Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gnój

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
6,75 (3182 ocen i 166 opinii) Zobacz oceny
10
89
9
292
8
480
7
1 168
6
591
5
352
4
71
3
109
2
13
1
17
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389291355
liczba stron
212
język
polski
dodała
Maleństwo

Inne wydania

Gnój jest historią rodzinnego piekła, opowiadaną przez dziecko, które już to wszystko ma za sobą, ale z jakichś przyczyn dzieckiem być nie przestało.

 

Brak materiałów.
książek: 296
Canterville | 2013-10-03
Przeczytana: 29 września 2013

I tak sobie czytam tę książkę, czytam te wtręty śląskie uśmiechając się pod nosem. Z sympatii mili państwo, z sympatii. Ciężko się śmiać z szarej rzeczywistości późnych lat 80-tych, wczesnych 90-tych, jak oszacowałam po sytuacji. Władza mężczyzny, twarde wychowanie, praca w kopalni, jako główne, ogólnie szanowane tu na Śląsku, zajęcie.

(Uśmiech wzbudzają również niektóre dialogi. Zwłaszcza słodkogorzkie szańce-przekomarzańce rodziców, w ich domowej fortecy.)

I wchodził mi ten tekst nader szybko, za sprawą języka o szybkie zwroty akcji zabarwionego. Nie rozumiem więc jak mógł nudzić, gdy nie wiedziało się co spotkać może chłopca za następną stroną. Czy wciery jakie, czy co, to przyprawiało o niepokój ale i ciekawiło.

Choć tematy poruszane, trudne z natury, co wrażliwsi, poszukujący poruszenia serca, uczuć współczucia, mogą się wybijać z rytmów, gdyż tekst prowadzony jest stylem nie melancholijno-jednostajnym, a smutno-wyraźnym, wyboistym momentami na absurdzie, czy wyolbrzymieniach.

Książka, kurcze, sama w sobie zwięzła, treściwa, choć niektóre wątki mogłyby być rozwinięte (sytuacji w szkole), a niektóre obcięte (po cóż tak się rozwodzić nad śliną? By poćwiczyć warsztat pisarski? zaznaczyć w tekście wspomnienie najbardziej wyraziste z dzieciństwa samego autora?). Niemniej cenię styl, miejsce akcji...
wspomnienie Chorzowa i Cmentarnej i moja mała nadzieja, że szkoła o której mowa to aktualna "dziesiątka", którą sama skończyłam.

Polecam ten tekst o ówczesnej Polszy, jako rodzaj wspomnienia. O tak, myślę że to najwłaściwsze określenie, mgliste wspomnienie dzieciństwa, przeplatane z literacką fantazją.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Święte krowy na kółkach

Jacek Fedorowicz, postać niezwykła, jako 15 latek zdał maturę i zaraz potem został studentem. Z wykształcenia artysta malarz, uporczywie podejmujący p...

zgłoś błąd zgłoś błąd