Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiersze wybrane

Wydawnictwo: Miniatura
6,06 (35 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
2
7
6
6
7
5
9
4
2
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370816614
liczba stron
160
kategoria
poezja
język
polski
dodała
ilowena

BYŁAM MISTRZYNIĄ KAMUFLAŻU prawdziwa wolnośćl znowu walczę o życie twoje błękitno-zielone nie mam dla siebie Lęk przerasta wyobrażenie tym razem byłam mistrzynią kamuflażu w ciepłym źródle pragnę cię Sala nr 5 może mnie nie pokona tak sobie wisieć moja wina a nocą panie doktorze kto cierpi BYĆ CZŁOWIEKIEM jak żyć byłam dzisiaj u psychiatry moja dusza chce odejść rozpoznajesz mnie kradnę ci...

BYŁAM MISTRZYNIĄ KAMUFLAŻU
prawdziwa wolnośćl
znowu walczę o życie
twoje błękitno-zielone
nie mam dla siebie
Lęk przerasta wyobrażenie
tym razem
byłam mistrzynią kamuflażu
w ciepłym źródle
pragnę cię
Sala nr 5
może mnie nie pokona
tak sobie wisieć
moja wina
a nocą
panie doktorze
kto cierpi

BYĆ CZŁOWIEKIEM
jak żyć
byłam dzisiaj u psychiatry
moja dusza chce odejść
rozpoznajesz mnie
kradnę ci twarz
już sierpień zawitał
jest kobieta
powoli dochodzę do wnętrza
nie ma nikogo
spadam
mój ból tak ostry
żyję w mroku
w małym pokoiku
wiersz
mój pokój jest jasny
dane było ujrzeć

ZATRZYMAŁA MNIE TU MIŁOŚĆ
Dwie Barbary
krzyczę
Nie potrafię krzyczeć
najintymniejszy
noc
wieczór
Spacer
kiedy przychodzi
codziennie budzę się o świcie
na początku było słowo
spłoszyłeś mnie Panie
nie
przeżyłam to
jeden cios
wnętrze kobiety jest ciemne
słyszysz kroki
jestem schowana
schodzę
powoli
narkotyk we krwi rozbudza
umykam przed winą
me ma mnie
mam ciebie skrytego w dłoniach
do ciebie podnoszę
dlaczego jestem
śmierć śmierć nadchodzi
zdaje się że
dławi
Noc

CIAŁO NA KRACIE
obłęd ma wiele oblicz
moja potępiona dusza
Panie doktorze
to ty jesteś ten facet
nie chcę być sama
panie doktorze
Noc Na Psychiatrii
wkurzyłam się
szerokopienna staruszka
skład ludzki ten sam
tui przed świtaniem
kiedy jesteś blisko
mój miesiąc to czerwiec
chcę być twoim kluczem
LSD
Morfina
jeżeli raz cię posmakowałam
Lato
jesteś głównym bohaterem
pragnę
miłość nie pamięta
Erotyk
OK
czekam
1-sza afirmacja
jutro cię zobaczę
dosyć obłędu
odwieczne pytanie
Zgryźliwa pielęgniarka Grażyna
Piguła
jak sen odróżnić od jawy
dlaczego tak trudno tu być
w samotności jest klęska
czymże jest czas
pamiętam o naszej godzinie
wiesz jak odcina się wisielca?
Próba odejścia
Anakonda
wszystkiego sobie zabraniałam
obiecałam panu, doktorze
sen nie zawsze leczy
zostało jeszcze
co wieczór patrzę z tęsknotą
dom
mój ojciec szatan
tak bardzo pragnę śmierci

A IMIĘ JEGO ALEMALEM
Oczy które widziały śmierć
Zaufałam!
Kiedyś miniesz
Moje łóżko
Ja — narcyza
Zaufałam
Wzięłam twoją dłoń

JAK PTAK PRZYTWIERDZONY DO SKAŁY
to takie proste
ONA cicho gładzie głowę
nie potrafię odejść
w listopadowy wieczór
czasami tęsknię
sny to marzenia archetypy
jestem dumna
mówią że przegrałam
mija dzień za dniem
zawsze odpowiadam
niebo się zachmurzyło
boję się
śmierć co rano
umieranie jest
odkąd odjechałeś
dzień ma smak
po tamtej stronie cienie
pętla już rozerwana
rok darowanego życia
rano się zdumiewam

ŻAR MIŁOŚCI
chcę oddać ból
czy można tak lekko
czy jeszcze pamiętasz
tak wiele chcę ofiarować
przyjdź opowiem bajkę
na początku była śmierć
codziennie pytam drzewa
ten dzień — do ciebie
zamykam cię w przestrzeni
jakże nie mogę tęsknić
do kogo będę się przytulać
późnym rankiem serce słabło
oddaję śmierci dni bez poezji
słowa nie oddadzą tęsknoty
nie chcesz wziąć w objęcia
Żyję i umieram

KRZYK
Samotność
Kokaina Barbary R.
Potrafię kochać
Byłam już cieniem
Płynie dzień za dniem
Nie czuję się kochana

 

źródło opisu: spis treści

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (225)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1245
talitha_kum | 2011-11-10
Przeczytana: 10 listopada 2011

Jak dla mnie fenomen. Emocje wyrażone cudownie słowami przenikającymi wgłąb duszy (wrażliwego) czytelnika. Czytać po stokroć to za mało. Smutne, tragiczne, prawdziwe, a jakże wspaniałe.

książek: 453
Anna Chalasz | 2014-06-25
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Jestem dumna z siebie, że udało mi się zdobyć na własność tę książkę. Cóż tu więcej mówić? Pani Barbara to dla wielu- w tym dla mnie- marka sama w sobie. Nic nie zmieni mojego poglądu, że każdy powinien podjąć próbę przeczytania czegoś co napisała. Czy są ludzie, którym to się nie spodoba? Oczywiście. Pamiętajmy nikt, a szczególnie dotyczy to piszących nie może mieć tylko fanów.

książek: 79
afirmacja | 2013-02-11
Na półkach: Przeczytane

Wspaniała książka, która pięknie mówi o emocjach.

książek: 267
Aiko_Nowaki | 2016-11-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 486
Kasia | 2015-12-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 8
Janeta | 2015-05-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 40
daria | 2015-02-20
Na półkach: Przeczytane
książek: 2096
kocham_cie | 2015-01-23
Na półkach: Przeczytane, Dawno temu
książek: 41
Majoszek | 2014-10-15
Na półkach: Przeczytane
książek: 536
TakMialoByc | 2014-09-28
Na półkach: Przeczytane, '14, Nasze polskie
Przeczytana: 28 września 2014
zobacz kolejne z 215 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd