Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bartleby i spółka

Tłumaczenie: Anna Topczewska
Wydawnictwo: Muza
5,84 (50 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
4
7
18
6
9
5
3
4
4
3
6
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bartleby & compañia
data wydania
ISBN
978-83-7495-173-9
liczba stron
208
język
polski
dodała
Ag2S

Intrygująca książka hiszpańskiego mistrza, balansująca między esejem a fikcją - niedoszły prozaik, garbaty kopista, po dwudziestu latach literackiego milczenia zaczyna pisać pamiętnik, podążając tropem literatury, która nie powstała proza elegancka, subtelna, pełna niezwykłej erudycji, anegdot, nagłych zwrotów, cytatów rzeczywistych i zmyślonych Bartleby, bohater opowiadania Melville'a, trudni...

Intrygująca książka hiszpańskiego mistrza, balansująca między esejem a fikcją - niedoszły prozaik, garbaty kopista, po dwudziestu latach literackiego milczenia zaczyna pisać pamiętnik, podążając tropem literatury, która nie powstała proza elegancka, subtelna, pełna niezwykłej erudycji, anegdot, nagłych zwrotów, cytatów rzeczywistych i zmyślonych Bartleby, bohater opowiadania Melville'a, trudni się niezwykle żmudną i monotonną pracą kopisty w kancelarii prawniczej i w miarę możliwości robi wszystko, by nie pisać. Narrator książki Vila-Matasa jego nazwiskiem określa syndrom pisarzy, którzy z przyczyn często niejasnych, by nie rzec tajemniczych, i pomimo pisarskich sukcesów, nagle przestają pisać i uciekają w milczenie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (128)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3405
Monika | 2012-06-20
Przeczytana: 21 czerwca 2012

Pomimo najszczerszych chęci nie dałam rady tego czegoś przeczytać do końca...

książek: 352
Nalikka | 2014-05-09
Na półkach: Przeczytane, Iberoklimaty, 2014

Większość ludzi chyba nie powinna po nią sięgać, bo już po opiniach tutaj widać, że jest kompletnie nierozumiana. Przede wszystkim nie jest to esej (ani ich zbiór), tylko typowa, postmodernistyczna hybryda gatunkowa. Jest to dzieło wręcz szablonowo postmodernistyczne; karykaturalne, bogate w hiperbole, intertekstualne (właściwie, jest mozaiką cytatów), o jednym podstawowym przesłaniu: Wszystko już było. Nie da się tworzyć nowego, a to powoduje frustrację (także u czytelnika, przynajmniej w moim przypadku, bo problematyka poruszana przez dekonstrukcjonistów w sumie trochę mi leży na sercu). Owszem, największą zabawę mają ci, którzy znają większość przytoczonych nazwisk i kojarzone z nimi dzieła lub życiorysy - mimo wszystko jest to pozycja wysoce erudycyjna -ale to nie jest tak, że zupełnie nie da się tego zrozumieć czy nie poczuć subtelnego komizmu (sama też znam tylko kilku pisarzy na krzyż, z tych, którzy byli wymienieni). Poza tym, jeżeli jedno dzieło wymaga znajomości innych,...

książek: 93
marianna | 2013-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lipca 2013

Książka ta w zasadzie przypomina dość rozległy esej o "Pisarzach Nie", czyli tych autorach, którzy, mówiąc najprościej, mieli negatywny stosunek do pisania: milczeli, odmawiali dalszej twórczości, opisywali swoją niemoc. Narrator, pracownik biura, który symuluje depresję, by napisać własną książkę, przypomina tytułowego Bartleby'ego z Melville'a. Pisze on nie tyle rozprawę, co przypisy do rozprawy, która jako taka nie mogłaby nigdy zaistnieć (bo nie da się napisać systematycznej wykładni negacji).
Jak dla mnie książka nie jest do końca trafiona. Jako powieść jest mdła, jako esej - mało oryginalna, panuje tu pojęciowy chaos (dla autora np. odmowa, utrata, milczenie, niewyrażalność to wszystko zjawiska jednorodne, prawie tożsame). Wiem, że może to był taki chwyt, żeby pokazać, że pisanie jest niemożliwe, i że paradoks polega na tym, że o niemożliwości pisania możemy jedynie napisać, że tekst jest zawsze kaleki i ta rana jest znakiem negatywności... ale przypomina to raczej...

książek: 176
Karo | 2013-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 listopada 2012

No to tym razem lżejszą książkę poproszę - to myśląc, wzięłam ze swej półki niegdyś kupioną za 2zł książkę Enrique Vila - Matas pt: Bartleby i spółka... Cóż by rzecz- czasem zła jestem na siebie, że mam wielkie postanowienie, że kiedy zaczynam czytać książkę - muszę ją skończyć. Esej tego hiszpańskiego autora był dla mnie straszliwie męczący, ale żeby nie powiedzieć, że nic z niego nie wyniosłam, postarałam się wycisnąć coś dla siebie. Przede wszystkim "nie ufam osobom, które wszyscy jednogłośnie uznają za inteligentne. Zwłaszcza jeśli najczęsciej cytowanie zdanie takiej inteligentnej osoby mnie nie wydaje się zbyt inteligentne". Czy też ogólny przekaz książki -> żeby pisać, nie wolno czekać aż przyjdzie natchnienie -> bo wtedy można stracić i 10 lat. Należy po prostu zasiąść i 2 godziny dziennie spędzić z "długopisem"... A może jednak jest to istotny morał, jaki wyniosłam po przeczytaniu tejże pozycji?

książek: 179
Marybeth | 2014-03-22
Na półkach: 2014, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 marca 2014

Chyba mogę napisać, że ta pozycja nie jest przeznaczona dla wszystkich czytelników. Sporo w niej zawiłości, aczkolwiek sam styl i język Vila-Matasa jest przejrzysty, momentami "zabawia się" z odbiorcą, co bardzo mi się podoba, lecz to, co najistotniejsze to fakt, iż tej książki nie da się przeczytać z zapartym tchem jeśli nie ma się choć odrobiny wiedzy na temat zawartych w niej osobistościach świata literackiego. I tak jak wielu zna Kafkę, Gombrowicza, Becketta czy Wilde'a, tak do tej pory nie miałam zupełnie pojęcia o istnieniu Juana Rulfo, Pepina Bello czy chociażby Henry'ego Rotha. Nie mogę przypisać tego mojej ignorancji - po prostu w najzwyklejszy sposób, człowiek nie wie wszystkiego.

książek: 117
Miszuno | 2016-06-15
Na półkach: Przeczytane
książek: 2788
Oliwia | 2016-04-02
Przeczytana: 04 września 2016
książek: 265
Nyssa | 2016-01-10
Na półkach: Studia, Przeczytane
Przeczytana: 02 kwietnia 2016
książek: 87
dear_bongo | 2015-10-16
Na półkach: Przeczytane
książek: 13
Helena | 2015-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2014
zobacz kolejne z 118 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd