać muzykiem – gitara i śpiew to jego pasja i marzenie, podczas gdy Meiko marzeń w zasadzie nie ma. Jest kolejną z tysięcy pracownic biurowych w „firmie jak każda inna”. Ta monotonna i nieciekawa praca nudzi ją. Jest zmęczona codziennymi dojazdami zatłoczonymi środkami komunikacji miejskiej, wciąż te same twarze każdego dnia irytują ją. Nie, to nie droga, jaką wyśniła. Ale pracuje, bo Taneda nie zarabia wiele i bez jej pensji nie byliby w stanie się utrzymać. W końcu następuje przełom, który jednocześnie zawiązuje akcję – jej przełożony czyni jej niedwuznaczną propozycję. Oczywiście przystając na nią, może spodziewać się awansu, ale… trzeba być prawdziwym karierowiczem, osobą, dla której pieniądze stoją ponad wszystkim, aby zdecydować się na taki krok, tym bardziej, że przełożony jest dużo starszy i, jak to się mówi, obleśny. Efekt? Nietrudny do przewidzenia – Meiko rezygnuje z i tak nie przynoszącej jej satysfakcji pracy, a któregoś dnia na ulicy spotyka dawnego przełożonego – idącego za rączkę z jedną z byłych koleżanek z pracy Meiko. Samo życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Hanami

źródło okładki: Wydawnictwo Hanami

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 900
Arthaniel | 2015-11-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 listopada 2015

Pięć lat temu Nastoletni Ja przeczytał Solanina i jedyne, co poczuł, to znużenie - zero akcji, dużo gadania, słowem: nuda, nuda, nuda.

Dziś, Dorosły Ja, przeczytał Solanina ponownie. I co? Dorosły Ja co chwilę to parskał śmiechem, to powstrzymywał cisnące mu się do oczu łzy wzruszenia. No bo ten komiks jest o mnie. O nas, młodych-dorosłych, jak to ładnie wymyślili sobie amerykańce. To komiks o dzieciakach wkraczających w świat dorosłych, i - co za tym idzie - świat ogromnych rozczarowań, świat obowiązków i morderczej rutyny. To komiks o marzeniach, które najpewniej już na zawsze pozostaną niezrealizowane, i o miłości, która pcha nas do przodu, będąc jednocześnie kotwicą, kulą u nogi. To opowieść o tym, że robimy wszystko, by uciec jak najdalej od swoich rodziców, a tymczasem nawet nie zauważamy, kiedy stajemy się ich małymi kopiami. Jest tu też trochę śmierci. I - paradoksalnie - to nie śmierć w tym wszystkim jest najstraszniejsza.

Kończąc ten przydługi wywód - Solanin to piękny komiks, ale trzeba jednak coś w życiu przeżyć, aby móc w pełni go docenić. Jako gówniarz lekturę skwitowałem wzruszeniem ramionami. Dziś - kajam się i dziękuję Wydawnictwu Hanami, że zdecydowali się wydać ten tytuł w naszym pięknym kraju.

Ode mnie solidne +7/10. Ocena dla obu tomów i polecam czytać tylko w komplecie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja na Tearling

Moim zdaniem dużo lepsza od pierwszej części. Królowej Tearlingu nie można nie szanować. Na pewno bym po nią sięgnęła ponownie, a to mi się niezbyt cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd