Doktorzy z piekła rodem. Przerażające świadectwo nazistowskich eksperymentów na ludziach

Tłumaczenie: Jan Stanisław Zaus
Wydawnictwo: Replika
6,89 (416 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
33
8
69
7
134
6
80
5
47
4
9
3
10
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Doctors from hell : the horrific account of Nazi experiments on humans
data wydania
ISBN
9788360383841
liczba stron
307
kategoria
historyczna
język
polski

Doktorzy z piekła rodem to wstrząsająca opowieść o jednej z najmroczniejszych kart w historii - nazistowskich eksperymentach medycznych przeprowadzanych na więźniach obozów koncentracyjnych. Autorka była najmłodszym z dziennikarzy relacjonujących przebieg Procesów Norymberskich, podczas których świat poznał szokującą prawdę o zbrodniach oprawców w białych fartuchach. Na podstawie...

Doktorzy z piekła rodem to wstrząsająca opowieść o jednej z najmroczniejszych kart w historii - nazistowskich eksperymentach medycznych przeprowadzanych na więźniach obozów koncentracyjnych. Autorka była najmłodszym z dziennikarzy relacjonujących przebieg Procesów Norymberskich, podczas których świat poznał szokującą prawdę o zbrodniach oprawców w białych fartuchach.

Na podstawie przygotowywanych relacji, wzbogaconych własnymi obserwacjami powstała poruszająca książka, szczegółowo traktująca o potwornych zbrodniach popełnionych rzekomo w imię nauki i patriotyzmu. Całości dopełniają unikatowe zdjęcia oraz fragmenty autentycznych protokołów z przesłuchań oskarżonych.

 

źródło opisu: https://bonito.pl/k-1096663-doktorzy-z-piekla-rode...(?)

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1110)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1630

Po około stu pierwszych stronach zaczęłam się zastanawiać dlaczego ta książka nazywa się "Doktorzy z piekła rodem", a nie na przykład "Wycieczka panny Vivien do Norymbergi". Autorka bardzo dużo miejsca poświęcała swojej osobie (z opisem tego co jadła na śniadanie włącznie, a były to "zimne jajka, naleśniki z syropem, płatki zbożowe, owoce z puszki i kawa rozpuszczalna").
Trochę też niezrozumiałe jest dla mnie stosowanie przez autorkę "przerywników obyczajowych" między rozdziałami dotyczącymi nieludzkich eksperymentów pseudomedycznych, a istnienie tych wstawek autorka uzasadnia przykładowo: "Rozdział 12 daje czytelnikowi chwilę wytchnienia od grozy, przekazując opowieść o grudniu 1946 roku i świętach Bożego Narodzenia, o mojej pierwszej Gwiazdce z dala od domu.". Chyba każdy sięgając po książkę to takiej tematyce wie co robi i jeżeli potrzebuje chwili wytchnienia to taką pozycję odkłada, a nie marzy o przeczytaniu co tym razem panna Vivien miała do zjedzenia na świąteczną kolację....

książek: 5027
Wkp | 2016-10-22
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

RZEŹNICY Z OBOZÓW

Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o tym, czego na więźniach dokonywali nazistowscy lekarze. A właściwie rzeźnicy, bo choć posiadali medyczną wiedzę i umiejętności, stosowane przez nich metody przypominały to, co nieraz możemy oglądać włączając krwawe horrory. Tylko że wszystko to wydarzyło się naprawdę. Prawdziwi ludzie cierpieli katusze, bo inni prawdziwi ludzie mogli im taką krzywdę wyrządzić. I to przeraża bardziej, niż najmocniejsza ekranowa fikcja.

W roku 1945 rozpoczął się trwający blisko cztery lata szereg procesów, które znamy pod wspólną nazwą Procesu Norymberskiego. Oprócz tego głównego, zajmującego się winami najważniejszych zbrodniarzy wojennych, toczyły się także pomniejsze rozprawy osądzające poszczególne grupy, a pierwsza z nich dotyczyła nazistowskich lekarzy i ich asystentów. Vivien Spitz, wówczas zaledwie 22-letnia dziennikarka, została wysłana przez Departament Wojenny USA w celu dokumentowania przebiegu procesu. I to za jej sprawą...

książek: 539
Monika | 2014-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2014

Mimo, że miałam świadomość, że Holokaust istniał, wiedziałam, że zabito miliony ludzi w obozach koncentracyjnych, to książka mną wstrząsnęła.
Dobrze, że są takie książki, że są zapisy świadków, osób, które przeżyły to piekło i które to piekło stworzyły. Nie możemy zapomnieć o tym, co się wydarzyło. Jeśli zapomnimy, jeśli będziemy wypierać prawdę o zbrodniach, o obozach, o Holokauście, to historia może się powtórzyć.

książek: 89
Colette | 2014-12-13
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 05 grudnia 2014

Wiele już przeczytałam na temat okrucieństw nazistów, na temat tych ohydnych zbrodni przeciw ludzkości, ale książka autentycznie mną wstrząsnęła... Pisana bardzo rzeczowym językiem sprawozdawcy sądowego, bardzo obiektywna, więc być może dlatego jeszcze bardziej wstrząsa. Potrzebne sa tego typu publikacje, ludzie powinni je czytać, chociażby dlatego, że całkiem niedawno usłyszałam zdanie, że tego typu eksperymenty na pewno były i są potrzebne, a dobro pojedynczego człowieka ma mniejsze znaczenie, niż dobro ogółu...

książek: 406
jusia1986 | 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 15 marca 2014

Uff, jak dobrze. Jak dobrze, że już skończyłam to czytać. Tak, takie jest moje pierwsze wrażenie, po przeczytaniu ostatniej stronicy. Wrażenie, które wielokrotnie pojawiało się podczas czytania "Doktorów...". A jednak, nie żałuję przeczytanie jej. Choć dawka realizmu, okrucieństwa i braku empatii przekroczyła w tej pozycji wszelkie normy.

Polecam przede wszystkim osobom, które interesują się tematyką II Wojny Światowej. Ale także, tym którzy nie wierzą w to wszystko co miało miejsce(aby uwierzyli). Autorka, będąca reporterką procesową uczestniczącą w procesach w Norymberdze z pieczołowitością oddała namiastkę tamtego miejsca. "Doktorów z piekła rodem..." czytałam, przerywając czytanie po kilku stronach, gdyż nie byłam w stanie na dłuższą metę udźwignąć tematyki tutaj poruszanej. Zeznania świadków, oskarżonych, odszukane rozkazy zbrodniczych lekarzy (w których opisywali ludzi poddawanych eksperymentom, jako "podludzi"),dowody rzeczowe, to wszystko zrobiło wrażenie na mnie....

książek: 62
Przemek | 2016-06-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 czerwca 2016

Dyskusja na temat etyki lekarskiej zawsze będzie otwarta. Na kanwie przeszłości i teraźniejszości toczy się wiele dyskusji, pada wiele pytań o granicę której przekroczyć nie wolno.

Książka Vivien Spitz grubą kreską rysuje podstawowy obraz medycyny III Rzeszy. Kolejne rozdziały przybliżają motywy ówczesnych lekarzy i środki, jakimi się posługiwali. Książka przedstawia główne eksperymenty medyczne prowadzone przez nazistów, których idea jest (słusznie) ukazana w kontekście polityki III Rzeszy.

Niestety, książka powierzchownie przedstawia problem medycyny obozowej. Czasami pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami. Czasami rozdziały za szybko się kończą i sprawiają wrażenie niedopracowanych.

Minusem tej pozycji jest redakcyjne niedopracowanie. Niestety, w książce pojawił się istotny błąd: zamiast roku 1941 czytamy 1841. To duże niedopracowanie. W książce (wydaniu z 2005 roku) pojawiają się także błędy łamania tekstu. Także przypisy objaśniające terminologię medyczną są nieścisłe,...

książek: 874
Katarinka1989 | 2015-11-16
Przeczytana: 15 listopada 2015

Niestety podczas czytania bardzo przeszkadzały mi powtórzenia - gdyby nie one moja ocena byłaby wyższa. Autorka ma na prawdę świetny styl pisania, czyta się jednym tchem jednak zbyt często wraca do opisu sytuacji ponownie tylko po to żeby rozwinąć go o dwa zdania...

książek: 324
Natalia_94 | 2013-12-29
Przeczytana: 29 grudnia 2013

Książkę czyta się bardzo szybko jest interesująca. Nie natknęłam się podczas czytania na chociażby fragment, który by mnie nudził. Jednak mam parę uwag odnośnie tego utworu. Dodam, że książka jest w większości zlepkiem zeznań ofiar i oskarżonych na procesach norymberskich - dlatego jest interesująca.

Niewielki jest wkład autorki, poza tym że spisywała owe zeznania na sali sądowej. Dodając dwa rozdziały na temat jej pobytu w Norymberdze (nie specjalnie wnoszące cokolwiek do treści). Polecam przeczytać powieść Maria Puzo "Mroczna Arena", która świetnie opisuję atmosferę okupowanego terenu Niemiec, lepiej niż zrobiła to autorka w tych dwóch rozdziałach.

Minusy zawarte w książce można wybaczyć zważając na fakt, że autorka jest Amerykanką (oni nie wiele wiedzą o kulturze Europy, o wojnie, no i są moim zdaniem małą wykształceni).

Minusy książki:
- Autorka stwierdza głupotę, że w języku niemieckim czasownik zawsze stoi na końcu zdania, przez co tłumaczom podczas procesów ciężko było...

książek: 1546
Wojtaszko | 2016-12-16
Przeczytana: 16 grudnia 2016

"Wprowadzano kolejno czterech albo pięciu więźniów. Byli nadzy do pasa, tak że nie mieli na ubraniach naszywek określających narodowość. Ich ciała były w złej kondycji i byli w zaawansowanym wieku. Nie pamiętam diagnozy sankcjonującej eutanazję, ale zapewne nie pytałem o nią. Siadali spokojnie na krześle, bez żadnych oznak podniecenia, prawie obojętnie. Sanitariusz uwydatnił żyłę ręki i doktor Hoven szybko zrobił zastrzyk fenolu. Umierali jeszcze w czasie robienia zastrzyku, natychmiast, w konwulsjach, zupełnie bez oznak bólu. Czas między początkiem zastrzyku i śmiercią oceniam na około półtorej sekundy. Pozostała doza zastrzyku była wstrzykiwana tylko z czystej ostrożności, dla pewności. Tylko część zastrzyku powodowała śmierć, sądzę, że wystarczyłoby około pięciu centymetrów sześciennych. Zmarłego pielęgniarz przeniósł do sąsiedniego pokoju. Przebywałem tam około dziesięć minut."
s. 236-237.

książek: 57
Alexandra ZJ | 2018-04-26
Na półkach: Przeczytane

Przez kilka minut zastanawiałam się, która ocena będzie odpowiednia. Ostatecznie daję 5/10. Dlaczego? Pierwsze ok. 100 stron jest swego rodzaju pamiętnikiem z "wycieczki" 22-letniej amerykańskiej księżniczki, która jest zdziwiona, że w zbombardowanym mieście nie ma ciepłej wody. Na każdym kroku wyraźnie zaznaczony jest "amerykański wkład" w zakończenie II wojny światowej i pełna gloryfikacja czynów amerykańskich żołnierzy - dla mnie osobiście bardzo irytujące.
Część, w której wreszcie możemy zapoznać się z zapisem zeznań świadków, a także samych oskarżonych w procesach norymberskich nie podlega tej ocenie - jest to kawał niechlubnej historii, zdarzenia absolutnie wstrząsające, na które NIE MA USPRAWIEDLIWIENIA!
Kunszt literacki autorki pozostawia wiele do życzenia.

zobacz kolejne z 1100 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd