Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wokół terroru białego i czerwonego 1917-1923

Seria: Biblioteka Le Monde Diplomatique
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Książka i Prasa
5,89 (9 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
1
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-88353-72-7
liczba stron
518
kategoria
historia
język
polski
dodał
Maciek

Wokół terroru białego i czerwonego 1917-1923 Andrzeja Witkowicza to polska odpowiedź na napisany przez byłych maoistów-renegatów międzyna rodowy hit pt. Czarna księga komunizmu, w której tysiące "ofiar komunizmu" zamieniają się w miliony, miliony w dziesiątki milionów, a te w setki" Bez podania źródeł, odniesień, opracowań. Bo i po co? Wszak wszyscy wiedzą, że komunizm ma na swoim koncie...

Wokół terroru białego i czerwonego 1917-1923 Andrzeja Witkowicza to polska odpowiedź na napisany przez byłych maoistów-renegatów międzyna rodowy hit pt. Czarna księga komunizmu, w której tysiące "ofiar komunizmu" zamieniają się w miliony, miliony w dziesiątki milionów, a te w setki" Bez podania źródeł, odniesień, opracowań. Bo i po co? Wszak wszyscy wiedzą, że komunizm ma na swoim koncie więcej ofiar niż faszyzm. I choć znakomita większość tych, którzy kupili Czarną księgę, w ogóle do niej nie zajrzała, to fantastyczna liczba 100 milionów ofiar komunizmu funkcjonuje powszechnie zarówno w dyskursie naukowym, jak i publicznym. Zasługa Witkowicza polega nie tylko na tym, że - niczym saper - rozbraja ów mit i z pieczołowitością historyka wysokiej próby rozkłada na czynniki pierwsze oraz przy pomocy fak- tów (które dla autorów Czarnej księgi i całej rzeszy im podobnych mają drugorzędne znaczenie) obala go lub przywraca mu właściwe proporcje. Witkowicz idzie o krok dalej - kreśli przekonujący pejzaż społeczny i kontekst historyczny dla opisywanego przezeń czerwonego (i białego) terroru. Pokazuje prawdziwą skalę obu, a także zwraca uwagę na kapitalny fakt zupełnie nieobecny w opracowaniach współczesnych gwiazd sowietologii i antykomunizmu - a mianowicie, że wielokroć czerwony terror zapobiegał terrorowi żywiołowemu, bandyckiemu o skali daleko przekraczającej "zbrodnie" bolszewików. Co więcej, zwraca uwagę na akceptację czerwonego terroru wśród mas, ba, na to iż powszechnie się go dopominały w obronie zdobyczy rewolucji. Ale fundamentalną tezą książki Witkowicza, którą udaje mu się obronić na blisko 600 stronach błyskotliwego wywodu - jest przekonanie, iż sam terror nie miał decydującego znaczenia w zdobyciu i utrzymaniu władzy przez bolszewików (a także innych komunistów). Znaczenie decydujące miało bowiem poparcie mas.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (29)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1607
Antagonista Esklaważu | 2015-06-18
Na półkach: Przeczytane

Zachodnia lewica już od wieku ma problem z uczciwą oceną ruchu komunistycznego, więc oburzenie "hurr durr jakie 100 milionów" w ogóle mnie tu nie dziwi. Mam też bekę z wielkiego odkrycia autora - totalitaryzm, to nie tylko terror, ale i propaganda! No kto by pomyślał?! Nie wiem też jak można sugerować, że terror bolszewików ochronił świat przed czymś gorszym. Przed czym gorszym? Co jest gorszego niż komunizm? Ach! Jeszcze pierdololo, że funkcjonowanie wielu komunistycznych państw nie przypominało komunizmu! Nigdy nie było prawdziwego komunizmu! No nic dziwnego, że nigdy nie było "prawdziwego" komunizmu, bo jest prakseologicznie niemożliwy, ale próby jego wprowadzania są jak najbardziej prawdziwe i ofiary właśnie liczy się w okolicach 100 milionów. Gdzieś się nawet spotkałem z informacją o 120 milionach, ale to kwestia kosmetyczna (nie umniejszając znaczenia tego, co miliony ludzi przeszło).

książek: 78
Mar | 2015-09-12
Na półkach: Przeczytane

1.Nie oczekuję od współczesnych lewicowych historyków zaprzeczania charakterowi rewolucji. 2.Klasy posiadające nienawidzą znacznie bardziej, bo mają więcej do stracenia. Patologiczny antykomunizm sięga od zabójstwa Róży Luxemburg do wojny domowej w Hiszpanii i pogromów 1941. Nie wspominając o Ameryce Łacińskiej. Najstraszliwszym, żywotnym jego przykładem na naszym terenie pozostają dokonania "bandytów przeklętych".
Jedna gwiazdka jest za styl i lanie wody. Książka wygląda jak źle zrobiony przekład.

książek: 946
archiwista_cyklista | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2012

Autor nie był by chyba zadowolony z mojej opinii o książce. Często dziele świat na czerwony i biało-czerwony, biały, czarny, zielony, błękitny. I w tym konflikcie kolorów czerwonego nie popieram. A ta książka jest właśnie o walce kolorów. I odczytuje ją inaczej niż chciałby autor. To, że znalazłem tam ileś tam (nie pamiętam dokładnie ile, bo czytałem ją jakiś czas temu) nieścisłości, nie ma w tym wypadki znaczenia. Tak czy siak jest to dobra kontrrewolucyjna książka.

książek: 80
FilipDnk | 2016-05-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 599
LepNaKsiążki | 2015-03-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
książek: 43
Loix | 2014-12-30
Na półkach: Przeczytane
książek: 211
Bartek | 2013-11-22
Na półkach: Przeczytane
książek: 431
Jazir | 2013-05-30
Na półkach: Przeczytane, Komunizm
książek: 306
Maciek | 2010-09-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 446
zobacz kolejne z 19 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd