Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaproszenie na kimchi

Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
5,4 (102 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
6
7
20
6
24
5
24
4
11
3
3
2
8
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-926940-4-5
liczba stron
96
słowa kluczowe
Korea, podróże, relacje, Azja
język
polski

Korea wydaje się być dla nas dzisiaj o wiele dalej niż Japonia, jest bardziej tajemnicza, ma oblicze Sfinksa, do tego pęknięte na pół i podzielone na Północ i Południe. Ta książka przybliża ten kraj i nagle jest on w zasięgu ręki. Autorka należy do młodej generacji Polaków, którzy cały świat traktują jak swój dom. Polska już im nie wystarcza, ale widzenie i opisywanie świata nadal jest uparcie...

Korea wydaje się być dla nas dzisiaj o wiele dalej niż Japonia, jest bardziej tajemnicza, ma oblicze Sfinksa, do tego pęknięte na pół i podzielone na Północ i Południe. Ta książka przybliża ten kraj i nagle jest on w zasięgu ręki.
Autorka należy do młodej generacji Polaków, którzy cały świat traktują jak swój dom. Polska już im nie wystarcza, ale widzenie i opisywanie świata nadal jest uparcie z polskiej, ale też z europejskiej perspektywy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Kwiaty Orientu, 2008

źródło okładki: www.kwiatyorientu.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2236
hiliko | 2010-11-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2010

Korea to zupełnie mi obcy kraj - nie tylko podróżniczo, ale również literacko. Z przyjemnością stwierdzam, że książka Leny Świadek jest pierwszą, jaką miałam przyjemność czytać o tym niedużym państwie w północno - wschodniej Azji i z pewnością nie ostatnią.
Lena Świadek to kobieta uwielbiająca podróżować, zwiedzać przeróżne zakątki świata. 30 kwietnia 2004 roku wylatuje do Korei, kraju "porannej świeżości". Przeżywa tam piękne chwile, poznaje tradycje i obyczaje tamtejszych ludzi, ma okazję pracować jako przedszkolanka. W swojej książce "Zaproszenie na kimchi" opowiada o tej wyprawie, dzieli się z nami różnymi ciekawostkami dotyczącymi tego państwa.
Tytułowe kimchi to przystawka jadana w Korei niemal z każdym daniem. To kapusta pekińska marynowana w pikantnym sosie, zaprawiana małżami i czosnkiem, ma czerwonawą barwę. Lena, początkowo spoglądając nieufnie na kapustę, wkrótce sama się nią zajadała.
Książka w żadnym wypadku nie jest pamiętnikiem, autorka nie zagłębia się w szczegółach ani nie opisuje dokładnie swojego życia w Korei. Wspomina krótko, acz treściwie o swoich przygodach w kraju, przytacza niektóre dialogi, odsłania przed nami obyczaje. To zbiór anegdot napisanych przed naprawdę dobrą obserwatorkę. Dzięki niej dowiedziałam się o wielu interesujących rzeczach, takich jak to, że masaż u nich wcale nie jest relaksujący, a żeby uczyć obcego języka, wystarczy znać choćby kilka słów. Koreańczycy wzbudzili we mnie sympatię, ponieważ według pani Świadek są to ludzie bardzo uczciwi i szczodrzy, uwielbiający białą skórę, zachwycający się wszystkim co inne od nich, nie mający odpowiedników kilku dźwięków w obecnym angielskim, a także zabawni - mężczyźni zapraszają na randki całkiem obce kobiety, wręczając im tylko numer swojego telefonu. Urocze.
Książka Leny jest bardzo krótka, bo - jak wspominałam - składa się głównie z treściwych anegdot. Wydawnictwo Kwiaty Orientu dołączyło również kilka wiadomości o Korei, jej położeniu, klimacie oraz innych informacjach geograficznych, a także o samym narodzie i kuchni koreańskiej - wraz z przepisami! Bardzo dobry pomysł.

Czytając o Korei, momentami bardzo chciałam sama wybrać się w to magiczne miejsce. Moje pytanie brzmi : czy przyjmiecie zaproszenie na kimchi? Ja przyjęłam i bardzo dobrze się bawiłam, mimo że sama potrawa nie zasmakowałaby mi - wiem to na pewno. Polecam!
"Życie zatacza wielkie koła - niby wszystko takie samo - wciąż te same figury na szachownicy, ale zupełnie inne ustawienia."[1]
[1] - "Zaproszenie na kimchi", str. 35

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przez las

Niektóre historie bardzo dobre i przerażające, niektóre dosyć słabe. Ogółem warty przeczytania. Bardzo ładny graficznie

zgłoś błąd zgłoś błąd