Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anubis

Tłumaczenie: Marta Książkiewicz
Seria: Otchłań
Wydawnictwo: Red Horse
5,71 (191 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
15
7
33
6
36
5
39
4
18
3
20
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anubis
data wydania
ISBN
9788360504765
liczba stron
648
słowa kluczowe
anubis, egipt
język
polski

Mogens VanAndt nie spełnia się jako profesor w trzeciorzędnym college'u w małej miejscowości w stanie Massachusetts. Pewnego dnia odwiedza go dawny kolega ze studiów, z którym wiąże go mroczna tajemnica. To właśnie on, ten demon przeszłości, zniszczył jego karierę naukową. Właściwie Mogens nie chce mieć już nic wspólnego z przyjacielem sprzed lat, ten jednak składa mu propozycję, której...

Mogens VanAndt nie spełnia się jako profesor w trzeciorzędnym college'u w małej miejscowości w stanie Massachusetts. Pewnego dnia odwiedza go dawny kolega ze studiów, z którym wiąże go mroczna tajemnica. To właśnie on, ten demon przeszłości, zniszczył jego karierę naukową.

Właściwie Mogens nie chce mieć już nic wspólnego z przyjacielem sprzed lat, ten jednak składa mu propozycję, której trudno się oprzeć. Chodzić miało o naprawdę wielkie odkrycie, może nawet najważniejsze w nowożytnej archeologii - podziemną świątynię w Kalifornii. Świątynię, która właściwie nie ma prawa tam istnieć.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 935
Die_Toten_Maus | 2015-08-20
Na półkach: 2/10
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

O tej książce można powiedzieć wiele. Nie wątpliwie przyciąga: tytułem, opisem, okładką, pięknie zdobionymi stronami. Co jest w środku?
Profesor Mogens VanAndt jest znudzonym wykładowcą na uczelni w małym, dusznym uniwersytecie w miasteczku, którego próżno szukać na mapie. Nie dziwi więc, że przyjmuje propozycję dawnego kolegi ze studiów. Praca dla niego wydaje się być ciekawą, na pewno ciekawszą od tej, którą ma. Chowa więc dumę i stare zatargi w kieszeń i rusza w okolice San Francisco. To co tam odkryto budzi wiele kontrowersji i jest bardzo tajemnicze. Jaki to wszystko ma związek z dawną milością VanAndt`a?
Powiem tak... pierwsze 400 stron połknęłam w mgnieniu oka. Historia zaczyna się świetnie. Wciąga. Ilości tajemnic nie zliczę. Styl przypadł mi do gustu. Postacie różnorakie - główny bohater irytujący i nie wyczuwa sie w nim iskry naukowca - archeologa. Więcej życia ma w sobie jego gosposia, która była najlepszą postacią w książce. Potem zaczynają się schody, gdy przychodzi do rozwikłania tajemnic. Za bardzo to wszystko naciągane. Pomysł był ciekawy, bogowie egipscy jako UFO? Chyba każdy przyzna, że mało spotykane. Ale wątek ten jest kiepsko zrealizowany.
Najbardziej pociągał mnie tytuł, który ma niewiele wspólnego z całą książką. Przemierzamy podziemia, zwiedzamy kilka dziwnych świątyń, widzimy kilka posągów egipskich bożków i...? I lądujemy w dziwnym świcie. Nawet wątek z kosmitami został potraktowany po macoszemu, bo główny bohater nie wybrał się im na spotkanie, tylko poszedł ratować jakiś ludzi (którzy już nie żyli) z rąk Guhli. Tak, jeszcze autor upchnął tu guhle.
Za dużo "nasrane", za mało Egiptu, za mało UFO. Końcówka rozczarowująca bardzo. Dlatego nie mogę ocenić na wiecej niz na 2.
Mogło być lepiej, potencjał był. Szkoda, że zmarnowany.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oczy Smoka

King zabawił się w bajkopisarza wykorzystując do tego postacie ze swoich książek (Roland, Flagg) i stworzył całkiem zgrabną opowieść. Dla wielbicieli...

zgłoś błąd zgłoś błąd