Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ruchome święto

Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Wydawnictwo: Muza
7,23 (213 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
23
8
46
7
66
6
49
5
15
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Moveable Feast
data wydania
ISBN
83-7200-555-9
liczba stron
184
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Kvinna

Inne wydania

Późną jesienią roku 1950 Ernest Hemingway przyjechał do Paryża i zatrzymał się w swym ulubionym hotelu Ritz, położonym w sercu miasta, przy placu Vendome. Przeżył tam niezapomniane chwile po oswobodzeniu miasta spod okupacji niemieckiej, późnym latem 1944 r. Toteż nie zdziwił się wcale, kiedy stary portier przyniósł mu dwa przysypane kurzem kuferki, które przed sześciu laty pisarz pozostawił w...

Późną jesienią roku 1950 Ernest Hemingway przyjechał do Paryża i zatrzymał się w swym ulubionym hotelu Ritz, położonym w sercu miasta, przy placu Vendome. Przeżył tam niezapomniane chwile po oswobodzeniu miasta spod okupacji niemieckiej, późnym latem 1944 r. Toteż nie zdziwił się wcale, kiedy stary portier przyniósł mu dwa przysypane kurzem kuferki, które przed sześciu laty pisarz pozostawił w hotelowym depozycie. Zdziwił się natomiast, kiedy je otworzył i znalazł tam notatki ze swego pobytu w Paryżu w latach dwudziestych. Zasiadł do odczytywania tych zapomnianych rękopisów i stwierdził, że zawierają bardzo bogaty i żywy po latach materiał obserwacyjny dotyczący wybitnych osobistości życia artystycznego i towarzyskiego w stolicy Francji, która była w tym czasie prawdziwą stolicą światowej sztuki. Przystąpił natychmiast do literackiego opracowania tych notatek - ale odłożył je po paru miesiącach dla innej książki. Dopiero na kilka miesięcy przed śmiercią postanowił nadać książce definitywny kształt. I od tej właśnie pracy śmierć go oderwała.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (761)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1021

Czyż trzeba zachwalać Hemingway'a otóż jeśli kojarzycie go z historią o Starym Człowieku i morzu to faktycznie nie wejrzeliście w duszę tego wielkiego pisarza. Ma on w sobie ukryty i niewyczerpalny pokład myśli, którym dzieli się w momencie, gdy do tego dorastamy. Inaczej rozumie się dojrzałą prozę pisarza, a co innego, gdy dopiero zaczyna on swoją karierę jako biedak, ale szczęśliwy w pocie czoła machając swoim piórem.
W tej niewielkiej książce znajdziecie opowiadania i zapisane wspomnienia ze spotkań z postaciami, które już blakną na firmamencie sław. Chociażby czy kojarzycie Scotta Fitzegeralda, a szkoda, bo to autor książki Wielki Gatsby. Już cieplej prawda, o wizjonerze, którzy zbudował kasyno, na środku pustyni Nevada i tak powstało Las Vegas.
To jednak jedno z wielu doświadczeń jakie zarejestrował autor. Opisał Paryż jakiego już nie ma ze starymi kamienicami, kawiarniami, w których przesiadują młodzi pisarze. Czasy dwudziestolecia XX wieku, gdy miało się mało, a miało się...

książek: 102
Józefa | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane

Powrót Hemingwaya do czasów, kiedy jeszcze nie był sławnym pisarzem, pijusem, myśliwym, maczo. Młody Hemingway mieszka w Paryżu, pisze, wsiąka w artystyczny świat, ledwo wiąże koniec z końcem. Różnie o Paryżu pisano, ale niewielu potrafiło oddać to tak trafnie: "....dokądkolwiek się udasz, przez ręsztę życia idzie on za tobą, bo Paryż jest świętem ruchomym". Ani to wielka powieść, ani wybitne dzieło, ale co ja poradzę, że ilekroć byłam w Paryżu widziałam oczami wyobraźni Ernesta polującego na gołębie w Ogrodzie Luksemburskim. Ciekawe, czy Woody Allen kręcąc "O północy w Paryżu" czytał "Ruchome święto".

książek: 1115
Mimetyczka | 2011-12-04
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 09 grudnia 2011

"Jeżeli miałeś szczęście mieszkać w Paryżu jako młody człowiek, to dokądkolwiek się udasz przez resztę życia, idzie on za tobą, bo Paryż jest świętem ruchomym."
Ernest Hemingway
do przyjaciela, 1950

Paryż jest świętem ruchomym. Według Hemingwaya "Paryż nigdy nie ma końca i wspomnienia każdego, kto w nim mieszkał, różnią się od wspomnień kogoś innego. Zawsze do niego wracaliśmy bez względu na to, kim byliśmy czy jak się zmienił..."

Czytając "Ruchome święto" nie wątpi się w to, że działa tu ta niepowtarzalna, nieokreślona magia tego miasta. Hemingway ją czuł będąc młodzieńcem, mamiła go wciąż pod koniec życia.
Powieść została napisana na krótko przed śmiercią, zaś w jej fabule wracamy do czasów, kiedy autor dopiero s t a w a ł się pisarzem.
Ten Paryż to miasto notatnika i ołówka, pisania w kawiarniach, wytężonej pracy umysłowej, szukania zdań. Poznawania starszych pisarzy, którzy brali młodego Hemingwaya pod swoje skrzydła.
To ten Paryż młodości i twórczości.
Hemingway, ten...

książek: 734
czytankianki | 2015-03-21
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2015

„Ruchome święto” to garść wspomnień Hemingwaya spisanych pod koniec życia, opowiadających o pobycie w Paryżu w latach 20. ubiegłego wieku. Był świeżo upieczonym mężem i ojcem, pracował tam wówczas jako korespondent zagraniczny i z otwartością charakterystyczną dla młodego wieku chłonął wrażenia, jakich na każdym kroku dostarczała mu francuska metropolia.
Na te wrażenia składały się miejsca, a więc m.in. kawiarnie, w których Hemingway pisał przy filiżance café crème lub café au lait, Szekspir i Spółka czyli księgarnia i wypożyczalnia książek w jednym, namiętnie odwiedzany tor wyścigowy, a także nabrzeża Sekwany, gdzie niedrogo można było kupić używane książki albo świeże ryby. Hemingway bywał często głodny, razem z żoną żyli wyjątkowo oszczędnie, niemniej zdarzały się sute i smakowite obiady, obficie podlewane winem. Na alkohol pisarzowi chyba zresztą nigdy nie brakowało funduszy.

Paryż to także spotkania z nietuzinkowymi postaciami, wywodzącymi się z różnych środowisk....

książek: 327
Marta | 2016-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2016

"Ruchome święto" to nic innego jak podróż w czasie i przestrzeni. Oto przenosimy się do Paryża z lat 20. XX wieku. Wydawałoby się, że zbiera się tam śmietanka, która rozprawia o rzeczach ważnych i wartościowych. I tak się dzieje, mówi o tym wprost Hemingway. Ale przetykane to jest hedonizmem, nieustannym dążeniem do przyjemności i przekraczania granic świadomości.

Hemingway przez cały tekst powtarza jak mantrę: "byliśmy biedni, ale szczęśliwi". Mówi to słowem i potwierdza czynami. Okazuje się, że niewiele trzeba do szczęścia. Odrobina ryzyka, kilkudniowy głód, parę litrów piwa, białego, albo czerwonego (najtańszego) wina i wszystko gotowe!

Paryż doświadczony przez pisarza sprzyja temu, żeby być szczęśliwym. Nie było też żadną zbrodnią bycie biednym. Nawet wtedy była szansa spotkania Joyce'a w księgarni, Fitzgeralda w jednej z kawiarni i zbierać fundusze na schorowanego T.S. Eliota.

Niezwykle przyjemnie czyta się o tej paryskiej kulturze, beztroskim sposobie życia, podróżach i...

książek: 290
Alicja Bielawska | 2013-06-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

To jedna z tych książek, które świadomie czytać można albo wolno, by podążać w wyobraźni za każdym opisem, który poczynił autor, albo szybko, ponieważ napisana jest przystępnym językiem, a fabuła wciąga. Miłośnikom dwudziestolecia zdecydowanie polecam.

książek: 45
sabi69 | 2013-08-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wspaniała książka, szkoda, że taka krótka. Chciałoby się zostać w Paryżu tamtych czasów i wędrować z Hemem, obserwować otaczającą rzeczywistość, przesiadywać w kawiarniach i przyglądać się ludziom.

książek: 160
uczimoo | 2013-05-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1995 rok

poezja

książek: 0

"Kiedy jest dwoje ludzi, którzy się kochają, są szczęśliwi i weseli, a jedno z nich, czy oboje, wykonuje jakąś naprawdę dobrą robotę, inni ciągną do nich tak pewnie, jak ptaki wędrowne przyciągane nocą przez silną morską latarnię. Gdyby tych dwoje ludzi miało tak solidną konstrukcję jak morska latarnia, nie byłoby większych szkód, chyba dla ptaków. Ci, którzy przyciągają ludzi przez swoje szczęście i swoje osiągnięcia, są zwykle niedoświadczeni. Nie wiedzą, jak uniknąć najazdu i jak odejść. Nie zawsze dowiadują się wszystkiego o tych dobrych, powabnych, uroczych, wkrótce ulubionych, szczodrych, pełnych zrozumienia bogaczach, którzy nie mają żadnych złych cech i każdy dzień przemieniają w święto i którzy, kiedy już przeszli i zgarnęli potrzebną im pożywkę, zostawiają po sobie wszystko bardziej martwe niż korzonki jakichkolwiek traw, stratowanych przez konie Attylli" - Ernest Hemingway: Ruchome święto; MUZA; Warszawa 2000; s.173 [ oczywiście w przekładzie Bronisława Zielińskiego].

książek: 57
MrGuruLimited | 2016-01-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 września 2010

Bardzo klimatyczna książka, którą Hemingway pisał pod koniec swojego życia. Przenosił się w niej do swojej młodości. Poważnym mankamentem tej książki jest to, że nie posiada ona zakończenia.

zobacz kolejne z 751 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd