Samozwaniec, tom 1

Cykl: Orły na Kremlu (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,19 (1356 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
77
9
145
8
304
7
483
6
206
5
90
4
24
3
20
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375740394
liczba stron
488
kategoria
historyczna
język
polski

Rok 1605. Polskie wojska wkraczają do Moskwy. Fantastyka? Nie! Najprawdziwsza prawda historyczna! Opowieść o największej, awanturniczej wyprawie Polaków, porównywalnej z podbojami hiszpańskich konkwistadorów. Wyprawie po koronę carów Moskwy, zwanej Trzecim Rzymem. Książka o zderzeniu dwóch światów - wyrosłej na gruncie wolności szlacheckiej Rzeczypospolitej i ksenofobicznej Moskwy,...

Rok 1605. Polskie wojska wkraczają do Moskwy. Fantastyka? Nie! Najprawdziwsza prawda historyczna!

Opowieść o największej, awanturniczej wyprawie Polaków, porównywalnej z podbojami hiszpańskich konkwistadorów. Wyprawie po koronę carów Moskwy, zwanej Trzecim Rzymem.

Książka o zderzeniu dwóch światów - wyrosłej na gruncie wolności szlacheckiej Rzeczypospolitej i ksenofobicznej Moskwy, odgrodzonej od Europy murem prawosławia. Opowieść o fenomenie husarii i wojska polskiego, zwyciężających na mroźnych stepach i lodowych pustkowiach Rosji, gdzie wieki później klęskę poniosły armie Napoleona i III Rzeszy.

Ilustracje: Krzysztof Brojek.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2793)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 540
Marzena | 2018-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2018

Nie ma na świecie nic okazalszego niż chorągiew husarska, większego powodu do dumy niż bycie Polakiem.
Być Polakiem znaczy być człowiekiem wolnym, szaleńcem i pijanicą - Komuda wie co pisze.
A jak to robi!!?
Roztacza przed nami tło historyczne - już samo w sobie niezwykle interesujące, i rysuje na nim barwne i szalone losy szlachcica, Jacka Dydyńskiego, bardzo sprawnie łącząc wszystko ze sobą.
Krąbrnemu i dumnemu Dydyńskiemu Fortuna nie zawsze sprzyja, dlatego, żeby móc odmienić swój los dołącza do Dymitra Samozwańca, który zebrawszy wojsko polskie wyrusza na wojnę zdobyć carską koronę...
Nie sposób nudzić się podczas lektury, nawet jeżeli ktoś mógłby za takie uznać przemarsz wojsk wyruszajacych z Sambora; awanturniczy charakter Dydyńskiego na to nie pozwala, poza tym są jeszcze dworskie intrygi, knowania, spiski, machinacje, a tempo powieści jest naprawdę mocne.
Pierwszy tom cyklu, a zarazem pierwsza książka Jacka Komudy jaką w ogóle wzięłam do ręki poza mną, jeszcze kilka dni...

książek: 3232
filozof | 2018-12-12
Na półkach: Przeczytane

Okładka
wio
skąd
binlioteka
Moja opinia
Polacy,jadą na Moskwę.Tam,jest Jacek Dydyński.Ja go lubię z innych powieści autora.
Czytało mi się bardzo dobrxe.
Szkoda,że mało się o tym w mediach mówi.Jak Polacy zajeli Moskwę.
To ważny temat.

książek: 1344
Heisenberg | 2018-02-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Jedyną książką Jacka Komudy, jaką dotąd miałem okazję przeczytać, była „Krzyżacka zawierucha”, książka która oględnie mówiąc – nie porwała mnie zbytnio. Niemniej jednak sam sobie powiedziałem, że powrócę do tej jego twórczości, z której jest najbardziej znany. Z Polski szlacheckiej. Pierwszy tom „Samozwańca” przeczytany, i tym razem mój entuzjazm jest niebywały. Książka bardzo dobra ze wszech miar! To nie jest przypadkowa opowiastka z czasów krzyżackich, tutaj mamy szlachecką przygodę, która wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Oprócz świetnie opisanego podłoża stricte historycznego, Autor przedstawia Czytelnikom prywatną ‘wojenkę’ imć pana Jacka Dydyńskiego; wątek ten jest idealnie połączony z wątkiem dotyczącym losów Dymitra Samozwańca. Czyta się to wybornie. Przyznam że miałem niewielkie problemy ze słownictwem tej epoki dość często goszczącym na kartach „Samozwańca”, ale w myśl zasady ‘im dalej w las…’, stopniowo się wszystko klarowało.
Świetne otwarcie cyklu!

książek: 828
Marcin | 2015-07-05

Po przeczytaniu "Bohuna" uznałem Komudę za pisarza przeciętnego raczej, niewyróżniającego się niczym, co mogłoby mnie skłonić do lektury innych jego powieści. Namówiony przez znajomego nie oparłem się jednak "Samozwańcowi" i ku swojemu zdziwieniu rzecz całą przeczytałem w dwa jedynie, dość długie wprawdzie wieczory. Historia znana miłośnikom naszych dziejów nadzwyczaj dobrze, fabuła bowiem osnuta jest na kanwie moskiewskiej wyprawy Dymitra zwanego Samozwańcem, domniemanego natenczas syna cara Iwana Groźnego, który po czapkę Monomacha sięgnął z poparciem polskiego króla Zygmunta III Wazy. Swego czytelnika Komuda nie oszczędza. Wykreowany przez niego świat w niczym nie przypomina romantycznych powieści Sienkiewicza. Polska szlachta (w tym główny bohater utworu, Jacek Dydyński) to w najlepszym razie banda warchołów trochę na podobę "kmicicowej kompaniji", w najgorszym zaś gromada opryszków i pospolitych morderców. W istocie, ludzkie życie ceni się tam bardzo nisko, co nie dziwi...

książek: 959
Shimik | 2016-08-13
Na półkach: Przeczytane

Ogólnie lubię książki Jacka Komudy, tej jednak nie polubiłem. Jakoś do mnie nie przemówiła, nie spodziewałem się tego jednak tak właśnie się stało. Pewnie znaczny wpływ na to ma okres w jakim toczy się akcja, nie należy on bowiem do moich ulubionych. Bohaterowie tutaj przedstawieni też jakoś nie przypadli mi do gustu. Mimo szczerych chęci nie mogę tej książce wystawić pozytywnej opinii, a taką miałem na nią ochotę. Mówi się trudno...

książek: 588
Anakolut | 2011-07-17
Przeczytana: styczeń 2010

Jacek Komuda, przez wielu nazywany jest następcą Henryka Sienkiewicza. Osobiście uważam, że lepszym słowem od "następca" byłoby "pogromca". Twórczość Komudy z dziełami Sienkiewicza, tylko na pierwszy rzut oka ma wiele wspólnego. Na drugi bowiem, okazuje się, że powieści J.K. mają tyle wspólnego z sienkiewiczowską Trylogią, co książka telefoniczna z encyklopedią - ot, i to i to grube i poukładane alfabetycznie, a jednak tak od siebie różne. Sienkiewicz (albo raczej wywyższający go poloniści) przyzwyczaił nas do wizji Rzeczpospolitej z okolic XVII jako kraju pięknego, tętniącego sterylnym i uporządkowanym życiem i pełnego honorowych obywateli. Komuda obala te stereotypy, łamie je i wciera w ziemię.
Pierwszy tom Samozwańca był moim początkiem z twórczością pana Jacka. Podchodziłem do niego z rezerwą, zachęcony fragmentem przeczytanym w internecie, mając jednak na uwadze, że przecież czytany w liceum Potop znudził mnie niemiłosiernie. Moje wątpliwości rozwiały się zupełnie już po...

książek: 404
Justine | 2015-01-11
Przeczytana: 10 stycznia 2015

Nasza polska szlachecka. Jedyna w swoim rodzaju epoka pełna brawury i często zakrapianej winem i miodem odwagi. Miłości do Ojczyzny, tej wielkiej Mateczki, która przygarnie każdego, kto za nią przelewa krew nieprzyjaciela, pot współtowarzyszy i łzy ukochanych. Wiary w Ideały i Wartości wysysane z mlekiem matki i ćwiczone silną ręką ojca. Nadziei w odzyskanie Siłę Szlacheckiego Stanu i odbudowania Nowej Rzeczypospolitej na gruzach nieprzyjacielskich twierdz. Barwność tych czasów odkrył już Sienkiewicz, który kreował gorącokrwistych sarmatów wymachujących swoją szabelką, ratujących królów, zabawiających omdlewające niewiasty i zawstydzających kompanów swoją miłością do mocniejszych trunków i stanu permanentnego upojenia.

Ten wstęp powinien dać wam obraz czasów w jakich dzieje się akcja „Samozwańca”. Polska XVII wieku jest widmem, wspomnieniem dawnej swojej świetności zbudowanej przez Kazimierza Wielkiego, wywalczonej przez Władysława Jagiełłę i Jana III Sobieskiego. Nowy król...

książek: 1030
Radomak | 2014-02-23
Przeczytana: 11 lutego 2014

Jacek Dydyński - szlachcic, sarmata, stolnikowic i żołnierz Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, towarzysz husarski. Nie jest to w żaden sposób kontynuacja trylogii, na szczęście dla fabuły jak i dla autora historia dzieje się w innych czasach. Nasz szlachcic wraca z wojny o Inflanty na początku XVII wieku. Wraca do rodzinnej wsi na wezwanie konającego ojca, wraca z trwogą bo wie, że brat, który pozostał na włościach ma chęć na położenie łap na dużej części spadku po jeszcze żyjącym rodzicu. Wraca Pan Jacek i tuż przy rodzinnej wsi najpierw wspomaga dziwną kompanię w przeprawie przez rzekę, a następnie szuka ich z opamiętaniem, aby wymierzyć sprawiedliwość za nieczysty występek. Po wyrównaniu rachunków odnajduję w trumnie przyszłego cara Rosji i jak to polski szlachcic cara wyśmiewa, miesza z błotem, ale nie na długo, nawet nie wie jak bardzo ten Samozwaniec będzie mu potrzebny. Chciał pan Jacek wrócić do rodzinnej wsi i pozostać, odpocząć, swawolić i cieszyć się życiem, a tu kochany...

książek: 469
Krzysztof | 2014-07-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 lipca 2014

Tetralogia Samozwaniec, czyli część wielkiego cyklu Komudy Orły na Kremlu (bo Cara z żelaza ani Moskiewskie ladacznicy nie widać na horyzoncie) to największe osiągnięcie pierwszej szabli polskiej literatury. Historia i barwna i ciekawa sam w sobie. Już sięgając do źródeł historycznych, trudno przejść obojętnie obok historii Samozwańca i kolejnych Dymitrów. Komuda od pierwszych stron zaczyna jak to ma w zwyczaju. Uwielbiany Dydyński, jeszcze nie Jacek nad Jackami, wraca w rodzinne strony i… Sytuacja w domu nie napawa optymizmem, ojciec umiera i zostawia nieszczęsny testament. Punkt wyjścia jak w innych powieściach, a dopiero z wyjazdem Dydyńskiego rozpoczyna się zabawa. Być może zbyt dużo czasu zajmuje pobyt Jacka w Samborze, jednak wraz z rozpoczęciem wyprawy na Moskwę, powieść wkracza na właściwe tory i mam wrażenie, że sam uczestniczę w tej szaleńczej odysei. Wiadomo powszechnie, że Komuda świetnym autorem jest. Nie możemy więc narzekać na nudę, a wszystko okraszone pięknym,...

książek: 118
Glaca | 2014-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 21 maja 2014

Bardzo dobra książka.

Początek tj pierwsze kilkadziesiąt stron może sprawiać mylne wrażenie co do jakości powieści ale związane jest to tylko z językiem i słownictwem zaczerpniętym wprost z opisywanej epoki. Warto jednak się "przemęczyć" podglądając co chwilę słownik zamieszczony na końcu książki ponieważ kiedy ogarniemy większość nietypowych słów pozostaje tylko delektować się literaturą naprawdę wysokich lotów.
Książka opowiada o losach Jacka Dydyńskiego - szlachcica i husarza, który wraca na ojcowiznę z wojny o Inflanty celem pożegnania umierającego ojca i co chyba ważniejsze poddziału majątku. I tu zaczynają się schody. Nie będę Wam opisywał całej książki ponieważ uważam, że naprawdę warto samemu sięgnąć po tą powieść.
Powiem natomiast, że autor opisuje życie szlachcica początku wieku XVII takim, jakim ono wydawało się być naprawdę. Nie jest cukierkowo, kolorowo jak u Sienkiewicza. Jest brutalnie, niekulturalnie a w relacjach międzyludzkich rządzi partykularny interes....

zobacz kolejne z 2783 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd