Wiek markiza de Sade

Wydawnictwo: Wydawnictwo Lubelskie
7,2 (107 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
9
8
20
7
49
6
18
5
5
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-222-0063-3
liczba stron
384
słowa kluczowe
historia, XVIII wiek, obyczaje, Francja
kategoria
historia
język
polski
dodał
piotrex

"Nazwisko Sade'a znane jest jedynie z plotek i z hasła "sadyzm" (...). Może nieco przesadził Cocteau, gdy napisał, że "najmniejsza powieść kryminalna wstydliwej Ameryki jest bardziej szkodliwa niż najśmielsza ze stronic Sade'a". Jerzy Łojek w "Wieku markiza de Sade" zajmuje się twórczością głównie trzech pisarzy: Crebillona (syna), Retifa i Sade'a. Książka aż trzeszczy w szwach od cytowanych...

"Nazwisko Sade'a znane jest jedynie z plotek i z hasła "sadyzm" (...). Może nieco przesadził Cocteau, gdy napisał, że "najmniejsza powieść kryminalna wstydliwej Ameryki jest bardziej szkodliwa niż najśmielsza ze stronic Sade'a".

Jerzy Łojek w "Wieku markiza de Sade" zajmuje się twórczością głównie trzech pisarzy: Crebillona (syna), Retifa i Sade'a. Książka aż trzeszczy w szwach od cytowanych dokumentów (m.in. od raportów inspektora paryskiej policji, Marais). Tak, że jej myśl przewodnia: twórczość Sade'a jest nieodrodnym owocem wieku libertynizmu, znalazła obszerne udokumentowanie. Łojek lubi przy tym zaskakiwać czytelnika, działać na jego wyobraźnię. Bo czyż nie zaskakującym (...) jest stwierdzenie, iż osławiony gorszyciel, markiz de Sade, jest potomkiem - w trzynastym pokoleniu - Laury de Noves, tej samej, do której wzdychał Petrarka?" ("Opole", 1976, nr 12)

"Pisarstwo historyczne Jerzego Łojka odznacza się wyjątkowym uczuleniem na koloryt epoki. Można nawet zaryzykować sąd, że duch czasu właśnie, a nie fakty i postacie, stanowi ośrodek zainteresowania autora.(...)" (Jan Gondowicz, "W cieniu boskiego markiza", "Miesięcznik Literacki", 1973, nr 12)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 291
Konkwistadorrr | 2013-04-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 1998 rok

Ech, czytało się to z wypiekami na twarzy. Bardzo dobra książka ukazująca dewiacje pewnego środowiska żyjącego w "Wieku zwanym Rozumu". Ważne jest to dla mnie, że autor nie skupił się tylko na tym chorym człowieku de Sade, ale jest też zawarty jakże barwny opis XVIII wiecznej epoki.
Do plusów dodam też to, że czytało się to jak powieść (w pewnym sensie tak to można odebrać). Nie pamiętam szczegółów, było to czytane przeze mnie jakoś na początku mojej przygody ze szkołą średnią, ale książkę tą pamiętam do dziś, zrobiła ogromne wrażenie.
A, właśnie, to dla mnie też bardzo ważne - książka ta nie jest jakąś tanią pornografią żerującą na uczuciach czytelnika. Nic z tych rzeczy. Solidny opis obyczajowości tamtego czasu i napisane w taki sposób, że nikt się tu nie znudzi. Polecam, choć muszę przyznać, że lepiej by czytali to pełnoletni, ot, by nie stępić sobie na przyszłość wrażliwości haha!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Rodzina Połanieckich

„RODZINA POŁANIECKICH” to jedna z powieści Sienkiewicza, która akurat nie przypadła mi do gustu, głównie, dlatego, że jest to historia o nurcie obycza...

zgłoś błąd zgłoś błąd