Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,48 (563 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
78
8
174
7
201
6
77
5
11
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375362107
liczba stron
208
słowa kluczowe
reportaż, Turcja
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
beladonna

Zabójca z miasta moreli to wielowątkowa opowieść o Turcji rozdartej między Wschodem a Zachodem, islamem a islamofobią, przesiąkniętej konserwatyzmem i ponowoczesnością, tęsknotą za Europą i eurosceptycyzmem. W każdym z reportaży Szabłowskiego ważą się czyjeś losy, każdy bohater ma okazję przemówić pełnym głosem, opowiedzieć swoją historię, nierzadko zadziwiony własną odwagą, którą wyzwolił w...

Zabójca z miasta moreli to wielowątkowa opowieść o Turcji rozdartej między Wschodem a Zachodem, islamem a islamofobią, przesiąkniętej konserwatyzmem i ponowoczesnością, tęsknotą za Europą i eurosceptycyzmem. W każdym z reportaży Szabłowskiego ważą się czyjeś losy, każdy bohater ma okazję przemówić pełnym głosem, opowiedzieć swoją historię, nierzadko zadziwiony własną odwagą, którą wyzwolił w nim polski reporter. Imigranci z Afryki, młode dziewczyny uciekające przed widmem zabójstw honorowych, Ali Agca - to zaledwie ułamek bajecznie kolorowego, choć niekoniecznie bajkowego korowodu, który prowadzi nas w głąb Turcji, do serca narodu, który - zainfekowany europejskością - gubi swój miarowy, tradycyjny rytm. Witek, rocznik 1980, stał się gazetowym specjalistą od nietypowych zadań. Dotarł do rodziny Ali Agcy, był wodzirejem na bezalkoholowym weselu, z al Dżazirą robił program o polskiej lustracji. Niedawno jako pierwszy autostopowicz przemierzył nowe państwo - Kosowo. Ale jego miłością jest Turcja, którą poznał jeszcze jako student, a dziś przemierza jako reporter Gazety, opisując jej jasne i ciemne strony, od honorowych zabójstw po rewolucję seksualną. Paweł Goźliński: "To książka o tym, jak niewygodnie jest stać w rozkroku. Nie jest to jednak poradnik fitnessowy, jeno porywająca opowieść o życiu pomiędzy dwoma nieprzystającymi światami." Jacek Hugo-Bader: "Witold Szabłowski pisze o Turcji tak jak ja bym chciał pisać, gdybym znał się na Turcji." Mariusz Szczygieł: "Nareszcie! Nareszcie ktoś przywiózł coś ciekawego z Turcji. I nie w torbie, a w głowie. To się świetnie czyta! Przy okazji odkryłem, jak niewiele różnię się od Turka. Głównie tym, że Turek uważa, że Sobieski przegrał pod Wiedniem. Reszta tureckiej megalomanii jest polska. Tylko mniejsza."

 

źródło opisu: Czarne, 2011

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 290
Yumeka | 2012-05-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2012

Po tej książce będę chora. Bezkrytycyzm, paranoję i hipokryzję uważam za trzy największe choroby ludzkości, a stereotypowy, religijny Turek może tych cech stanowić zbiorczy synonim.

Jako totalny laik, który niemal myśli, że islam i muzułmanizm to dwie różne religie, uważam siebie za odbiorcę, jakiego pan Witold mógł sobie tylko wymarzyć. Trudno jest mi bowiem zweryfikować cokolwiek ze zbioru reportaży, zwłaszcza, że ja raczej nie szperam później w internecie na tematy z przeczytanej książki.

Powiem szczerze, że Turcja prawdziwa - nieturystyczna - mnie przeraziła. Wykreował mi się obraz Turka patrioty-ksenofobika, z kompleksami, który kobiety traktuje jak towar użytkowy.

"Kiedy słyszę słowo "honor" przychodzi mi do głowy wyłącznie kobieta."
Co mam powiedzieć? Ja to widzę tak: Turkowie nie mają własnego honoru. Tracą go na własne życzenie. A potem przywłaszczają sobie honor Turczynek, jak swój własny. A skoro i własnego honoru się wyrzekli, to niby dlaczego mieliby szanować honor kobiety? Zresztą jak coś się nie spodoba, to kobietę można zadźgać nożem, odstrzelić jej głowę, sprzedać do burdelu, wydać za mąż za gwałciciela i tak dalej temu podobne...
Zadziałało to na mnie do tego stopnia, że najchętniej, gdybym mogła, to wpuściłabym między te zwierzęta kogoś z karabinem...

Ach, a co do samych reportaży:
Nie interesuję się polityką, więc pierwszy rozdział niezbyt mnie interesował i z niechęcią przez niego przechodziłam. Może w połowie coś drgnęło, bo mimo wszystko muszę przyznać, że spodobał mi się styl Szabłowskiego. Nie opowiada on w ogólnikach, że jakaś mistycznie spersonifikowana "Turcja stara się o...", bynajmniej. Jego reportaże to historie konkretnych ludzi, za co wielki plus.
Podoba mi się też kolejność reportaży. Brutalność i poczucie niesprawiedliwości jest serwowana stopniowo, w 3/4 narasta do tego stopnia, że właściwie nie rozumie się, jak można było stworzyć społeczeństwo z takimi wartościami, bo wydaje się to po prostu niewykonalne. Są jak piranie - potrafią być kanibalami, jeśli czują, że trzeba.
Polityka stanowi klamrę, mnie po lekturze wyciszyła na tyle, żebym nie dostała jakiegoś załamania.
Nie wiem, jak pan Witold to zrobił, ale po ostatnim zdaniu wróciło mi moje typowe opanowanie i dystans. "To jest właśnie Turcja" - tak zwyczajnie. Zupełnie jakby powiedzieć, że to jest złośliwy rak płuc z przerzutami. Spróbuj wyleczyć raka płuc.

Narracja dość często używa czasu teraźniejszego. Początkowo to dezorientuje (zwłaszcza jeśli standardowym czytanym gatunkiem jest powieść w czasie przeszłym), ale później, gdy się już człowiek wczyta, ma się wrażenie, że razem z dziennikarzem idzie się we wszystkie te miejsca i rozmawia z tymi wszystkimi ludźmi.
Może dlatego to tak bardzo oddziałuje na czytelnika.

W każdym razie polecam każdemu, kto o Turcji właściwie nie wie nic, ale chciałby się dowiedzieć i to bynajmniej nie tego, co znaleźć można w przewodniku turystycznym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prawo Mojżesza

Książka tak bardzo wzruszająca i smutna, ze się na niej popłakałam. Już na samym początku tej książki czułam, że to będzie coś, i rzeczywiście było....

zgłoś błąd zgłoś błąd