Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Samozwaniec, tom 1

Cykl: Orły na Kremlu (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,19 (1172 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
124
8
267
7
411
6
182
5
79
4
19
3
17
2
5
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375740394
liczba stron
488
kategoria
historyczna
język
polski

Rok 1605. Polskie wojska wkraczają do Moskwy. Fantastyka? Nie! Najprawdziwsza prawda historyczna! Opowieść o największej, awanturniczej wyprawie Polaków, porównywalnej z podbojami hiszpańskich konkwistadorów. Wyprawie po koronę carów Moskwy, zwanej Trzecim Rzymem. Książka o zderzeniu dwóch światów - wyrosłej na gruncie wolności szlacheckiej Rzeczypospolitej i ksenofobicznej Moskwy,...

Rok 1605. Polskie wojska wkraczają do Moskwy. Fantastyka? Nie! Najprawdziwsza prawda historyczna!

Opowieść o największej, awanturniczej wyprawie Polaków, porównywalnej z podbojami hiszpańskich konkwistadorów. Wyprawie po koronę carów Moskwy, zwanej Trzecim Rzymem.

Książka o zderzeniu dwóch światów - wyrosłej na gruncie wolności szlacheckiej Rzeczypospolitej i ksenofobicznej Moskwy, odgrodzonej od Europy murem prawosławia. Opowieść o fenomenie husarii i wojska polskiego, zwyciężających na mroźnych stepach i lodowych pustkowiach Rosji, gdzie wieki później klęskę poniosły armie Napoleona i III Rzeszy.

Ilustracje: Krzysztof Brojek.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2398)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 682
Marcin | 2015-07-05

Po przeczytaniu "Bohuna" uznałem Komudę za pisarza przeciętnego raczej, niewyróżniającego się niczym, co mogłoby mnie skłonić do lektury innych jego powieści. Namówiony przez znajomego nie oparłem się jednak "Samozwańcowi" i ku swojemu zdziwieniu rzecz całą przeczytałem w dwa jedynie, dość długie wprawdzie wieczory. Historia znana miłośnikom naszych dziejów nadzwyczaj dobrze, fabuła bowiem osnuta jest na kanwie moskiewskiej wyprawy Dymitra zwanego Samozwańcem, domniemanego natenczas syna cara Iwana Groźnego, który po czapkę Monomacha sięgnął z poparciem polskiego króla Zygmunta III Wazy. Swego czytelnika Komuda nie oszczędza. Wykreowany przez niego świat w niczym nie przypomina romantycznych powieści Sienkiewicza. Polska szlachta (w tym główny bohater utworu, Jacek Dydyński) to w najlepszym razie banda warchołów trochę na podobę "kmicicowej kompaniji", w najgorszym zaś gromada opryszków i pospolitych morderców. W istocie, ludzkie życie ceni się tam bardzo nisko, co nie dziwi...

książek: 959
Shimik | 2016-08-13
Na półkach: Przeczytane

Ogólnie lubię książki Jacka Komudy, tej jednak nie polubiłem. Jakoś do mnie nie przemówiła, nie spodziewałem się tego jednak tak właśnie się stało. Pewnie znaczny wpływ na to ma okres w jakim toczy się akcja, nie należy on bowiem do moich ulubionych. Bohaterowie tutaj przedstawieni też jakoś nie przypadli mi do gustu. Mimo szczerych chęci nie mogę tej książce wystawić pozytywnej opinii, a taką miałem na nią ochotę. Mówi się trudno...

książek: 588
Anakolut | 2011-07-17
Przeczytana: styczeń 2010

Jacek Komuda, przez wielu nazywany jest następcą Henryka Sienkiewicza. Osobiście uważam, że lepszym słowem od "następca" byłoby "pogromca". Twórczość Komudy z dziełami Sienkiewicza, tylko na pierwszy rzut oka ma wiele wspólnego. Na drugi bowiem, okazuje się, że powieści J.K. mają tyle wspólnego z sienkiewiczowską Trylogią, co książka telefoniczna z encyklopedią - ot, i to i to grube i poukładane alfabetycznie, a jednak tak od siebie różne. Sienkiewicz (albo raczej wywyższający go poloniści) przyzwyczaił nas do wizji Rzeczpospolitej z okolic XVII jako kraju pięknego, tętniącego sterylnym i uporządkowanym życiem i pełnego honorowych obywateli. Komuda obala te stereotypy, łamie je i wciera w ziemię.
Pierwszy tom Samozwańca był moim początkiem z twórczością pana Jacka. Podchodziłem do niego z rezerwą, zachęcony fragmentem przeczytanym w internecie, mając jednak na uwadze, że przecież czytany w liceum Potop znudził mnie niemiłosiernie. Moje wątpliwości rozwiały się zupełnie już po...

książek: 1085
Justine | 2015-01-11
Przeczytana: 10 stycznia 2015

Nasza polska szlachecka. Jedyna w swoim rodzaju epoka pełna brawury i często zakrapianej winem i miodem odwagi. Miłości do Ojczyzny, tej wielkiej Mateczki, która przygarnie każdego, kto za nią przelewa krew nieprzyjaciela, pot współtowarzyszy i łzy ukochanych. Wiary w Ideały i Wartości wysysane z mlekiem matki i ćwiczone silną ręką ojca. Nadziei w odzyskanie Siłę Szlacheckiego Stanu i odbudowania Nowej Rzeczypospolitej na gruzach nieprzyjacielskich twierdz. Barwność tych czasów odkrył już Sienkiewicz, który kreował gorącokrwistych sarmatów wymachujących swoją szabelką, ratujących królów, zabawiających omdlewające niewiasty i zawstydzających kompanów swoją miłością do mocniejszych trunków i stanu permanentnego upojenia.

Ten wstęp powinien dać wam obraz czasów w jakich dzieje się akcja „Samozwańca”. Polska XVII wieku jest widmem, wspomnieniem dawnej swojej świetności zbudowanej przez Kazimierza Wielkiego, wywalczonej przez Władysława Jagiełłę i Jana III Sobieskiego. Nowy król...

książek: 1019
Radomak | 2014-02-23
Przeczytana: 11 lutego 2014

Jacek Dydyński - szlachcic, sarmata, stolnikowic i żołnierz Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, towarzysz husarski. Nie jest to w żaden sposób kontynuacja trylogii, na szczęście dla fabuły jak i dla autora historia dzieje się w innych czasach. Nasz szlachcic wraca z wojny o Inflanty na początku XVII wieku. Wraca do rodzinnej wsi na wezwanie konającego ojca, wraca z trwogą bo wie, że brat, który pozostał na włościach ma chęć na położenie łap na dużej części spadku po jeszcze żyjącym rodzicu. Wraca Pan Jacek i tuż przy rodzinnej wsi najpierw wspomaga dziwną kompanię w przeprawie przez rzekę, a następnie szuka ich z opamiętaniem, aby wymierzyć sprawiedliwość za nieczysty występek. Po wyrównaniu rachunków odnajduję w trumnie przyszłego cara Rosji i jak to polski szlachcic cara wyśmiewa, miesza z błotem, ale nie na długo, nawet nie wie jak bardzo ten Samozwaniec będzie mu potrzebny. Chciał pan Jacek wrócić do rodzinnej wsi i pozostać, odpocząć, swawolić i cieszyć się życiem, a tu kochany...

książek: 469
Krzysztof | 2014-07-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 lipca 2014

Tetralogia Samozwaniec, czyli część wielkiego cyklu Komudy Orły na Kremlu (bo Cara z żelaza ani Moskiewskie ladacznicy nie widać na horyzoncie) to największe osiągnięcie pierwszej szabli polskiej literatury. Historia i barwna i ciekawa sam w sobie. Już sięgając do źródeł historycznych, trudno przejść obojętnie obok historii Samozwańca i kolejnych Dymitrów. Komuda od pierwszych stron zaczyna jak to ma w zwyczaju. Uwielbiany Dydyński, jeszcze nie Jacek nad Jackami, wraca w rodzinne strony i… Sytuacja w domu nie napawa optymizmem, ojciec umiera i zostawia nieszczęsny testament. Punkt wyjścia jak w innych powieściach, a dopiero z wyjazdem Dydyńskiego rozpoczyna się zabawa. Być może zbyt dużo czasu zajmuje pobyt Jacka w Samborze, jednak wraz z rozpoczęciem wyprawy na Moskwę, powieść wkracza na właściwe tory i mam wrażenie, że sam uczestniczę w tej szaleńczej odysei. Wiadomo powszechnie, że Komuda świetnym autorem jest. Nie możemy więc narzekać na nudę, a wszystko okraszone pięknym,...

książek: 118
Glaca | 2014-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 21 maja 2014

Bardzo dobra książka.

Początek tj pierwsze kilkadziesiąt stron może sprawiać mylne wrażenie co do jakości powieści ale związane jest to tylko z językiem i słownictwem zaczerpniętym wprost z opisywanej epoki. Warto jednak się "przemęczyć" podglądając co chwilę słownik zamieszczony na końcu książki ponieważ kiedy ogarniemy większość nietypowych słów pozostaje tylko delektować się literaturą naprawdę wysokich lotów.
Książka opowiada o losach Jacka Dydyńskiego - szlachcica i husarza, który wraca na ojcowiznę z wojny o Inflanty celem pożegnania umierającego ojca i co chyba ważniejsze poddziału majątku. I tu zaczynają się schody. Nie będę Wam opisywał całej książki ponieważ uważam, że naprawdę warto samemu sięgnąć po tą powieść.
Powiem natomiast, że autor opisuje życie szlachcica początku wieku XVII takim, jakim ono wydawało się być naprawdę. Nie jest cukierkowo, kolorowo jak u Sienkiewicza. Jest brutalnie, niekulturalnie a w relacjach międzyludzkich rządzi partykularny interes....

książek: 640
DarkStar | 2014-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Kindle
Przeczytana: 10 marca 2014

To pierwsza książka wydana przez Fabrykę Słów, która mi się podobała. Może dlatego, że nie jest to nieudolne polskie fantasy. Nigdy nie interesował mnie opisywany w "Samozwańcu" okres historyczny - preferuję trochę wcześniejszych rycerzy zakutych w ciężką stal i okładających się po tarczy. Autorowi udało się zainteresować mnie opisywanym okresem. Widać, że zna dogłębnie temat. Język książki jest stylizowany na siedemnastowieczny, pojawia się wiele terminów, które odsyłają do Wikipedii ;), część jest wyjaśniona w przypisach końcowych, które swoją drogą są bardzo interesujące. Komuda posługuje się bogatym słownictwem, historia jest ciekawa (i oparta na faktach, więc ma wartość edukacyjną), nie brak też humoru. Bardzo podobały mi się wstawki w języku rosyjskim (czy tam starocerkiewnosłowiańskim), które potęgują klimat - na szczęście część jest po prostu zrozumiała (ze względu na podobieństwo do polskiego), a część autor przetłumaczył w przypisach - a nawet jeśli coś jest...

książek: 307
Jakub | 2014-08-13
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014, Posiadam
Przeczytana: 12 sierpnia 2014

"Samozwaniec" jest to historyczna powieść o bogatym tle. Autor przedstawia wyjątkowe wydarzenie jakim była wyprawa polskiej szlachty na Moskwę. Tworzy obraz okiem pana brata Dydyńskiego herbu Gozdawa. Komunda wspomina, że swoje wiedzę czerpał między innymi z pamiętników szlacheckich. W związku z tym wiele wydarzeń z książki są na podstawie wydarzeń historycznych. Zresztą dołączył przypisy, w których wyjaśnia pojęcia i użyte w książce wyrażenia.
Autor z łatwością i lekkością stworzył dialogi i opisy językiem wymownym i podobnym do szlacheckiej mowy. Również trafnie i szalenie interesująco oddaję mentalność charakterników polskich. Te i inne rzeczy tworzą bogate tło historyczne. Polecam każdemu o szlacheckiej fantazji.

książek: 324
Kluski | 2016-05-17
Na półkach: Przeczytane, Własne, 2016
Przeczytana: 10 maja 2016

Komuda i jego cykl "Orły na Kremlu" są jedną z niewielu książek-cyklów, którymi Fabryka może się poszczycić. Można śmiało powiedzieć, że to jedna z ostatnich historii, po które sięgnąłem w tym wydawnictwie. Ale wróćmy do książki.

Oryginalny bohater? Jest.
Jacek Dydyński jest postacią barwną i ciekawą. Bardzo szczegółowo przedstawioną. Prostą, ale zarazem nieszablonową. Kłody które rzuca mu los pod nogi sprawiają, że dajemy wciągnąć się w wir wydarzeń, które popchnął go w kierunku Moskwy.

Świetny klimat? Obecny.
Książkę czytam już drugi raz, znowu wypada na przełom kwietnia i maja, lecz mimo to wyraźnie odczuwam mróz i chłody, które są opisywane w książce. Dodatkowo język staropolski pozwala wczuć się w książkę i wyobrazić sobie siebie na stepie wraz z bohaterami.

Nuta fantastyki? Niekoniecznie, ale…
Ale ona nie jest potrzebna. Wręcz jest odradzana. Bo po co tu magowie i inne takie? Mamy wiernych zamkniętego bractwa, które knuje zabicie samozwańczego cara Dymitra. Tutaj...

zobacz kolejne z 2388 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd