Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kradzione róże

Seria: Tylko dla dziewczyn
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,06 (251 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
32
8
40
7
76
6
37
5
24
4
10
3
6
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310118363
liczba stron
352
słowa kluczowe
kradzione, róże
język
polski
dodała
Querida

Studentka medycyny wyjeżdża na wymarzone wakacje do Grecji. Tymczasem jej młodsza siostra jak co roku wyrusza do Częstochowy. Po raz pierwszy nie towarzyszy jej nikt z rodziny. Tej pielgrzymki nigdy nie zapomni... Co może się przytrafić wśród starożytnych ruin i zapierających dech w piersiach krajobrazów? Czy aby uchronić kogoś przed niebezpieczeństwem wystarczy po prostu mocno kochać? Jak...

Studentka medycyny wyjeżdża na wymarzone wakacje do Grecji. Tymczasem jej młodsza siostra jak co roku wyrusza do Częstochowy. Po raz pierwszy nie towarzyszy jej nikt z rodziny. Tej pielgrzymki nigdy nie zapomni...

Co może się przytrafić wśród starożytnych ruin i zapierających dech w piersiach krajobrazów? Czy aby uchronić kogoś przed niebezpieczeństwem wystarczy po prostu mocno kochać? Jak poradzi sobie rodzina wystawiona na poważną próbę?


Anna Łacina ("Czynnik miłości", "Sześć Dominika) tym razem szuka odpowiedzi na pytanie, na czym polega odpowiedzialność i na ile można zaufać drugiej osobie.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2010

źródło okładki: http://nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 417
Susie | 2010-12-19
Przeczytana: 17 grudnia 2010

Po przeczytaniu „Czynnika miłości”, z wielką chęcią sięgnęłam po kolejną książkę pani Anny Łaciny – „Kradzione róże”. Nie zawiodłam się w nawet najmniejszym stopniu. Zaryzykowałabym w tym miejscu stwierdzenie, iż ta książka jest jeszcze lepsza niż poprzednia. Niezwykle pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że można w niej poznać losy bohaterów, których imię rozbrzmiało gdzieś w tle akcji „Czynnika miłości”, a którzy tak naprawdę nie odegrali tam żadnej istotnej roli. „Kradzione róże” nie są drugą częścią; to inna historia dzięki której można dowiedzieć się kilku istotnych szczegółów, które wcześniej były odrobinę niejasne.
Zaczyna się niepozornie, otóż pewna dziewczyna – Róża po raz pierwszy wyrusza sama na pielgrzymkę, na miejscu spotyka interesującego chłopaka. Banalne? Nic bardziej mylnego. To nie będzie zwyczajna znajomość, ale nie chciałabym w tym miejscu zdradzać szczegółów, bo to jest w tej opowieści zaskakujące - to jak po kolei dowiadujemy się kim jest ten cały Ariel i o co w tej całej intrydze tak naprawdę chodzi. Równolegle rozgrywa się inny wątek i mimo wszystko najbardziej go polubiłam, chociaż z początku średnio mnie interesował, bo bardziej byłam ciekawa co dzieje się z Różą. Jaśmina, studentka medycyny i siostra Róży wyjeżdża na wakacje do Grecji z grupką przyjaciół, w tym także swoim niedoszłym chłopakiem, który nadal jej się bardzo podoba, a o którym pragnie zapomnieć. Tym chłopakiem jest Romek, który nie potrafi zrozumieć dlaczego Jaśmina nie zwraca na niego uwagi. Dużo rzeczy może się zmienić wśród Greckich krajobrazów. Bardzo polubiłam tą dwójkę bohaterów, w ogóle cała ta grupka była bardzo sympatyczna, lecz to właśnie Jaśmina i Romek są moimi ulubionymi postaciami z tej książki. Dlaczego właśnie oni? Jeżeli chcecie się przekonać czy wy również ich polubicie, musicie sami przeczytać książkę, ponieważ jeśli chciałabym wam to wytłumaczyć, zdradziłabym z pewnością zbyt wiele.
Wracając do książki. Na początku czytało mi się ją bardzo przyjemnie, jednak od pewnego momentu gdy zaczęło się więcej dziać, po prostu nie mogłam się oderwać. Koniecznie chciałam się dowiedzieć co będzie na końcu. A gdy on w końcu nadszedł poczułam się trochę zawiedziona. Nie dlatego, że spodziewałam się czegoś innego. Zdecydowanie nie. Było tak, ponieważ żałowałam, że to już koniec a w moich myślach powstało pytanie: co z nimi było dalej? Nadal czuję pewien niedosyt, ponieważ jak na razie nie ma kolejnej książki pani Anny Łaciny, po którą mogłabym teraz sięgnąć. Mam jednak nadzieję, że to się zmieni ;)

Jak łatwo się domyślić po tym co napisałam: zdecydowanie polecam! Jeżeli ktoś nie przepada za książkami młodzieżowymi i tylko przez to nie sięgnął po „Czynnik miłości”, to warto wiedzieć, że ta książka jest inna. Bohaterowie są starsi a ich problemy są odmienne od tych przedstawionych w poprzedniej książce tej autorki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Filozofia od środka

Totalne rozczarowanie – żadna z koncepcji nie została w zadowalający sposób przedstawiona, każdą potraktowano po macoszemu. Więcej tutaj grafik niż ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd